Internet stanowi bez wątpienia główne źródło informacji. Potencjał globalnej sieci widzą także firmy, które coraz chętniej postępują w myśl społecznej odpowiedzialności biznesu, gdzie głównym celem nie jest już uzyskanie wymiernych korzyści finansowych. CSR w cyberprzestrzeni? Czemu nie.
Wczoraj odbyła się konferencja poświęcona bezpieczeństwu najmłodszych internautów zorganizowana z okazji obchodów międzynarodowego Dnia Bezpiecznego Internetu. 9 lutego ponad 60 państw z całego świata połączyła wspólna idea - idea Internetu bezpiecznego dla dzieci i młodzieży. Warto przeczytać, co do powiedzenia na ten temat mieli goście zaproszeni na forum.
Mamy do nich pragmatyczny stosunek. Denerwują nas reklamy pojawiające się na nich. Lecz gdyby doszło do absolutnego kataklizmu i musielibyśmy płynąć na bezludną wyspę, bez wahania zabralibyśmy komputer z dostępem do sieci, żeby... trochę na nich pobyć. Oto o trudnej miłości do... portali społecznościowych.
O tym, że coraz więcej przedsiębiorstw zauważa korzyści, płynące z wdrażania społecznej odpowiedzialności biznesu (z ang. Corporate Social Responsibility, w skrócie CSR), mówić raczej nie trzeba. Jednak o tym, że edukacja młodych ludzi w tej materii jest niestety znikoma, powinno się krzyczeć - i to naprawdę głośno.
Powstał w lutym 2004 roku. Jego popularność rosła niezwykle szybko. Dziś szacuje się, iż stanowi on czwartą największą witrynę świata, odwiedzaną przez miliony internautów. Mowa oczywiście o Facebooku, któremu niemal całkowicie poświęcono uwagę podczas konferencji Facebook Now.
Załamanie na rynkach osadziło polskie spółki giełdowe w innej rzeczywistości, gdzie do kontaktu z potencjalnym inwestorem trzeba było uruchomić wszystkie możliwe kanały informacyjne. Serwisy internetowe przestały być już tylko źródłem informacji - stały się pełnoprawnym medium komunikacyjnym. Nie w pełni jednak wykorzystywanym.