wp.pl
wp.pl
Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
Jak najtaniej, albo z górnej półki. Tak Polacy kupują sprzęt IT

Jak najtaniej, albo z górnej półki. Tak Polacy kupują sprzęt IT

Andrzej Sowiński, dyrektor generalny Lenovo Polska Fot. materiaz prasowe
Andrzej Sowiński, dyrektor generalny Lenovo Polska

O tym, które produkty warto kupić jeszcze w czasie tych wakacji, jakich przecen możemy się spodziewać oraz dlaczego Polacy wolą droższe tablety rozmawiamy z Andrzejem Sowińskim, dyrektorem generalnym Lenovo Polska.

Wakacje to nadal najsłabszy okres dla producentów sprzętu IT?

Rzeczywiście, lato to dla branży okres spowolnienia, które dotyczy głównie części konsumenckiej. Warto pamiętać, że w przypadku polskiego rynku sprzedaż detaliczna stanowi dwie trzecie całego wolumenu. W połowie sierpnia tradycyjnie rozpocznie się okres określany w branży mianem back-to-school. Wtedy klienci wracają do sklepów i zaczynają kupować duże ilości sprzętu.

Jak się przygotowujecie do wysokiego sezonu?

Przede wszystkim dostosujemy ofertę do nowej sytuacji na rynku. Jest to dla nas okres wzmożonej pracy - analizujemy i planujemy nasze kolejne działania, dopinamy kwestie logistyczne związane z transportem. Współczesna sprzedaż sprzętu IT to olbrzymie przedsięwzięcie, które musi zostać zaplanowane z największą dokładnością. To podstawa sukcesu.

Które produkty będą tańsze?

Głównie starsze modele, które za chwilę znikną z rynku. Istnieje grupa klientów, która przyzwyczaiła się do tej polityki i co roku ją skwapliwie wykorzystują - można wtedy nabyć dobrej jakości sprzęt w atrakcyjnych cenach. Zresztą takie wyprzedaże są charakterystyczne nie tylko dla IT. Taniej będzie właściwie w całej elektronice.

Jak duże będą przeceny?

Rzędu kilkunastu procent.

Wydawało się, że urządzenia mobilne powinny uratować sprzedaż elektroniki w wakacje. Smartfony i tablety przydają się w trakcie urlopu, podczas podróży.

Spowolnienie sprzedaży widać głównie w komputerach stacjonarnych i laptopach. Tablety i smartfony potrafią się obronić. Co prawda również notują spadki, ale ich skala jest dużo mniejsza. Klienci szukają produktów, które sprawdzą się na urlopie, w podróży lub na plaży. Prawdopodobnie operatorzy telefonii komórkowej również notują wzrosty sprzedaż kart z większymi limitami transferu danych internetowych.

W przypadku których produktów dynamika sprzedaży będzie największa w całym roku?

Polski rynek ma pewną specyfikę. Z jednej strony najlepiej sprzedają się produkty budżetowe, czyli bardzo atrakcyjne cenowo i zarazem funkcjonalne i solidnie wykonane. Z drugiej jednak strony, równolegle rośnie sprzedaż produktów z najwyższej półki.

Z czego to wynika?

Obserwuję to zjawisko już od wielu lat i odnoszę wrażenie, że decydująca jest kwestia większej świadomości społeczeństwa. Klienci zaczynają kierować się zasadą co tanie, to drogie i decydują się na produkty jakościowo lepsze, które będą mogli wykorzystywać dłużej, nawet do pięciu lat.

A gdyby podzielić na kategorie - tablety, notebooki i laptopy - to sprzedaż których rośnie najmocniej?

Jeśli chodzi o sprzęt stacjonarny, to bardzo dobrze radzą sobie produkty all-in-one, czyli urządzenia łączące komputer i ekran w zwartej obudowie. Dynamika wzrostów sprzedaży jest bardzo duża, w przeciwieństwie do klasycznych pecetów z osobnym monitorem. W ich przypadku sprzedaż konsekwentnie spada. Zauważamy też, że rośnie sprzedaż urządzeń hybrydowych, takich jak biznesowy ThinkPad Helix. To urządzenia, które mogą pracować jako laptop i tablet.

