wp.pl
wp.pl
Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
Codewise na drugim miejscu najszybciej rosnących firm według "Financial Timesa"

Codewise na drugim miejscu najszybciej rosnących firm według "Financial Timesa"

Fot. Financial Times / Flickr (CC BY 2.0)

Polska firma trafia na 2. miejsce na liście 1000 najszybciej rozwijających się firm w prestiżowym zestawieniu "Financial Timesa". Krakowski Codewise trafił do ścisłej czołówki zestawienia, dzięki wzrostowi obrotów o 13000 proc. w latach 2012-2015. Wicelider z Polski zarabia na najbardziej znienawidzonych reklamach w internecie.

"FT" przedstawia firmy ze swojej listy jako te, które "utrzymują konkurencyjność Europy", ale w przypadku Codewise wkład ten dość trudno byłoby dostrzec. Wyniki finansowe firmy są imponujące, ale Codewise bardzo nie lubi szczegółowych pytań o źródło swoich dochodów.

Szef Codewise Robert Gryn pochwalił się niedawno "Pulsowi Biznesu", że jego spółka w zeszłym roku miała 132 mln zł przychodów i 30 mln zł zysku. W 2017 r. wyniki te mają być "o co najmniej kilkadziesiąt procent" lepsze.

Branżowy serwis Spider's Web próbował dowiedzieć się od Gryna na czym konkretnie zarabia jego firma, ale ten po przeprowadzonym wywiadzie wycofał autoryzację. Milioner uznał, że pytania stawiały go w złym świetle.

Działalność Codewise opiera się na dwóch produktach. Zeropark służy do sprzedawania ruchu w internecie, natomiast Voluum jest narzędziem analitycznym, służącym do optymalizowania kampanii reklamowych.

Z przekazu firmy Codewise, a także wypowiedzi medialnych Roberta Gryna nie sposób dowiedzieć się, na czym polega działanie obu narzędzi. Bardzo jednoznacznie ich istotę na Facebooku opisuje Rafał Agnieszczak, założyciel serwisu Fotka.pl, a obecnie przedsiębiorca specjalizujący się w zakładaniu startupów.

- Co więc dokładnie robi Zeropark? Ano handluje szemranym ruchem w internecie, najprościej mówiąc. Dlaczego szemranym? Bo to głównie znienawidzone pop-upy, dodatkowe okienka w tle i wielokrotnie przekierowania - wyjaśnia.

Według Agnieszczaka korzysta z tego "branża erotyczna, hazardowa i wszelkiej maści naciągacze". - Jeśli trafiłeś na agresywne reklamy typu "wygrałeś ajfona" albo "zostań milionerem w tydzień", żeby wspomnieć tylko te najdelikatniejsze w przekazie, to wielce prawdopodobne, że za emisją stoi firma pokroju wspomnianej powyżej - pisze Agnieszczak.

Jak zaznacza Rafał Agnieszczak, "sam biznes wspomagający rozkręcanie tego typu biznesów jest oczywiście legalny, a właściciele robią wszystko aby prawdziwej jego istoty nie dało się odkryć gołym okiem".

Robert Gryn był dotąd bardzo mało znaną postacią w branży, niemal zupełnie nierozpoznawalną publicznie, choć w pewnym stopniu zmienił to bardzo przychylny mu materiał zamieszczony w polskim "Forbesie" w lutym. Miesięcznik zapowiada, że jeszcze w tym roku Robert Gryn zadebiutuje na liście najbogatszych Polaków.

- Nagle zacząłem odbierać masę telefonów, maili, gratulacji, zaproszeń. Ale tak naprawdę nie potrzebuję poklasku, drażnią mnie tabloidowe tytuły na mój temat, wyrwane z kontekstu cytaty - narzeka w wywiadzie dla "Pulsu Biznesu".

Takie deklaracje mogą jednak dziwić, jeśli zajrzy się na publicznie dostępny profil Roberta Gryna na Instagramie, który sprawia wrażenie, jakby miał być jego przepustką do świata celebrytów. Właściciel Codewise z upodobaniem wrzuca zdjęcia z uprawniania sportów ekstremalnych, luksusowych wakacji na jachcie, a także bardzo chętnie chwali się swoim drogim mercedesem.

Szerokim echem odbił się wypad na Wyspy Kanaryjskie wynajętym odrzutowcem, z którego relację zamieścił na portalu społecznościowym.

Po publikacji listy "Financial Timesa" zainteresowanie Robertem Grynem i firmą Codewise zapewne się zwiększy, ale czy kontrowersyjny biznesmen będzie chętniej niż dotąd udzielał informacji na temat swojej firmy?

Money.pl
Czytaj także
Polecane galerie