Na skróty
Money.plManagerLudzie sukcesuWywiadyElżbieta Szumska, właścicielka kopalni złota
2006-07-11 11:59

Elżbieta Szumska, właścicielka kopalni złota

Elżbieta Szumska, właścicielka kopalni złota

Nie miała nic. Zapożyczyła się i kupiła udziały w... kopalni złota. I to w Polsce. Elżbieta Szumska jest teraz w Złotym Stoku (Kotlina Kłodzka) jednym z największych pracodawców. Choć w swojej kopalni drogocennego kruszcu nie wydobywa, obraca milionami złotych. Jej złotem są turyści.

Podziemny spływ łodzią, odlewanie sztabek złota, strzelanie z łuków, wspinaczka po ściance alpinistycznej, bicie monet, spotkanie z Alchemikiem, podziemny labirynt, muzeum minerałów. Tym kusi Elżbieta Szumska turystów, którzy przyjeżdżają do Złotego stoku. O tym, jak zainwestowała w kopalnię złota i swojej recepcie na biznes opowiada Money.pl

Money.pl: Jak staje się właścicielką kopalni złota?

Elżbieta Szumska: To był przypadek. Kopalnia funkcjonuje od 1996 roku. Wcześniej, jeszcze przed otwarciem trasy turystycznej, odkrywałam ją na dziko. Kiedy weszłam po raz pierwszy pod ziemię, zobaczyłam ciemność i usłyszałam ciszę, już wiedziałam, że to jest to, co chciałabym robić. Wówczas poszukiwano osób do oprowadzania po podziemnej trasie turystycznej. Mając uprawnienia przewodnika sudeckiego, zgłosiłam się. Udało mi się zdać egzaminy i zostałam przewodnikiem.

Money.pl: Jak awansowała Pani z przewodnika na właściciela?

E. S.: Dyrektorem była osoba z zewnątrz. Najpierw z Lubina, później z Wrocławia. Te osoby nie miały możliwości ani czasu na to, żeby codziennie bywać w kopalni. Przyznano mi funkcję rzecznika zarządu. Byłam odpowiedzialna za ład, organizację ruchu turystycznego oraz zarządzanie. Prezesi przyjeżdżali tylko od czasu do czasu. W 1999 roku kilku udziałowców stwierdziło jednak, że nie są zainteresowani rozwojem tego interesu. Nie wierzyli, że uda się wskrzesić biznes po powodzi w 1997. Ja jednak wierzyłam, że uda się. Kupiłam od nich udziały.

Money.pl: Nie miała pani wątpliwości przejmując przedsiębiorstwo w momencie kryzysowym?

E.S.: Żadnych. Miałam 100-procentową pewność, że to się uda. Wzięłam potężny kredyt na zakup udziałów. Zastawiłam dom. Gdybym tego nie zrobiła, żałowałabym. Teraz, z perspektywy czasu można powiedzieć, że to był strzał w dziesiątkę. Turystyka w takim miejscu jak Kotlina Kłodzka jest świetną gałęzią przemysłu.

Money.pl: Pracuje Pani w turystyce czy branży górniczej?

E.S.: Kopalnia złota to gałąź górnicza. Jednak zarabiamy na turystyce, a nie wydobyciu. Złotem dla nas są turyści.

Money.pl: Zapewne trzeba też inwestować?

E.S.: Inwestujemy z tego, co nam turyści zostawią. W tym roku mamy podziemny spływ z prawdziwego zdarzenia. Na początku przepływaliśmy na pontonie, później na kilkuosobowej łodzi kupionej na złomowisku za 300 złotych, a teraz mamy profesjonalną łódź 16-osobową. Największą radość sprawia mi to, że łączymy podziemne trasy. Właśnie przekopujemy kolejny chodnik. To będzie niesamowita atrakcja.

Money.pl: Ile osób pracuje w kopalni?

E.S.: Pięćdziesiąt. Zatrzymuję tych ludzi przed wyjazdem do Anglii. Daję im szansę.

Money.pl: Pracują sezonowo czy na stałe?

E.S.: Niestety na stałe zatrudniam tylko 10 osób, które pracują ze mną od lat. Pozostałe osoby to pracownicy sezonowi. Dla kopalni już w październiku rozpoczyna się tzw. martwy sezon.

Money.pl: Musi Pani wówczas korzystać z finansowego wspomagania?

E.S.: 80 proc. turystów odwiedza nas latem. W miesiącach gorszych nie generujemy dużych zysków, ale jesteśmy w stanie utrzymać kopalnię bez strat. Wystarcza pieniędzy na podstawowe opłaty i pensje. W tym roku zima była dość długa i dlatego niezbędny okazał się kredyt. Pierwszy raz byliśmy na finansowym bezdechu. Próbowaliśmy nawet nakłonić narciarzy do odwiedzania nas w zimie. Mieliśmy reklamy, ulotki i na nic się to zdało. Zamiast tego zimą organizujemy więc kuligi i imprezy mikołajkowe. Na tegorocznego Mikołaja już są sprzedane wszystkie miejsca.

Money.pl: W jaki sposób zwiedzający dowiadują się o kopalni? Inwestuje Pani w reklamę?

E.S.:
Oczywiście. Prowadzimy kampanię marketingową na dość szeroką skalę. Uważam jednak, że najlepszą reklamą jest doskonała obsługa. W minionym roku obsłużyliśmy 90 tysięcy ludzi, których udało nam się oczarować tym miejscem. Oni zachęcą do odwiedzenia kopalni swoich znajomych i to jest najlepszy marketing. Uwielbiam kontakt z ludźmi. Niestety pochłania mnie coraz bardziej praca managera. Sprawy papierkowe nie pozwalają mi na to.

