Na skróty
Money.plManagerBusiness newsDeregulacja zawodów. Łatwiej będzie zostać notariuszem
2013-02-07 20:31

Deregulacja zawodów. Łatwiej będzie zostać notariuszem

Deregulacja zawodów. Łatwiej będzie zostać notariuszem
[fot: webdata/iStockphoto]

Dostęp do zawodu notariusza będzie jeszcze szerszy niż zakładały deregulacyjne plany ministra sprawiedliwości Jarosława Gowina - zdecydowała sejmowa komisja deregulacyjna. Po całodziennych obradach nie udało się zakończyć prac nad całym projektem.

Szef komisji Adam Szejnfeld (PO) chciał, by prace nad projektem nowelizacji ustaw mających za zadanie ułatwić dostęp do 50 zawodów zakończyć jeszcze w czwartek. Po wielu godzinach dyskusji nad poszczególnymi poprawkami poseł Józef Racki (PSL), popierany przez innych parlamentarzystów (poza PO), zwrócił się o przerwanie posiedzenia. Zdecydowano, że na kolejnym posiedzeniu komisja rozstrzygnie o konkretnych prawnych zapisach co do sposobu otwarcia zawodu notariusza.

W czwartek, po burzliwej dyskusji, większość komisji zdecydowała o wyborze propozycji Szejnfelda dot. tego, jak ukształtować dostęp do zawodu notariusza. Przepadły propozycje zgłaszane przez PiS, PSL i SLD. Poprawka Szejnfelda zakłada likwidację instytucji asesora notarialnego (osoba po aplikacji i zdanym egzaminie zawodowym, a przed nominacją na notariusza, gdy asesor zdobywa doświadczenie terminując w kancelarii innego notariusza). W zamian za to Szejnfeld proponuje wydłużenie z 2,5 roku do 3,5 roku aplikacji notarialnej.

Prezes Krajowej Rady Notarialnej Tomasz Janik, obecny na posiedzeniu, nie krył zaskoczenia takim obrotem sprawy. Jak mówił, kształt propozycji deregulacji jego zawodu był wiele miesięcy negocjowany z Ministerstwem Sprawiedliwości, a poprawki miały inny kształt niż te przyjęte przez komisje. Rządowy projekt utrzymywał asesurę, ale proponował też - przy sprzeciwie notariuszy - wprowadzenie notariusza na próbę, czyli możliwości nominowania przez ministra notariusza na trzy lata, w trakcie których rejent działałby pod nadzorem patrona - a dopiero potem uzyskiwałby bezterminową nominację.

Posłowie zakończyli prace nad zasadami deregulacji m.in. zawodów adwokata, radcy prawnego, przewodników turystycznych, rzeczoznawców, administratorów i zarządców nieruchomości. Do wszystkich tych zapisów posłowie PiS Krystyna Pawłowicz i Przemysław Wipler mieli poprawki jeszcze bardziej poszerzające dostęp do tych profesji, niż proponował to rząd. Propozycje te nie zyskały jednak większości w komisji, poza nielicznymi przypadkami, gdy np. komisja zgodziła się na wniosek PiS, by bibliotekarzami mogły zostać osoby o wykształceniu średnim, a nie wyższym, jak proponowano.

Skoro nasze poprawki są systemowo utrącane, wstrzymamy się w głosowaniu nad całością projektu i zgłosimy naszą wersję jako projekt poselski - powiedział PAP Wipler.

W głosowaniach przepadło też kilkadziesiąt poprawek posła PSL Józefa Rackiego do poszczególnych ustaw. W większości przypadków za poprawkami głosował tylko Racki, niekiedy wspierany przez PiS. Politycy koalicyjnej PO byli przeciw jego inicjatywom. Przeciw poprawkom Rackiego był też przedstawiciel rządu.

Projekt deregulacji 50 zawodów (pierwsza z trzech zapowiadanych transz) rząd przyjął pod koniec września. Konsultacje społeczne w tej sprawie trwały kilka miesięcy. W listopadzie Sejm nie przyjął wniosku SLD, który chciał odrzucenia w pierwszym czytaniu rządowego projektu i jednocześnie skierował ten projekt do nowej - specjalnie utworzonej - komisji nadzwyczajnej do rozpatrzenia projektów ustaw deregulacyjnych.

Minister sprawiedliwości Jarosław Gowin, przedstawiając w ub.r. projekt w Sejmie wskazywał, że deregulacja jest szansą na znalezienie pracy dla kilkudziesięciu tysięcy młodych Polaków. Zapewnił, że jej wynikiem będzie podniesienie jakości usług, bo na ich straży nie będą stać licencje ani korporacje, ale swobodna, uczciwa, sprawiedliwa konkurencja. Według Gowina pozytywnym następstwem zmiany będzie też spadek cen usług. Jego oponenci wskazują, że w ten sposób deklarowanego celu nie uda się osiągnąć, a przez eksperymentowanie na żywym organizmie obniży się poziom świadczonych usług i nie będzie komu odpowiedzieć za wynikłe z tego błędy.

Wśród zawodów z pierwszego projektu deregulacji znalazły się m.in. profesje: notariusza, komornika, adwokata, trenera sportowego, przewodnika turystycznego, taksówkarza i geodety. Druga transza, mająca obejmować 91 zawodów, trafiła w październiku do konsultacji. Zapowiadana jest jeszcze trzecia transza, która ma objąć ponad 100 zawodów.

Czytaj więcej w Money.pl
Gowina czeka porażka? Kogo przekona?
Jeśli poprawki nie zostaną zaakceptowane, minister może mieć kłopot zarówno z zyskaniem poparcia swojego klubu i koalicjanta, jak i opozycji.
Gowin jest ze swojej pracy zadowolony
Jarosław Gowin komentował doniesienia Rzeczpospolitej, według której zagrożone jest otwarcie zawodów, bo PO ma trudności ze znalezieniem poparcia.
Kontrowersyjny pomysł posła. Adwokaci drwią?
Poseł Przemysław Wipler chce zgłosić poprawkę zmieniającą zasady działania samorządów adwokackiego i radcowskiego.
Pochwal się na swojej stronie,
że czytasz Money.pl
Czytam Money.pl


Deregulacja zawodów. Łatwiej będzie zostać notariuszem

andzia23 / 2013-02-08 11:33
i co z tego ze bedzie latwiej jak niema pracy. znam osobiscie wielu magistrów i wielu inzynierów ktorzy pracuja albo na kasach albo na magazynach w tesco. Mamy chory system pracy i przede wszystkim PŁACY. przykre jest to ze to sie predko nie zmieni :(

Re: Deregulacja zawodów. Łatwiej będzie zostać notariuszem

kolon / 77.255.56.* / 2013-02-08 09:15
Gigantyczne bezrobocie,a panowie sie bawia i prześcigaja w "mądrosciach"
Jak funkjonują rozwinięte kraje bez regulowanych zawodów,albo z kilkoma regulowanymi?
Musi być bieda i zacofanie,co innego bogata Polska- 380 regulowanych zawodów i broniących koryta klanów,korporacji zrzeszeń-dobrobyt,brak bezrobocia i biedy.
Ludzie sukcesu
  • Grupa The Blues Brothers zagra we Wrocławiu

    Menstream
  • Gajos jako Vito Corleone. Polski Ojciec Chrzestny

    Menstream
  • Zarabiać jak Eric Clapton? To możliwe!

    Menstream