wp.pl
wp.pl
Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
Zamiast wchłaniać przejęte firmy, traktuj je jak partnerów

Zamiast wchłaniać przejęte firmy, traktuj je jak partnerów

Większość przejęć kończy się tym, że z dwóch organizacji powstaje jedna. Przełamując tę powszechną praktykę, niektóre firmy z rynków wschodzących zachowują tożsamość przejmowanych spółek i pozostawiają im niemal całkowitą autonomię. Zachowują również
na dotychczasowych stanowiskach kadrę menedżerską firmy przejmowanej, w tym prezesa.

Nowy właściciel narzuca swoje wartości i tworzy poczucie nowego celu, ale sposób jego osiągnięcia pozostawia w rękach firmy przejmowanej. Takie rozwiązanie z powodzeniem stosują szybko rosnące firmy z państw rozwijających się, m.in.: AV Birla Group, Mahindra Group i Tata Group z Indii, Ülker Group z Turcji, Neusoft z Chin i AmBev z Brazylii.

Niektórym firmom łatwiej przychodzi przyjmowanie podejścia partnerskiego niż innym. Te, które wypracowały kulturę opartą na współpracy, rozumieją te mechanizmy pełniej niż podmioty hierarchiczne, wyznające nakazowo-kontrolny styl zarządzania. Menedżerowie wyższego szczebla w firmach przejmujących muszą być gotowi osiągać cele poprzez wywieranie wpływu, a nie sterowanie. Cechuje ich wyższa tolerancja wobec niepewności. Duże znaczenie ma również szacunek dla nowych idei, jako że należy dostrzec atuty firmy przejmowanej
i opierać się pokusie narzucenia własnego sposobu prowadzenia działalności.

Te wyróżniki są zakorzenione w DNA niektórych organizacji, inne muszą je w sobie wykształcić.
Podejście partnerskie ma, bez wątpienia, słabości. Jedną z nich jest wolniejsze ujawnianie się korzyści, jakie zwykle kojarzą się nam z mariażem dwóch firm. Z badań autorów wynika jednak, że zdaje się sprawdzać lepiej niż tradycyjne metody integracji pofuzyjnej - w długim okresie generuje wartość dla akcjonariuszy.

ZAINTERESOWAŁ CIĘ TEN ARTYKUŁ? KUP DOSTĘP DO PEŁNEJ TREŚCI

finanse, zarządzanie, strategia konkurencyjna
Harvard Business Review Polska
Czytaj także
Polecane galerie