
Autor: Maciej Miskiewicz
Zdecydowanie najbogatszy w gronie bohaterów tzw. afery hazardowej jest były minister sportu. Majątek Mirosława Drzewieckiego wart jest około 4,6 miliona złotych.
W aferze, która wybuchła w ubiegłym tygodniu, gra idzie o wielkie pieniądze. Polski rynek gier losowych wart jest około 17 miliardów złotych. Wpływowi politycy PO mieli lobbować na rzecz rozwiązań korzystnych dla branży hazardowej. Skarb Państwa mógł stracić nawet 469 milinów złotych.
Money.pl postanowił przyjrzeć się stanowi posiadania bohaterów wydarzeń, które wstrząsnęły rządem Donalda Tuska. Z opublikowanych przez Kancelarię Sejmu oświadczeń majątkowych wynika, że prawie wszyscy są milionerami, a zdecydowanie najbogatszym bohaterem afery hazardowej jest były minister sportu.
Mirosław
Drzewiecki
Mirosław Drzewiecki: 4,6 miliona złotych
Zgromadzone przez odwołanego w tym tygodniu ministra, który miał blokować kwestię tzw. dopłat czyli dodatkowego opodatkowania działalności związanej z hazardem, oszczędności i nieruchomości, których jest współwłaścicielem są warte w sumie około 4,6 miliona złotych.
W latach 90. były szef resortu sportu był nawet na liście najbogatszych Polaków tygodnika Wprost. Dziś ma na koncie około 1,9 miliona złotych. Oszczędności - zgromadzone w czasach, gdy zajmował się handlem tekstyliami - ulokował w: złotych, euro i dolarach. Drzewiecki jest też współwłaścicielem willi o powierzchni 280 metrów kwadratowych. Według deklaracji jest ona warta 345 tysięcy złotych.
To nie jedyna nieruchomość, w której swoje udziały ma skarbnik PO. Pozostałe to: stumetrowy - zakupiony już w czasie trwania obecnej kadencji Sejmu - apartament na Florydzie o wartości 305,5 tysięcy dolarów oraz dwie działki - rolna i zabudowana - o wartości 1,480 miliona złotych.
W 2008 roku Drzewiecki na posadzie ministra zarobił 174 tysiące złotych. Z tytułu diet poselskich dostał kolejne 27 tysięcy. A na wynajmie nieruchomości zarobił dodatkowo 11 tysięcy złotych.
Co ciekawe, były minister nie ma żadnego samochodu. Ale ma za to kredyt udzielony na zakup nieruchomości w amerykańskim banku Wachovia na kwotę 229 tysięcy dolarów.
Grzegorz
Schetyna
Grzegorz Schetyna: 2,7 miliona złotych
Sporym majątkiem może pochwalić się też wicepremier i szef MSWiA Grzegorz Schetyna, którego nazwisko pojawia się również w kontekście afery i który - według nieoficjalnych informacji - może już dziś podzielić los ministra sportu.
Jeden z najbliższych współpracowników premiera Tuska zgromadził majątek o wartości około 2,7 miliona złotych. Szef MSWiA sporo odłożył. Na koniec 2008 roku na koncie miał 686 tysięcy złotych oszczędności.
Ale najbardziej wartościowym składnikiem w majątku wicepremiera są nieruchomości: 240-metrowy dom i dwa mieszkania - o powierzchni 98 i 34 metry. Razem są - według wicepremiera - warte niemal dwa miliony złotych.
Pensja wicepremiera i dieta poselska dały mu w ubiegłym roku dochód w wysokości około 203 tysięcy. Z takimi zarobkami Schetyna nie miał zapewne problemu, by dostać 50 tysięcy złotych kredytu na zakup Volvo S60. Minister spłaca też zaciągnięty jeszcze w 2000 roku kredyt na budowę domu - 150 tysięcy złotych i zarabia na wynajmie - 2600 zł miesięcznie brutto.
