wp.pl
wp.pl
Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
Jak być dobrym menadżerem. Główne grzechy, o których nie mówią na kursach MBA

Jak być dobrym menadżerem. Główne grzechy, o których nie mówią na kursach MBA

Fot. Fotolia

Byłeś świetnym specjalistą i w nagrodę zostałeś szefem. Założyłeś własną firmę i automatycznie obsadziłeś się w tej roli. Być może jesteś nim już od wielu lat i - jak w polskim klasyku filmowym - z zawodu jesteś dyrektorem. Pamiętaj jednak, że dotychczasowe zasługi nie gwarantują sukcesu dziś ani w przyszłości. Tylko świadoma, codzienna praca pozwoli ci być szefem nieprzeciętnym.

Szef, menedżer, kierownik, lider to tylko przykładowe terminy określające zarządzającego grupą ludzi. Oczywiście z łatwością można wskazać różnice w znaczeniach tych terminów, ale tą analizą zajmiemy się przy innej okazji.

Tak jak wiele terminów istnieje też wiele typów szefów, a każdy z nich może mieć swój własny styl zarządzania ludźmi. Wszystkie te terminy i typologie próbują w jakiś sposób porządkować, nazywać i dzięki temu dawać metodologiczne wsparcie do wykonywania tej odpowiedzialnej funkcji. W licznych specjalistycznych opracowaniach na temat skuteczności poszczególnych stylów menadżerskich brakuje jednak często pewnych podstawowych obserwacji.

Z mojej codziennej praktyki podczas szkoleń, coachingów, czy pracy doradczej na czoło wysuwają się 3 podstawowe wnioski:

  • 1.Szefowie mylnie postrzegają swoją rolę jako zarządczą bardziej niż służebną, usługową.
  • 2. Dominuje strategia gaszenia pożarów.
  • 3. Ego szefa karmi się stanowiskiem, doświadczeniami i własnymi nawykami w sposób niezauważalny dla szefa.

O AUTORZE

Absolwent Uniwersytetu Wrocławskiego z rekomendację trenerską I stopnia PTP. Od 11 lat prowadzi szkolenia i coaching dla biznesu, administracji publicznej oraz organizacji pozarządowych.

Prywatnie miłośnik sportu i podróży. Zdobył Koronę Maratonów Polski oraz ukończył zawody triathlonowe na dystansie Half Ironman.

Ponadto, jak zauważyłem, szefowie nadmiernie eksponują oczekiwane od nich cechy i zachowania, a swoim własnym doświadczeniom przypisują rangę niepodważalnej prawdy. Mają też skłonność do nawykowego działania, automatyzmów i przywiązania się do własnych schematów. Sprawia to, że pomimo całego doświadczenia, ukończonych studiów, zdobytej praktyki, zaliczonych szkoleń i treningu u największych guru zarządzania popełniają błędy.

I bardzo dobrze. Błędy są wpisane w działanie. Jedyny problem jest w tym, czy są ich świadomi i co z nimi robią.

W zależności od tego, dzielę wszystkich szefów na dwie kategorie: świadomych i nieświadomych. Menedżer świadomy to taki, który w obliczu konkretnej sytuacji ma w zanadrzu kilka opcji działania i potrafi ze świadomością skutków i konsekwencji na kilku płaszczyznach wybrać jedną, jego zdaniem najbardziej odpowiadającą. Na koniec jest gotów wziąć na siebie odpowiedzialność za decyzje i jej konsekwencje.

Taki szef nie jest szefem z przypadku, nie jest przerośniętym EGO, czy wielostronicowym CV. Takim szefem się nie zostaje, takim szefem się staje. I o tym będę tu pisał. O stawaniu się menedżerem świadomym.

Zobacz także: Zatory płatnicze najbardziej uciążliwe dla polskich mikroprzedsiębiorstw

 

menadżer, zarządzanie, techniki zarządzania
Money.pl
Czytaj także
Polecane galerie
piotrst
213.241.47.* 2016-04-30 13:19
Obecnie zamiast zawodowych dyrektorów mamy wybitnych specjalistów w zakresie zasiadania. Oni wybitnie fachowo zasiadają i na zasiadaniu kończą się ich kompetencje.
Anna menadżer
199.64.75.* 2016-04-29 13:12
"I o tym będę tu pisał. O stawaniu się menedżerem świadomym."
Tu, to znaczy gdzie? kiedy? jak znaleźć ciąg dalszy?
Trener managerów? czy felietonista jednego felietonu?
nieprecyzyjna komunikacja to jeden z największych grzechów managerów. Jak widać i trenerów...

A do tego w połowie tekstu reklama nt. łuszczycy? na miłość boską....