2007-06-08 15:07
WiTricity - bezprzewodowy prąd
Autor: Mariusz Błoński
Być może już wkrótce, dzięki pracom naukowców z Massachusetts Institute of Technology, z naszego domu znikną kable przesyłające... energię elektryczną. Uczonym z Wydziałów Fizyki, Inżynierii Elektrycznej oraz Nauk Komputerowych udało się przybliżyć ten dzień.
Zespół
pod kierunkiem profesora Marina Soljacica zapalił 60-watową żarówkę,
która znajdowała się w odległości 2 metrów od źródła zasilania.
Pomiędzy żarówką a źródłem nie było żadnego fizycznego połączenia. Nowa
technologia została nazwana
WiTricity, od wireless electricity (bezprzewodowa elektryczność).
Idea
rozpoczęcia badań nad bezprzewodowym przesyłaniem energii elektrycznej
zrodziła się w głowie profesora Soljacica przed sześcioma laty, gdy po
raz kolejny obudził go telefon komórkowy sygnalizujący, że wyczerpują
się baterie. Soljacicowi zamarzył się dzień, w którym urządzenia same
będą się ładowały, bez pomocy człowieka. Profesor zaczął zastanawiać
się nad zjawiskiem fizycznym, które można by wykorzystać do
bezprzewodowego przesyłania energii elektrycznej.
Takie zjawiska
znane są od dawna. Energia przesyłana jest przez promieniowanie
elektromagnetyczne, wykorzystywane np. w transmisji radiowej. Jest to
świetna metoda przesyłania informacji, jednak mało skuteczna podczas
przesyłania energii. Promieniowanie rozchodzi się we wszystkich
kierunkach, więc do odbiornika trafiałaby niewielka część emitowanej
energii. Można oczywiście wykorzystać lasery, ale jest to metoda
niepraktyczna i często niebezpieczna.
WiTricity wykorzystuje
obiekty, które rezonują. Dwa takie obiekty, których rezonans ma tę samą
częstotliwość, wymieniają energię bardzo efektywnie, a jednocześnie
niemal nie oddziałują z innymi obiektami.
Przykładem takich
obiektów może być np. głos śpiewaka operowego i kieliszek z winem.
Jeśli w pokoju ustawimy szereg kieliszków, napełnionych w różnych
stopniu winem, będą miały one różne częstotliwości rezonansu. Gdy w tym
samym pokoju solista operowy zacznie śpiewać to, przynajmniej
teoretycznie, kieliszek o tej samej częstotliwości rezonansu co jego
głos może zakumulować tyle energii, że pęknie. Inne kieliszki pozostaną
nienaruszone.
W każdym układzie dwóch rezonatorów istnieje pewna
granica, która, po osiągnięciu, gwarantuje bardzo efektowne przesyłanie
pomiędzy nimi energii.
Zespół z MIT skupił się na badaniach nad
rezonatorami magnetycznymi.
"Oto magia zjawiska rezonansu. Zwykła indukcja magnetyczna jest około miliona razy mniej efektywna, niż nasz system" - mówi Aristeidis Karalis, jeden z członków zespołu badawczego.Badania wykazały, że wspomniana granica
efektywnego przesyłania energii może zostać osiągnięta nawet wówczas,
jeśli odległość pomiędzy rezonatorami jest kilkukrotnie większa, niż
same rezonatory.
Zjawisko rezonansu magnetycznego byłoby szczególnie
użyteczne przy przesyłaniu energii pomiędzy urządzeniami domowymi,
ponieważ materiały, z których są one zbudowane, powodują, że emitowane
przez nie pole magnetyczne wpływałoby bardzo słabo na otocznie. Ważnym
czynnikiem jest też fakt, że pole magnetyczne słabo oddziałuje na
organizmy żywe, a więc jest dla nich bezpieczne.
Uczeni z MIT
wykorzystali dwa miedziane zwoje z własnymi rezonatorami. Jeden z nich,
podłączony do źródła prądu, był nadajnikiem. Wytwarzał on pole
magnetyczne o częstotliwości mierzonej w megahercach. Oddziaływało ono
na drugi rezonator, odbiornik. Jednocześnie oddziaływanie z otoczeniem
było bardzo słabe. Akademicy udowodnili, że można w bezpieczny sposób
przesyłać energię elektryczną.
Wykorzystanie pola magnetycznego
ma tę przewagę nad polem elektromagnetycznym, że jest bezpieczne. Jego
minusem jest zaś fakt, że odległość, na jaką można przesłać energię,
jest stosunkowo niewielka. Jest jednak wystarczająco duża, by np.
zasilić laptop znajdujący się w pomieszczeniu. Co więcej, w przesłaniu
prądu nie przeszkadzają ani inne znajdujące się tam przedmioty, ani
kształt samego pomieszczenia.
WiTricity może nieco przypominać
zjawisko indukcji magnetycznej, ale nim nie jest. Dzięki indukcji można
przesłać prąd na minimalne odległości. Gdy zwiększymy odległość
pomiędzy zwojami, energia nie zostanie przesłana.
Re: WiTricity - bezprzewodowy prąd
Re: WiTricity - bezprzewodowy prąd
Re: WiTricity - bezprzewodowy prąd
Re: WiTricity - bezprzewodowy prąd
Re: WiTricity - bezprzewodowy prąd
Re: WiTricity - bezprzewodowy prąd
Z tym winem i kieliszkiem to dobry przykład, ja np nie rezonuję z TVN24 jako rezonator,
Re: WiTricity - bezprzewodowy prąd
co to za fizyk pisal ??!! nie istnieje cos takiego jak samo pole magnetyczne. Jeśli tworzymy pole magnetyczne, ZAWSZE indukuje się pole elektyczne. Jeśli tworzymy pole elektryczne, ZAWSZE indukuje się pole magnetyczne. A czy jest cos bezpieczne, zalezy tylko natezenia tego pola.
Rację ma fizyk, bo jeśli TWORZYMY pole magnetyczne (czyli jego natężenie rośnie od zera), to indukuje się pole elektryczne i vice versa.
I nie obrażaj ludzi takimi zdaniami, jak powyżej.
Re: WiTricity - bezprzewodowy prąd
Bardzo mi sie podobalo ponizsze stwierdzenie autora:
"Ważnym czynnikiem jest też fakt, że pole magnetyczne słabo oddziałuje na organizmy żywe, a więc jest dla nich bezpieczne"
Ciekawe co oznacza wg niego "slabe" i na ile slabe jest jeszcze "bezpieczne"
Slowa wyjete z literatury propagandowej jedno-komorkowcow.
Re: WiTricity - bezprzewodowy prąd
Rezonans zna kazdy,kto dostrajal kiedys radio,krecac pokretlem potencjometru.nadajnik mogl byc daleko.Tyle,ze energia dotad byla sladowa i wmacniano ja ukladami radia.
Ciekawe co bedzie,gdy 100 Watt do zarowki przypadkowo wpadnie w rezonas z rozrusznikiem serca albo wezem od prysznica.
na razie typowy tekst na lato
Re: WiTricity - bezprzewodowy prąd
Rosyjski dowcip.
"Po czym można poznać marynarza floty północnej ?"
"Że świeci w nocy!"
Pozdrowienia dla wszystkich.