Konsekwentnie rośnie też sprzedaż tabletów. Cieszy szczególnie fakt, że oprócz urządzeń budżetowych, w cenie do 400 złotych, coraz bardziej popularne są tablety z górnej półki, jak Lenovo Yoga. Co ciekawe, dużo lepiej sprzedaje się urządzenie droższe, w wersji z 10-calowym ekranem, niż z mniejszym, 8-calowym.

Jak jeszcze Lenovo przygotowuje się do sezonu back-to-school. Pojawi się nowy, flagowy produkt?

Po serii premier, które miały miejsce pod koniec zeszłego roku, teraz stawiamy raczej na odświeżenie już dostępnych modeli. Wprowadzimy nową wersję notebooka Yoga, urządzenia z obracanym ekranem, który może pracować także w trybie tabletu. Wprowadzimy też nową wersję tabletu Lenovo Yoga, który może pracować bez ładowania nawet do 18 godzin. To absolutny rekord na rynku. Innymi słowy nie pojawi się zupełnie nowy produkt, ale nowe wersje produktów, które już istnieją.

Wspomniał Pan, że dobrze sprzedają się urządzenia spełniające wiele funkcji, czyli hybrydy. Jak to się ma do rozwoju multiscreeningu, czyli korzystania z dwóch, trzech ekranów?

Multiscreening uzależniony jest w dużej mierze od dostępnej infrastruktury. Opiszę to na moim prywatnym przykładzie. Kiedy niedawno dla potrzeb domowych kupiłem telewizor, wybrałem model klasy smart. Urządzenie łączy się bezprzewodowo z internetem, dzięki czemu mogę oglądać multimedia na YouTube i korzystać z serwisów VOD. Dodatkowo dzięki umieszczonej w obudowie kamerce mogę prowadzić rozmowy za pomocą programu Skype. Ale co najważniejsze, mogę połączyć telewizor z wszystkimi ekranami w domu, czyli laptopem, tabletem i smartfonem. To nie byłoby możliwe, gdyby nie odpowiednia infrastruktura - bezprzewodowe łącze internetowe i dostęp do chmury z danymi.

Patrząc na rozwój internetu w krajach bardziej rozwiniętych, to chyba naturalny kierunek rozwoju również w Polsce.

Czytaj więcej Internet w Polsce wolny i trzykrotnie droższy niż w bogatym Luksemburgu Za wyższą cenę dostajemy lepszą jakość? A skąd! W całej Unii Europejskiej łącza są o 40 procent szybsze.

Zgadza się. Internet jest dostępny w coraz większej liczbie publicznych miejsc i ludzie chcą mieć bezpieczny dostęp do swoich zasobów, które przechowują w chmurze. W Polsce w niektórych pociągach można korzystać z sieci, bo dostawcy telekomunikacyjnymi obstawili całą trasę antenami. Dla porównania jadąc pociągiem z Londynu do Liverpoolu bezprzewodowy internet jest już dostępny na pokładzie pociągu. Niedługo takie rozwiązania dotrą także do Polski, to tylko kwestia czasu.

Czy z trzech ekranów przerzucimy się na cztery? Coraz popularniejsze stają się urządzenia nadające się do ubierania - zegarki, wszywki do odzieży mierzące tętno.

Jestem w stanie wyobrazić sobie zegarek, dzięki któremu nie będę musiał zabierać ze sobą smartfona, tylko wybrać numer z listy i za pomocą słuchawki przeprowadzić rozmowę. Jednak ze względu na rozmiaru urządzenia, takie czynności jak czytanie SMSów lub poczty elektronicznej jest praktycznie niewykonalne lub wykonalne, ale bardzo niekomfortowe. Dlatego kolejny ekran oczywiście może być użyteczny, ale powstaje pytanie czy jest niezbędny.

