
fot: PAP/ EPA
Aston Martin znajdzie się znów w rękach Brytyjczyków. Ford, jego dotychczasowy właściciel, sprzedał firmę byłemu rajdowcowi - Davidowi Richardsowi (na zdjęciu)
Ford, który zanotował w ubiegłym roku stratę finansową w wysokości 12,7 mld dol. potrzebuje środków, aby móc sprostać konkurencji. Koncern postanowił pozbyć się Aston Martina, który kupił w 1987 r. Nabywcą okazała się grupa inwestorów zebranych wokół byłego rajdowca i menedżera stajni wyścigowej Bennetn i BAR - Davida Richardsa. W jej skład weszli, oprócz Richardsa, kuwejcki fundusz Investment Dar oraz Andeem Investment Co.
Łączna kwota jaką zgodzili się wyłożyć inwestorzy to 925 mln dol. Ford pozostawił sobie udziały o wartości 77 mln dol.
Aston Martin został założony w 1913 r. Samochody tej marki rozsławił brytyjski agent James Bond. W pierwszej powieści o przygodach znanego szpiega - "Goldfinger" Bond jeździł modelem Aston Martin DB Mark III.
Obecnie ceny tych samochodów zaczynają się od 110 tys. dol.(model Vantage coupe). Aston Martin ma 1-proc. udział w ilości sprzedanych samochodów przez koncern Forda.
Eksperci sądzą, że to dobre posunięcie amerykańskiego koncernu. "Ford, jako trzeci producent samochodów na świecie, powinien skupić się na tym, w czym zawsze był najlepszy - na produkcji seryjnej" - mówił Michael Robinet, analityk CSM Worldwide, dla International Herald Tribune.
