Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
Urszula Sipińska, śpiewający architekt

Urszula Sipińska, śpiewający architekt

2006-10-16 10:58

Urszula Sipińska, śpiewający architekt

Autor: Małgorzata Szafarz

Urszula Sipińska, śpiewający architekt
[fot: PAP/ Adrzej Rybczyński]
Wiele osób nie wie, że znana piosenkarka, wielka gwiazda polskiej estrady końca lat 60-tych oraz lat 70-tych, od kilkunastu lat z powodzeniem realizuje się w wyuczonym zawodzie architekta wnętrz i jest cenionym w środowisku specjalistą.

Najpierw były wnętrza

Urszulę Sipińską znamy przede wszystkim dzięki takim przebojom, jak: „Zapomniałam...”, „Poziomki”, „Pamiętam nas z tamtych lat”, „To był świat w zupełnie starym stylu” czy „Jaka jesteś, Mario”. Średnie pokolenie doskonale pamięta również jej piosenki country.



Debiutowała w 1965 r. na Festiwalu Piosenki Studenckiej w Krakowie zdobywając I. nagrodę. Potem przyszło Opole, Sopot, kolejne festiwale (zarówno polskie, jak i zagraniczne), kolejne nagrody i wyróżnienia. A było tego w jej blisko 25-letniej karierze bardzo dużo. Wiele razy otrzymała też tytuł „Piosenkarki Roku” w plebiscytach prasy, radia i telewizji.

W kraju koncertowała i nagrywała z orkiestrą Piotra Figla, z zespołami jazzowymi Jerzego Miliana i Krzysztofa Sadowskiego, z orkiestrą Alex Band, Grupą S-26, Ergo Band i zespołem Jerzego Konrada (obecnie męża). Za granicą - m.in. z Demisem Roussosem, Robertą Flack, Billym Jo Spearsem, Julio Iglesiasem, Amandą Lear oraz z orkiestrami i zespołami radia i TV Niemiec, Hiszpanii, Szwajcarii i Francji.

Występowała we wszystkich niemal krajach Europy oraz w Japonii, Meksyku, na Wyspach Kanaryjskich, w USA i Kanadzie.

Worek ze zdolnościami


Profesor Jan Miodek napisał kiedyś o niej, że hojnie obdarowano ją talentami. I miał, oczywiście, rację. Urszula Sipińska ma ich bowiem co najmniej kilka i są one dość różnej natury. Oprócz piosenkarstwa dała się więc poznać jako kompozytorka własnego repertuaru (sama skomponowała ponad 60 piosenek) i pianistka (gry na fortepianie uczyła się prywatnie).

Mimo tak wczesnych, oszałamiających sukcesów ukończyła Wydział Architektury Wnętrz PWSSP w Poznaniu.

W czasie studiów współpracowała też z akademickim teatrem Nurt. Była również autorką telewizyjnego cyklu programów satyryczno - rozrywkowych „Obok” oraz dziennikarką prasową – dla tygodnika „Wprost” pisała felietony muzyczne, a dla „Gazety Poznańskiej” - reportaże i wywiady.

Z powodzeniem spróbowała również swych sił w gatunku dłuższym niż teksty prasowe. Ostatnio głośno było o jej książce pt. „Hodowcy lalek”. Sipińska opisuje w niej kulisy pracy i życia polskiego artysty w czasach PRL-u.

Odkurzony zawód

W 1990 roku Sipińska wycofała się z estrady i powróciła do wyuczonego zawodu architekta wnętrz. Odkurzyła książki, starą deskę kreślarską i zaczęła projektować.

Obiecała sobie bowiem - jak sama opowiada w jednym z wywiadów – że po skończeniu 40 lat zakończy również swoją przygodę z piosenką. Jak podkreśla, wolała, żeby ludzie żałowali, że już nie śpiewa, niż dziwili się, jak to możliwe, że jeszcze tak długo śpiewa.

Obecnie, już szósty rok, w domu usytuowanym przy ul. Komornickiej w Poznaniu, artystka prowadzi własne Studio Wyposażenia Wnętrz.

Dom zaprojektował dla niej brat Staszek i bratowa Ewa, budowę natomiast osobiście nadzorował mąż, znany muzyk, Jerzy Konrad.

Wystrój wnętrz to od początku do końca dzieło samej Sipińskiej.

Przy filiżance kawy lub herbaty, zasiadając za oryginalnym stołem z granitu, marmuru, szkła i metalu (projektu artystki), Urszula Sipińska doradza swoim klientom, jakie rozwiązania przestrzenne będą dla nich najlepsze oraz jakie meble, materiały wyposażenia wnętrz, posadzki, dywany i wykładziny oraz oświetlenie będą pasowały do ich domu.

Wielkie realizacje


W prowadzeniu studia Urszuli Sipińskiej pomaga mąż, Jerzy Konrad. Oboje bardzo dbają, by wszystkich klientów traktować jak gości. Artystka za punkt honoru stawia sobie dążenie, by studio było centrum informacji o wszystkim, co nowego w architekturze wnętrz. Podkreśla, że zależy jej bardzo, aby wszystko, co proponuje, było rozwiązaniami stylowymi, ze smakiem, dlatego stosuje uzupełnienia w postaci witraży oraz kompozycji ściennych z pogranicza malarstwa i płaskorzeźby.

Dawna piosenkarka boi się jednak, by jej nazwisko nie onieśmielało klientów. Jej zdaniem nie powinno to mieć bowiem żadnego wpływu na ceny usług, gdyż nie jest sztuką urządzić wnętrze drogo, a sztuką jest natomiast urządzić je oryginalnie i bez zbędnych kosztów.

W opinii męża i znajomych, Urszula Sipińska jest zupełnie ,,normalna”, lubi porozmawiać, pośmiać się i pożartować.

Studio projektowe Urszuli Sipińskiej to jej wielki sukces zawodowy. Podobnie, jak w przypadku estrady, również i w tym przypadku, artystka tworzy z wielką pasją i pracuje z dużym oddaniem.

Dawna piosenkarka, jako architekt wnętrz poszczycić się może ponad 50. realizacjami. Są wśród nich tak znaczące jak: wnętrze Uniwersytetu Europejskiego Collegium Polonicum Viadrina w Słubicach, Centrum Prasowe MTP, supermarkety w Koszalinie i Kołobrzegu, banki, 3-kondygnacyjny obiekt ,,Polmosu” w Łodzi, hotele i wiele innych.

Swoistym wyzwaniem była dla niej również projektowana przez nią scenografia do wystawianej na 100-lecie Teatru Słowackiego w Krakowie sztuki ,,Farsa z ograniczoną odpowiedzialnością''.

Czytaj także
Polecane galerie
Józef S.
31.182.66.* 2015-06-21 12:47
3-kondygnacyjny budynek Polmosu w Łodzi już nie istnieje, na jego miejscu wybudowano centrum biznesowe.
Rafał Rafael :)
89.77.166.* 2014-09-28 23:58
Wspaniała, piękna, utalentowana kobieta! Jestem późniejszym pokoleniem niż czasy, kiedy pani Urszula świeciła triumfy, ale sam odkryłem piękno Jej głosu, urody, wnętrza. Szukam wszystkiego, co związane jest z Panią Urszula. Wszystkiego najlepszego, Pani Urszulko!
--
Komentarz wysłany ze strony mobilnej
http://m.money.pl/
Bożka
83.23.141.* 2012-10-14 17:18
Do dziś mam kasety i płyty , wspomnienia powracaja i wtedy znikają smutki.
Zobacz więcej komentarzy (36)