wp.pl
wp.pl
Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
Ma zaledwie 32 lata, sprzedał firmę za 230 mln zł. Właśnie został Przedsiębiorcą Roku

Ma zaledwie 32 lata, sprzedał firmę za 230 mln zł. Właśnie został Przedsiębiorcą Roku

Fot. materiały prasowe EY

Na galę EY przyjechał z rodzicami, po wręczeniu nagrody dziękował swojej żonie, a za największy skarb uważa swój zespół. Od rodziców przejął sklepik z obuwiem i przekształcił go w internetowego giganta eobuwie.pl. Zaledwie 32-letni Marcin Grzymkowski, który właśnie został Przedsiębiorcą Roku, powtarza, że nie byłoby jego sukcesu gdyby nie jego wola walki.

Premier Morawiecki i szef NBP Andrzej Glapiński wręczając panu nagrodę mówili, że to pan napisał "historię transformacji gospodarczej w Polsce w pigułce". Ja mam wrażenie, że w Polsce ziścił się jednocześnie amerykański sen od zera do milionera?

Coś w tym jest. Na pewno nie było mi łatwo. Kluczowe jest jednak dążenie do celu. Jak się go już obierze, to trzeba zrobić wszystko, aby go osiągnąć. W naszym przypadku największym wyzwaniem była gwałtownie rosnąca firma. Cała organizacja musiała się zmieniać, ewoluować, szybko dostosowywać.

Kluczem było umieć sobie poradzić z własnym sukcesem?

Tak. Proszę pamiętać, że nas było najpierw 10 pracowników. Potem 20, za chwilę 40. A teraz to już jest 400 osób. To oznacza wieczne zmiany. To samo jest po stronie aplikacyjnej czy magazynowej. Większość procesów jest u nas robionych "inhousowo". Chcemy sami dbać o jakość obsługi klienta. Dlatego to my robimy zdjęcia, prowadzimy call center, pilnujemy logistyki.

Dosyć rzadka rzecz w pana branży.

Musimy pilnować swoich klientów. Ich obsługa jest jedną z najważniejszych rzeczy w tym biznesie.

Wracając do tytułu EY Przedsiębiorca Roku. Pan ma 32 lata. Szybko zdobył pan tak prestiżowe wyróżnienie. Co teraz?

Oj tak. To rzeczywiście wyzwanie, żeby dalej się rozwijać, piąć się w górę. Chęci do pracy nadal mam jednak ogromne.

Pan firmę jednak już sprzedał. Nie ma teraz ochoty założyć czegoś nowego i budować znowu od początku? Są przedsiębiorcy, którzy uwielbiają ten etap startupu, kiedy to wszystko dopiero rośnie, puchnie.

Ja cały czas mam 25 proc. udziałów w eobuwie.pl. Moi współudziałowcy ufają mi i zostawili nam sporą niezależność. Możemy cały czas jako zespół realizować sporo rzeczy, nowych wyzwań.

Sklep stacjonarny kupuje jednak sklep internetowy, by zapewne mieć efekt synergii. Jak ta współpraca ma wyglądać?

Przede wszystkim sklepom tradycyjnym jednak ciężko jest wejść do sieci. One często mają tu problem. To jest zupełnie inny marketing, inaczej należy dotrzeć do klienta, inna dystrybucja. Trzeba mieć inną wiedzę. To więc też elementy, które sklepom działającym stacjonarnie trudno wdrożyć. Nam jest dużo łatwiej, gdy możemy łączyć te dwa światy.

Mamy modę na startupy. Co Przedsiębiorca Roku ma do powiedzenia tym, którzy dopiero zaczynają?

Na pewno trzeba zapewnić sobie na początek dobry biznesplan. Powinno się patrzeć w dal. Nie na to, co będzie za rok, za dwa, za trzy ale jeszcze dalej. Trzeba być przygotowanym do pracy non-stop, szczególnie na początku. Oczywiście przyjdą chwile, zwątpienia, ale nie wolno się poddawać.


ey przedsiębiorca roku, grzymkowski, eobuwie
Czytaj także
Polecane galerie
XXX
2016-11-27 19:33
Niech wreszcie ktoś zdobędzie wyróżnienie za stworzenie jakiegoś wyrobu technologicznego a nie tylko banalny handel.Poza tym ktoś ma tu rację ,tylko jelenie kupują w tym sklepie. Oglądałem buty firmy clarks ,dużo droższe niż w innych sklepach.
rój
2016-11-27 16:48
jakim cudem nie zniszczyła go skarbówka
Jacek
2016-11-27 10:50
Brawo , szczere wyrazy uznania i gratulacje. Widać Zielona Góra również potrafi. Życzę dalszych sukcesów.
Pokaż wszystkie komentarze (36)