Zbigniew
Chlebowski
Zbigniew Chlebowski: 1,1 miliona złotych
Nazwisko zdymisjonowanego na początku miesiąca, byłego już szefa klubu Platformy Obywatelskiej i przewodniczącego sejmowej Komisji Finansów Publicznych pojawiło się w związku z aferą hazardową jako pierwsze - to do niego dzwonili podsłuchiwani przez CBA Ryszard Sobiesiak i Jan Kosek, biznesmeni związani z branżą hazardową.
Sam Zbigniew Chlebowski, choć nie może równać się z Drzewieckim czy Schetyną, również ma siedmiocyfrowy majątek -około 1,1 miliona złotych.
Chlebowski deklaruje, że ma 30 tysięcy złotych oszczędności. Jest też współwłaścicielem domu (360 metrów), mieszkania (52 metry) i działki rolnej o powierzchni 70 arów. Ich łączna wartość to około 1,05 miliona złotych. Ma też dwa, dwuletnie samochody. To opel corsa i volkswagen passat.
Po stronie zobowiązań posła są kredyty zaciągnięte przez byłego szefa klubu Platformy na kupno mieszkania i samochodów na kwotę 517 tys. zł.
Adam Wiceminister gospodarki Adam Szejnfeld, według materiałów ujawnionych przez Kancelarię Premiera, miał wspierać rozwiązania korzystne m.in. dla właścicieli jednorękich bandytów, zgłaszając uwagi do planowanej nowelizacji i proponować o usunięcie z projektu nowych dopłat do gier.
Majątek polityka PO, wcześniej związanego z Unią Wolności to około 895 tysięcy złotych, z czego około 113 tysięcy to oszczędności.
Wiceszef resortu gospodarki ma także trzy działki o łącznej wartości około 720 tysięcy złotych i mieszkanie wycenione przez niego na 59 tysięcy złotych.
W garażu wiceministra stoją dwa auta: sześcioletni jaguar i siedmioletni ford ka. W ubiegłym roku z kasy Sejmu i Ministerstwa Gospodarki na jego konto wpłynęło ponad 223 tysiące złotych wynagrodzenia. W odróżnieniu od partyjnych kolegów, wraz z którymi jego nazwisko wymieniane jest w sprawie afery hazardowej, Szejnfeld nie spłaca jednak żadnego kredytu.
Andrzej Pariasem w tym gronie jest minister sprawiedliwości Andrzej Czuma. To jeden z najbiedniejszych ministrów w rządzie PO. Jego udział w sprawie Black Jack to stanowcza obrona i zapewnienie o niewinności Zbigniewa Chlebowskiego i Mirosława Drzewieckiego. Nieoficjalnie, to zbyt pochopne ferowanie wyroków również tego ministra będzie kosztować utratę posady.
Z oświadczenia następcy ministra Ćwiąkalskiego wynika, że zgromadził on niecałe trzy tysiące złotych. Szef resortu nie jest właścicielem mieszkania ani domu. Jeździ 13-letnią Lancią, wartą około 10 tysięcy złotych i spłaca kredyt na 20 tysięcy.
Od momentu objęcia teki ministra media donosiły o kontrowersjach wokół majątku Czumy. Polityka pisała o rzekomych długach ministra z czasów, gdy ten przebywał w USA. Co ciekawe grudniu 2006 roku Czuma miał na koncie 12 tysięcy dolarów i 15 tysięcy złotych, posiadał też papiery wartościowe swojego radia w Chicago warte 45 tysięcy dolarów.
Zanim został posłem, minister jeździł hondą accord z 2000 roku wartą około 12 tysięcy złotych. Odkąd objął mandat po Hannie Gronkiewicz-Waltz - po jej zwycięstwie w wyborach samorządowych w Warszawie - jego majątek systematycznie się kurczył.
