
Autor: Wirtschaftswoche, tłumaczył Robert Susło
Tom Szaky jest przedsiębiorcą z krwi i kości. Już w wieku 14 lat założył pierwszą firmę projektującą strony internetowe. Zatrudniał troje pracowników i wygrywał ogólnokrajowe konkursy w Kanadzie. Sukcesów ekonomicznych nie odniósł wtedy żadnych.
Jednak nie należy do ludzi, którzy się poddają. Jego sześć pierwszych firm nie odniosło sukcesów. Ten pojawił się dopiero w 2001 roku, kiedy podczas studiów na uniwersytecie Princeton uruchomił wspólnie z przyjacielem firmę Terracycle. Jej początki nie były wcale różowe, firma dopiero nie dawno zaczęła być dochodowa, ale dzięki niej Tom Szaky stał się w Stanach bardzo popularny. Firma zajmuje się recyclingiem, ale w oryginalny sposób, w jaki nikt przed nim nie prowadził biznesu.
Tom Szaky,
urodzony 1982 roku w Budapeszcie, dorastał w Kanadzie. W ciągu tylko dziesięciu lat zbudował imperium na śmieciach. Terracycle zebrała w 15 krajach dwa miliardy opakowań, z których wyprodukowano latawce, deski sedesowe i głośniki. Sprawdzony w USA pomysł Szaky zamierza teraz przenieść na rynek europejski.
Właściciel wygląda zupełnie przeciętnie: trzydniowy zarost na twarzy, często ubiera się w jasnozieloną koszulkę, na niej rozpięta koszula, na głowie zielona bejsbolówka.
Dzisiaj Terracycle zatrudnia ponad 100 pracowników. W 2010 roku zysk przedsiębiorstwa wyniósł 150 tys. dolarów. W tym roku obrót ma wynieść 20 mln dolarów, a Szaky planuje ekspansję w 20 krajach.
- To wspaniale, że mogę zarabiać pomagając jednocześnie planecie - mówi. - Zarabianie pieniędzy jest dla mnie najważniejsze. Dzięki pieniądzom powstaje wszystko inne.
Jego model biznesowy jest przy tym całkiem prosty. Po zarejestrowaniu się na stronie internetowej Terracycle, instytucje, fundacje, szkoły jak i prywatne gospodarstwa domowe mogą zbierać i wysyłać do firmy - na koszt przedsiębiorstwa - odpady, jak butelki plastikowe, opakowania po słodyczach a nawet stare telefony komórkowe. Za każde przesłane opakowania firma wpłaca po 2 centy na cele charytatywne.
Terracycle przekazuje odpady przedsiębiorstwom, które przerabiają go na przykład na opakowania na chipsy, torby na zakupy czy ławki ustawiane w parkach. Transport i opłaty za przekazywane odpady pokrywają sponsorzy, w przypadku opakowań na chipsy jest to jeden z producentów snacków, który na opakowaniach swoich produktów może umieszczać logo Terracycle.
Ekipy naukowców i projektantów pracują jednocześnie nad nowymi sposobami wykorzystania odpadów przy produkcji nowych artykułów. Z opakowań po napojach Capri Sonne powstały już kurtki, a z opakowań M&M sukienki. Tego typu produkty zamawiane są przez przedsiębiorstwa, które wykorzystują je w celach marketingowych.
Zielona sensacja recyclingu
W Europie, a konkretnie w Niemczech, Szaky nawiązał już współpracę w z producentem długopisów Bic i producentem napojów Capri Sonne - teraz ważna jest współpraca konsumentów. Według danych Terracycle, w Niemczech zarejestrowanych jest już około 8,2 tys. konsumentów, w tym 60 szkół, przedsiębiorstwa, uniwersytety i przedszkola. O akcji informują stacje radiowe, blogi internetowe oraz federalne Ministerstwo Środowiska.
W USA w akcji bierze regularnie udział 12,5 mln osób i ponad 60 proc. wszystkich szkół. Partnerami Terracycle są także takie przedsiębiorstwa jak Kraft, Mars i L'Oréal. Dla Amerykanów, którzy do niedawna nie wiedzieli zbyt wiele o recyclingu, pomysł Szaky'ego jest wręcz sensacyjny.
Tymczasem w Niemczech, gdzie funkcjonuje już dwa systemy sortowania odpadów, nie będzie to nic nowego. Dlatego też u naszych zachodnich sąsiadów Terracycle zamierza poddawać recyclingowi produkty, które ze względu na ich problematyczne sortowanie trafiały dotychczas do spalarni - na przykład plastikowe długopisy.
Re: Założył odchodowy biznes. Ameryka go uwielbia
Każdy biznes prowadzony za pieniądze sponsorów jest prosty. Sponsorzy dają kasę, ja ją wydaję i mam się znakomicie. Konkurencyjność, r-k ekonomiczny nie ma znaczenia. Liczy się,jedynie bałach , że to co robiłem służy komuś, do czegoś i jest niezbędne dla ludzkości, planety itp. Ekologia to prawdziwa żyła złota dla mądrych i przedsiębiorczych, którzy na normalnym rynku nie potrafiliby poprowadzić budki z hamburgerami.
Re: Założył odchodowy biznes. Ameryka go uwielbia
Re: Założył odchodowy biznes. Ameryka go uwielbia
Re: Założył odchodowy biznes. Ameryka go uwielbia
Zysk, panie Pisowiec, to ta kwota, ktora pozostaje po odliczeniu wszelkich kosztow. Wyplaty dla pracownikow, swiadczenia socjalno-zdrowotne i opodatkowanie powyzszych to KOSZT.
Rozumie teraz osoba?
Re: Założył odchodowy biznes. Ameryka go uwielbia
firma dopiero niedawno
NO, NO, 150 TYS $ NA 100 OSOBOWA FIRME........................
jak zwykle p*******
Kto pisze takie bzdety? Od kiedy pamietam w USA recycling robi sie w domu, wystawiajac pojemniki z plastykiem, aluminium i papierem na ulice, skad zabierane sa przez firmy smieciowe (razem ze smieciami).
Aha - i nie slyszalem o waszym bohaterze.
Re: Założył odchodowy biznes. Ameryka go uwielbia
Re: Założył odchodowy biznes. Ameryka go uwielbia
Re: Założył odchodowy biznes. Ameryka go uwielbia
Re: Założył odchodowy biznes. Ameryka go uwielbia
Nie wiem czym tu się zachwycać.
Re: Założył odchodowy biznes. Ameryka go uwielbia
Takie rzeczy w Ameryce sa od 50 lat.
Widzicie wiec dlaczego pod kazdym wzgledem jestescie 100 lat za murzynami a teraz na dodatek wyobrazcie sobie zalozenie w Polsce firmy przez 14-to latka i do tego zatrudnienie przez niego trzech osob - NIEWYKONALNE
Re: Założył odchodowy biznes. Ameryka go uwielbia
umieszczanie napisów na samochodach!
Fajne widziałem na http://autodeco.pl
Lubię ludzi z pomysłami.
Re: Założył odchodowy biznes. Ameryka go uwielbia
Re: Założył odchodowy biznes. Ameryka go uwielbia
Re: Założył odchodowy biznes. Ameryka go uwielbia
Re: Założył odchodowy biznes. Ameryka go uwielbia
Re: Założył odchodowy biznes. Ameryka go uwielbia
Re: Założył odchodowy biznes. Ameryka go uwielbia