Na skróty
Money.plManagerLudzie sukcesuWywiadyInternetowy Dom Handlowy nie boi się Amazona
Anna Anagnostopulu
Anna Anagnostopulu, redaktor prowadząca Manager.Money.pl
2012-01-09 06:30
Internetowy Dom Handlowy nie boi się Amazona
fot: Silva SA

Internetowy Dom Handlowy nie boi się Amazona

Autor: rozmawiała Anna Anagnostopulu

Numizmatyczną pasję odziedziczył po dziadku, który pozostawił mu w spadku bogatą kolekcję monet. Dariusz Leśniak poszedł jednak o krok dalej i zamiast poprzestać na zbieraniu, zaczął monetami handlować. Od sklepu Emonety.pl doszedł do platformy handlowej IDH i na dobre wsiąkł w branżę e-commerce. W rozmowie z Manager.Money.pl przedsiębiorca ujawnia kulisy rozstania z poprzednią firmą i tłumaczy, dlaczego nie boi się konkurencji Amazona.

Money.pl: Internetowy Dom Handlowy skupia e-sklepy o różnych profilach. Wiele z nich w momencie przejęcia borykało się z poważnymi problemami finansowymi. Skąd wiara w potencjał witryn takich jak Stereo, Mareno, czy Pstryk.pl, które lata świetności mają już dawno za sobą?

Dariusz Leśniak, przewodniczący rady nadzorczej IDH: Jeszcze w 2008 roku te serwisy znajdowały się w czołówce sklepów internetowych w Polsce. Problem polegał na tym, że każdy z nich działał na innym systemie. Przeprowadzona przez nas centralizacja rzeczywiście pociągnęła za sobą spadek ruchu na witrynach, nawet o 80 procent. W zamian otrzymaliśmy jednak sieć blisko 80 sklepów obsługiwanych przez jedno centrum operacyjne, magazynowe i jedno centrum obsługi klienta. Moje motto brzmi: Nie ważne, gdzie klient kupuje, byle by kupował u ciebie. W IDH udało mi się tę zasadę wdrożyć.

A co z planami reaktywacji sklepu Vivid.pl? Platforma miała ruszyć już w pierwszym kwartale 2011 roku, tymczasem witryna nadal jest nieczynna.

Niestety nie udało nam się porozumieć z firmą, która po upadłości sklepu wykupiła domenę i inne środki trwałe, jak choćby bazę klientów.

W tym roku do Polski wchodzi serwis Amazon. Ta informacja nasiliła tendencje konsolidacyjne w branży. A jak Wy szykujecie się na nowego konkurenta?

Planujemy wyjść do realu. Nie mogę jednak zdradzić szczegółów, nadal rozmawiamy z kilkoma partnerami. Jeśli zaś chodzi o Amazona to uważam, że polski rynek jest zbyt mały na tego typu sklep internetowy. Widać to było przy okazji firmy Apple i serwisu iTunes, którego pojawienie się w Polsce przeszło praktycznie bez echa.

Przeczytaj wywiad Money.pl



Musisz zwolnić ludzi? Oni zrobią to za ciebie

Sklepy specjalistyczne to Pana nisza - do 2009 roku kierował Pan portalem numizmatycznym Emonety.pl.

Spółkę założyłem w 1998 roku, początkowo funkcjonowała pod inną nazwą. Handlem monetami zajmowaliśmy się od 2005 roku. Do dziś prowadzę swoją kolekcję, ale głównie hobbystycznie, bo pochłonął mnie zupełnie inny biznes. Nadal uważam jednak, że monety to dobra inwestycja.

Na sprzedaży Emonet nie wyszedł Pan jednak najlepiej, bo zamiast uzgodnionych 6,5 mln złotych zarobił Pan ostatecznie około 4 mln. Konflikt z nowym właścicielem firmy o mało nie zakończył się w sądzie.

Media tę sprawę trochę rozdmuchały. Straszyliśmy się różnymi procesami, ale nic za pogróżkami nie poszło. Jestem osobą ugodową, nie lubię bawić się w spory sądowe. Więc chociaż nie zarobiłem tyle, ile mogłem i ile było zapisane w umowie inwestycyjnej, postanowiłem nie roztrząsać sprawy i iść do przodu. Te niewielkie pieniądze zainwestowałem w kolejne biznesy.

Czyli między innymi w Sklep Kolekcjonera.

Uruchomiliśmy go w odpowiedzi na zapotrzebowanie rynku. Serwis Emonety zajmował się tylko i wyłącznie monetami, tymczasem klienci szukali też innych artykułów kolekcjonerskich. W Sklepie Kolekcjonera obok monet sprzedajemy między innymi znaczki, zapalniczki, figurki i obrazy.

W 2007 roku, kiedy sprzedał Pan Emonety i w 2009 roku, kiedy przestał Pan pełnić obowiązki prezesa firmy, na rynku numizmatycznym panował boom. Teraz ten biznes jest znacznie mniej opłacalny.

Z dwóch powodów. Po pierwsze przyszła bessa, inwestorzy nastawili się bardziej na handel złotem. Po drugie Narodowy Bank Polski wyczuł koniunkturę i sam otworzył sklep dla kolekcjonerów, na czym bardzo ucierpieli pozostali dystrybutorzy.

Bo my sprzedajemy te same monety, co NBP, po tych samych cenach. Zarabialiśmy w dużej mierze na upustach od Banku - 15 procent na srebro, 10 procent na złote monety. Teraz rynek bardzo się skurczył, co widać po bieżących emisjach NBP. Dlatego, patrząc tę transakcję z perspektywy czasu, uważam, że na sprzedaży Emonet zarobiłem sporo.

Czytaj więcej wywiadów z przedsiębiorcami w Money.pl
Empik postawi na wózki dla dzieci
Maciej Szymański, prezes Empik Media & Fashion zapowiada, że do należących do koncernu sklepów Smyk wkroczy wkrótce dziecięcy hardware.
Koniec aptek internetowych?
- Nowa ustawa refundacyjna doprowadzi do upadku aptek internetowych - ostrzega prezes sieci Artur Dżagarow.
Irytuje cię "Granie na czekanie"? To przez nich
W zamian za wyemitowanie kilkusekundowych spotów, użytkownicy telefonów komórkowych dostaną darmowe minuty - mówi Igor Bokun.
Szukaj domeny:
Wybierz hosting:

Re: Internetowy Dom Handlowy nie boi się Amazona

Adi_qwerty / 178.42.5.* / 2012-01-11 12:44
Ja znam i wiem że nie warto z nim robić wywiadu. Wielki biznesmen i wielkie inwestycje, a patrząc na liczbę opinii wymienionych 3 sklepów w serwisie Opineo (od 19 do 120) to pewnie centralizacja oznacza że wszystkie sklepy obsługuje jedna osoba z ilością wysyłek mniejszą niż 20-30 dziennie.

Re: Internetowy Dom Handlowy nie boi się Amazona

allahoo / 109.74.97.* / 2012-01-11 00:38
Nie znam kolesia ale z pewnością nie jest on warty tego by robić z nim wywiad
Reklama
Chcesz zamieszkać na swoim?
Ludzie sukcesu
  • Kinga Baranowska zdobyła kolejny szczyt

    iWoman
  • Rzym chrześcijańską stolicą kurtyzan!

    Menstream
  • Will Smith nie ma talentu. Sam tak mówi!

    Menstream