Money.pl: Wzrasta liczba odwiedzających kopalnię?

E.S.: Tak, każdego roku przyjeżdża do nas o kilka tysięcy osób więcej. Okazało się, że kopalnia jest modna. Będąc w Kotlinie Kłodzkiej i nie być w Kopalni to tak, jak być w Rzymie i nie zobaczyć Papieża.

Obserwuję ludzi, trendy na rynku. Dlatego powstał m.in. przykopalniany ogródek i ciągle przygotowujemy nowe atrakcje. Choć zwiedzanie trwa tylko około 1,5 godziny, to tak rozwinęliśmy kopalnię, że turyści spędzają u nas czasem cały dzień.

Money.pl: Jakie zyski generuje kopalnia złota?

E.S.: Roczny obrót średnio wynosi milion złotych. To dużo, jak na dziurę w ziemi.

Money.pl: Jakie największe problemy ma właścicielka kopalni?

E.S.: Przepisy i ustawy, które regulują prawo turystyczne. 22-procentowy VAT na turystykę zabija przedsiębiorców tej branży. Napotykam też pewne utrudnienia na szczeblu samorządowym. Czasem muszę tłumaczyć, ze nie jestem wielbłądem. Pewne problemy wynikają też z tzw. małomiasteczkowych relacji i zwyczajnej zazdrości.

Money.pl: Jak sobie radzi kobieta weterynarz na stanowisku menedżerskim?

E.S.: Nie brakuje mi wykształcenia menedżerskiego, bo cechy przywódcze miałam od zawsze. Korzystam z doradztwa finansowego i podatkowego i ciągle się uczę. Poza tym bardzo pomaga mi kobieca intuicja. Mimo że jestem blondynką, radzę sobie całkiem nieźle z zarządzaniem firmą.

Nie wiem, czy powinnam się do tego przyznawać, ale uważam, ze kopalnia złota to jest świetne źródło dochodu.


Podziemną Trasę Turystyczną "Kopalnia Złota" uruchomiono w 1996 roku. Do tej pory udało się udostępnić dwie niezwykle ciekawe sztolnie: "Sztolnię Gertuda" i "Sztolnię Czarną Górną" z jedynym w Polsce podziemnym wodospadem (8 m wysokości). Na terenie kopalni organizowane są wycieczki grupowe, zwiedzanie połączone z zabawami fabularnymi oraz imprezy integracyjne.

Eksploratorzy mogą się natknąć na wiele pozostałości minionych wieków, począwszy od szczątków pracujących tu niegdyś górników, którzy nigdy nie zostali wydobyci po katastrofach górniczych, czy w końcu na tajemnice III Rzeszy skrzętnie skrywane przed oczami ciekawskich przez zawaliska skalne.

Pochwal się na swojej stronie,
że czytasz Money.pl
Czytam Money.pl


Re: Elżbieta Szumska, właścicielka kopalni złota

Paweł Telążka / 188.47.64.* / 2010-05-30 09:22
Muszę przyznać, iż niezmiernie mnie ucieszyła informacja o tak ciekawej, nowej atrakcji turystycznej w Polsce. Nie mam zbyt dużo czasu, ale staram się co roku odwiedzić jakieś nowe miejsce. Gratulacje dla Pani Elżbiety. Takich ludzi nam w kraju potrzeba. Z pewnością wybiorę się tam w tym roku ze znajomymi. Jestem z centralnej Polski. O kopalni usłyszałem przypadkiem w radiu. Sugeruję zintensyfikować reklamę na terenach nizinnych. Sam też będę propagował taki aktywny wypoczynek weekendowy.
Pozdrawiam serdecznie i życzę udnego sezonu.
Paweł T.

Re: Elżbieta Szumska, właścicielka kopalni złota

Jadwiga Czajkowska-Wróbel / 78.88.211.* / 2007-12-19 07:22
To bardzo imponujące i ciekawe, odważne posunięcie. Artykuł przeczytałam jak niemal baśniową przygodę. Małomiasteczkowe nawyki i zwyczaje oraz zwykła ludzka zawiść w zasadzie w każdym miasteczku zabijają wspaniałe inicjatywy. Bardzo serdecznie i ciepło odbieram wszelkie inicjatywy rozwoju ziemi kłodzkiej, bowiem tu spędzilam lata mojego dzieciństwa. Mieszkałam przy Al. Walecznych na początku lat 50-tych. Choć tu od dawna nie mieszkam i od lat jestem związana środowiskowo z ziemią wałbrzyską, to bardzo cieplo wspominam lata spędzone w Kłodzku i życzę pani Elżbiecie wspaniałych pomysłów i wielką moc pokonywania przeszkód w postaci podatków, przepisów nieżyciowych i niechęci urzędników. życzę wielu turystów, niech się sławi Pani kopalnia po całej Europie i jeszcze dalej w świecie.
Jadwiga Czajkowska-Wróbel z Wałbrzycha

Re: Elżbieta Szumska, właścicielka kopalni złota

Krzysiek I / 195.117.201.* / 2007-07-07 17:15
Siedze sobie przed komputerem i przegladam ciekawe strony,.W pewnym momęcie przypomniałem sobie o Kopalni i oczywiście o niezwykle przebojowej ELI.Pozdrawiam i życzę jeszcze większych sukcesów.Krzysiek ten od mrożonek.
Ludzie sukcesu
  • Tymon i Muniek wystąpią w repertuarze The Beatles

    Menstream
  • Kate Bush ustanowiła niezwykły rekord

    iWoman
  • Zbigniew Wodecki krytykuje wspólczesne przeboje

    Menstream