Podobnie jest z tabletem i laptopem. Ciężko mi sobie wyobrazić tworzenie zaawansowanego contentu na tablecie, co ze względu na specyfikę tego urządzenie jest utrudnione. Natomiast komputer wyposażony w wygodną klawiaturę, ekran o dużej przekątnej i odpowiednią moc obliczeniową gwarantuje już zupełnie inne, lepsze warunki pracy.

Lenovo planuje uruchomić w Polsce sprzedaż smartfonów. Które serie wejdą do kraju i kiedy?

Aktualnie jesteśmy na etapie ustalania konkretów. Docelowo chcielibyśmy sprzedawać w kraju smartfony Lenovo oraz urządzenia Motoroli. W tej chwili czekamy na akceptację regulatorów rynku na przejęcie oddziału mobile Motoroli od Google. Cały proces wymaga czasu i realnym terminem wprowadzenia smarfonów Lenovo do sprzedaży w Polsce jest jesień tego roku.

W jaki przedział cenowy celujecie?

Wciąż to ustalamy. To przede wszystkim kwestia określenia kanału dystrybucyjnego. Zakładamy, że będziemy sprzedawać smartfony nie tylko w sklepie, ale też za pośrednictwem operatora, czyli z abonamentem. Na razie ciężko jest cokolwiek powiedzieć o cenach.

Myśli Pan, że Polsce jest jeszcze miejsce na dodatkowego producenta smartfonów?

Tak. I to nie są tylko moje przemyślenia, ale wnioski z rozmów z operatorami i sieciami retailowymi.

W jakim przedziale cenowym jest najwięcej miejsca?

Najbardziej nasycony jest rynek urządzeń najtańszych, dlatego nie planujemy ekspansji w tym segmencie. Stosunkowo najwięcej możliwości jest w grupie urządzeń o średniej i wyższej cenie. To jest obszar naszych głównych zainteresowań.

Byliście Państwo sponsorem w konkursie Money.pl na Ekonomiczny Blog Roku.

Mamy bardzo dobre doświadczenia ze współpracy z blogerami. Doceniamy ich fachowość, wiedzę oraz przede wszystkim pasję. W przeszłości pracowaliśmy z blogerkami modowymi, podróżnikami i oczywiście specjalistami zajmującymi się technologiami. Lenovo wspiera ludzi z inicjatywą, wspiera fachowców i ekspertów, między innymi poprzez takie inicjatywny jak konkurs Ekonomiczny Blog Roku. Warto promować i wspomagać ludzi, którzy mają coś ciekawego do powiedzenia.

Co sądzi Pan o rozwoju polskiej blogosfery, zwłaszcza tej ekonomicznej?

Polska blogosfera już od kilku lat rozwija się niezwykle dynamicznie, teksty prezentują coraz wyższy poziom a autorzy zyskują miano prawdziwych ekspertów. Blogerzy piszący o ekonomii to szczególna kategoria - to fachowcy, którzy zajmują się niezwykle wymagającym tematem. Swoją wiarygodność budują na fundamencie specjalistycznej wiedzy, którą czytelnicy weryfikują każdego dnia. Blogerzy ekonomiczni muszą być też pasjonatami - mam świadomość, że pisanie bloga wymaga czasu i olbrzymiej ilości zapału i energii.

Czy sądzi Pan, że popularność blogów w najbliższej przyszłości będzie rosła?

Tak, oczywiście. Warunkiem jest jednak wiarygodności. Blogosfera ekonomiczna jest świetnym przykładem, który potwierdza jak wielki potencjał tkwi w tym medium. Eksperci, którzy dzielą się swoją wiedzą to nieocenione źródło informacji dla wielu czytelników. To wielka wartość.

Czytaj więcej w Money.pl

lenovo, tablety, sprzedaż it, rynek sprzętu it
Money.pl
Czytaj także
Polecane galerie