| ILE MA CZŁOWIEK, KTÓRY WYKRYŁ AFERĘ? |
Szef Centralnego Biura Antykorupcyjnego Mariusz Kamiński ma:
|
| Najbogatsi ministrowie w rządzie Tuska | |
![]() |
Jan Vincent Rostowski - minister finansów Jak przystało na człowieka pilnującego państwowej kasy Rostowski - nawet w trudnych czasach - nie unika rynków finansowych. W 2008 r minister miał jednostki funduszy inwestycyjnych o wartości 83 tys. zł. |
![]() |
Mirosław Drzewiecki - minister sportu Minister w 2008 r. miał ponad 1 mln zł, 91 tys. euro i 154 tys. dolarów |
![]() |
Maciej Nowicki - minister ochrony środowiska Ministrowi stopniały oszczędności ulokowane ma koncie. Z około 1 mln 230 tys. w 2007 roku, zostało 740 tys. zł w 2008 roku. |
![]() |
Radosław Sikorski - minister spraw zagranicznych Imponująco prezentuje się garaż szefa MSZ: Jeep Liberty i Volkswagen Golf z 2001 roku, VW Phaeton z 2004 roku i motocykl z koszem z lat 70. |
ZOBACZ TAKŻE:
| Raport Money.pl | |
![]() |
O jaką stawkę chodziło w aferze hazardowej? Rynek gier hazardowych w Polsce rośnie w tempie 40 proc. rocznie. Wart jest 17 mld złotych. Czytaj w Money.pl |
Monety, sztabki, certyfikaty, akcesoria. Kup i zarabiaj więcej »
Dwudziestu brytyjskich emerytów testuje nowatorskie rozwiązanie, które ma pomóc seniorom dłużej cieszyć się jazdą samochodem.
- Miałem dość siedzenia przed komputerem -mówi Marcin Dutkiewicz.
- Zawsze interesowało mnie zarządzanie na dużą skalę - mówi Krzysztof Pióro.
- Bycie monopolistą jest dobre na krótką metę - mówi Marcin Chmielewski.
Re: Majątki bohaterów afery hazardowej idą w miliony
Natomiast jeżeli już to warto zbadać ich wydatki czy nie wydają więcej niż zarabiają!!!
Pamiętam że Pani Kwaśniewska kupiła mężowi z okazji bodaj urodzin zegarek za równowartość jego rocznej pensji. No ale jak sie kocha to cena nie gra roli:-)
Re: Majątki bohaterów afery hazardowej idą w miliony
ZUS 1 milion dwieście tysięcy złotych.
Emerytury mam zaje..... Dużo, bo aż 1350zł -.
Ciekawe, jeżeli pożyję jeszcze jakieś 17 lat to z tej kasy odbiorę tylko 275 400 zł minus podatek 19% to na czysto - netto =223 074 zł. Podzielę tę sumę przez 17 lat =13 122 zł daje to miesięcznie 1093,50 złotych. Przy moich dochodach to Ci panowie to bidaki, muszą jeszcze zakombinować, mają strasznie mało. I nie rozumiem, o co ten raban z tą aferą.
Przecież tylko odbierają po „ komunie” majątek budowany przez dzisiejszych emerytów.
Bo komuna to wróg był, więc łupy są takie jak powojennych szabrowników z ziem odzyskanych i nie tylko……
Re: Majątki bohaterów afery hazardowej idą w miliony
Re: Majątki bohaterów afery hazardowej idą w miliony
dwa mieszkania w Wawie do tego jakiś dom i coś jeszcze to może mieć każdy jak dobrze sobie na to zapracuje...
śmieszne... myślałem, że podadzą tutaj 10-krotnie większe kwoty... a nie takie jakieś ochłapy...
Re: Majątki bohaterów afery hazardowej idą w miliony
My się ekscytujemy tymi panami z milionami, a to w sumie zbieracze ochłapów...
Re: Majątki bohaterów afery hazardowej idą w miliony
Ruina?
Re: Majątki bohaterów afery hazardowej idą w miliony
kazdy kurdupel (fizyczny i umysłowy) nie zarobi ale go ciekawosc zżera i zawiść, zeby się tylko temu co zarobił pogorszyło.
Nie obrażaj zwykłych ludzi.
