Autor: Oprac. Katarzyna Ogórek
Strona internetowa jest coraz częściej wizytówką firmy. Znajdują się na niej podstawowe informacje o przedsiębiorstwie, ale również to tutaj rozpoczyna się jego kampania wizerunkowa. Klienci coraz częściej poszukiwania rozpoczynają w sieci i tam właśnie po raz pierwszy spotykają się z ewentualnym kontrahentem.
Od pierwszego e-wrażenia zależy więc bardzo wiele. W odróżnieniu jednak do kartonika z danymi kontaktowymi, firmowa strona www daje więcej możliwości - również możliwości popełnienia błędów w budowaniu tej relacji, promocji i zdobywaniu klienta.
Szeroki wachlarz możliwości technicznych kusi doładowaniem
witryny niepotrzebnymi „ulepszaczami", z drugiej jednak strony tradycja i
konserwatyzm w Internecie wieją nudą. Co więc wybrać, żeby pomóc, a nie
zaszkodzić?
Czego trzeba szczególnie unikać podczas projektowania korporacyjnej
strony internetowej? Czy źle wykonana strona internetowa może faktycznie źle
wpłynąć na wizerunek firmy?
Specjalnie dla MANAGER.money.pl wypowiedzieli się specjaliści z firm:
FFCreation, Digital One oraz Hypermedia.
Artur Karczykowski, FFCreation:
Obecnie w krajach Unii Europejskiej 91% korporacji oraz 69%
małych i średnich firm posiada własne witryny internetowe. Nadrzędnym ich celem jest w zależności od
przeznaczenia: dostarczanie informacji oraz wspieranie sprzedaży produktów i
usług. Niestety tylko 33% małych i
średnich firm aktualizuje strony częściej niż raz na kwartał, a korporacje (zwłaszcza spółki akcyjne) zbyt często ograniczają swoje aktualizacje do przemalowywania
informacji giełdowych i finansowych.
Dziwi fakt, iż w mediach offline-owych
częściej można znaleźć aktualne informacje dotyczące produktów niż np. na
stronie korporacyjnej.
W wyniku tych zaniedbań zwykły
internauta coraz rzadziej odwiedza witryny należące do firm, a coraz częściej
szuka portali gwarantujących mu obszerne i rzeczowe zestawienie aktualnych
informacji dotyczących pożądanych produktów czy też usług.
Czy jednak „ulepszacze” nie mogą być funkcjonalne… i
kiedy w ogóle opłaca się ich stosowanie? W zależności od przeznaczenia
witryny www proponujemy wybrane „ulepszacze”, jak
m.in. : interaktywne prezentacje, filmy, animacje flaszowe, gry, komunikatory,
livechaty, mailboty, sztuczną inteligencję (chat boty ), interaktywne gadgety,
witryny teasingowe czy też tworzymy społeczności internetowe.
Klient mówi nam co chce osiągnąć, a agencja opracowuje mix technologiczny oparty na porządnych badaniach
rynkowych - gwarantujący spełnienie wszelkich założonych oczekiwań i dotarcie
do grupy docelowej.
Przy stronach B2B stawiamy
bardziej na eleganckie prezentacje multimedialne, minimalistyczny design oraz
delikatne randomizowane animacje flaszowe.
Przy stronach firmowych i korporacyjnych
skierowanych do doświadczonego i wybrednego klienta końcowego używamy bardziej
wyrafinowanych narzędzi takich jak np. złożone centra komunikacji czy też
profesjonalne prezentacje multimedialne o jakości filmowej.
Najistotniejsze, by dostarczyć internaucie niezapomnianych wrażeń estetycznych dbając o
każdy drobiazg, pozycjonując elementy strony tam, gdzie użytkownik ich
podświadomie poszukuje. Jedną z metod badania pozycjonowania
elementów, jakie stosujemy jest „eye tracking” polegający na złożonej wizualizacji
wyników analizy ruchu gałki oka podczas „surfowania” po wybranej stronie.
Zbyt często wchodząc na poważne korporacyjne portale www (zwłaszcza dedykowane produktom konsumpcyjnym) internauta nagle odczuwa zmęczenie prowadzące podświadomie do gorszego postrzegania prezentowanej treści.
Dzieje się tak w wyniku przeładownia percepcji niepotrzebnymi bodźcami takimi jak np. zbyt „głośne” i kolorowe animacje. Dlatego nie poleca się przepychu, chaosu, denerwującej muzyki nie dającej się wyłączyć, zbyt głębokiej struktury, a zwłaszcza nieaktualnych danych.
Według badań Consumer WebWatch z stycznia 2006 aktualność i celność strony odgrywa coraz większą rolę. Aktualność jest definiowana nie tylko przez ilość i pogłębienie nowych (aktualnych) informacji ale przede wszystkim przez ich wiarygodność. Internauta musi wiedzieć z kim ma do czynienia, kiedy była ostatnia aktualizacja, jakie są źródła przedstawianych informacji i przede wszystkim musi szybko uzyskać pożądane informacje w efektywnej formie.
Źle wykonana strona internetowa może negatywnie wpływać nie tylko na wizerunek firmy, ale także na jej rozwój, zwłaszcza w przypadku, gdy zawodowcy oraz dziennikarze nie znajdują na niej pożądanych informacji.
Całkiem niedawno zakładano, iż w Stanach Zjednoczonych 40% decyzji przy wyborze potencjalnych kontrahentów zależy od prezentacji w sieci. Nowoczesny manager na pozycji zarządzającej w skomputeryzowanych krajach takich jak Niemcy, Anglia, USA czy też Francja, przygotowując plany nowego businessu zaczyna od zbierania informacji z sieci, gdyż jest to tanie, szybkie i daje dobry obraz ogółu.
Pierwszy krok to odwiedzanie portali branżowych w celu selekcji, następny to odwiedzanie portali korporacyjnych wybranych firm.
Niestety w Polsce nadal kultura korporacyjna oraz corporate identity wydają się często pomijane przy kreacji online. Najlepszym przykładem są tutaj strony niektórych polskich ministerstw czy też koncernów blisko związanych ze Skarbem Państwa.
Zakładam, iż funkcjonalność (usability) to 40% sukcesu, aktualność to 25% sukcesu, design i innowacyjność to 30% sukcesu a pozostałe 5% to asocjacje wynikające z osobistych doświadczeń internauty z daną firmą oraz sam adres strony.
Oszczędzaj na każdym przelewie nawet 1500 zł dla kwoty 10 000 euro bez wychodzenia z domu. więcej »
Re: Jak można zepsuć firmową stronę internetową?