Re: Majątki bohaterów afery hazardowej idą w miliony
Re: Majątki bohaterów afery hazardowej idą w miliony
Re: Majątki bohaterów afery hazardowej idą w miliony
Re: Majątki bohaterów afery hazardowej idą w miliony
Re: Majątki bohaterów afery hazardowej idą w miliony
I to uzasadnia upadek naszego kraju w ciągu 20 lat po 1989, w porównaniu z gwałtownym rozwojem po 1918.
Tak opisuje naszą rzeczywistość red. Michalkiewicz:
„Nasi okupanci już tyle lat ciągną od Rzeczypospolitej forsę albo jako posłowie lub senatorowie, albo jako ministrowie, albo jeszcze inni dygnitarze, mniejsza o nazwy ich godności – że nic dziwnego, iż powoli utracili poczucie rzeczywistości. W końcu taki poseł, nawet do tubylczego parlamentu, lub senator, ma dietę, dotację na biuro i różne darmochy, nie licząc oczywiście tego, co tam sobie na boku wykorumpuje, podobnie zresztą, jak ministrowie (już pozbawiony złudzeń, ale przecież spostrzegawczy ksiądz biskup Ignacy Krasicki pisał we „Wstępie do bajek”: „był minister rzetelny – o sobie nie myślał”), więc już nie wiedzą, co robić z pieniędzmi”.
A tak opisuje cele min. Kultury i Dziedzictwa Narodowego, B. Zdrojewski:
"Moim zasadniczym celem i obowiązkiem jest wykreślenie Polski z listy krajów, które nie przestrzegają prawa autorskiego. W tej chwili internet jest źródłem największej skali piractwa".
A tymczasem bezrobocie na koniec 2009 ma osiągnąć 12,5%. I to jest, poza wyprzedawaniem majątku narodowego i powiększaniem własnych majątków, największe osiągnięcie tego rządu.
"Czym chata bogata, kosztem każdego Polaka".
Bardzo proszę panie dzienikarzu....
"Skarb Państwa mógł stracić nawet 469 milinów złotych".
Stracić można jak się coś ma. Tu nie chodziło o obnizenie podatku ale o to, czy go zwiększyć (dodatkowe wpływy) czy pozostawić bez zmian. Skarb państwa mógł więć coś zyskać dodatkowo lub pozostać z tym samym co ma.
Jest pojęcie utraconych korzyści. Jeśli do tego doprowadzają ludzie, którzy z urzędu pozbawiają naród tych korzyści, to w suwerennym kraju groziłby im Trybunał Stanu.
Pomijam oczywiste aspekty korupcyjne tej sprawy.
Radzę zgłębić wiedzę na temat utraconych korzyści.
O takich jak wy mówi się, że zapuszczają baki, a wyrastają im pejsy.
Przeczytaj stenogramy w "Rzeczpospolitej". Dowiesz się, kto steruje naszymi ministrami.
sm miałem ją napisać ale widze że ktoś mnie uprzedził:)
A kto od 1 .01 .2009 wprowadził zwolnienia podatkowe
z wygranych gier hazardowych za granicą ?
- zakres zwolnień od PIT przy wygranych ?
- Wolne od PITzagraniczne wygrane?
Zawsze na pierwszym miejscu interesik partyjny, osobisty, a sprawy kraju są tam gdzieś, czasem nie wiadomo gdzie.
A kto od 1 .01 .2009 wprowadził zwolnienia podatkowe
z wygranych gier hazardowych za granicą ?
- zakres zwolnień od PIT przy wygranych ?
- Wolne od PITzagraniczne wygrane?
Zawsze na pierwszym miejscu interesik partyjny, osobisty, a
sprawy kraju są tam gdzieś, czasem nie wiadomo gdzie.
myslę ze sam nie wiesz jakie głupoty lub traktujesz rządzących na podstawie swoich zachowań, czyli wszystko co robisz robisz dla interesiku ale swojego . mam nadzieję, że jesli się nie dokształcisz nie bedziesz mógł podejmować żadnych decyzji na rzecz społeczeństwa tak sobie bezmyslnie piszesz i zakładasz że masz monopol na jedynie słuszne decyzje , a ze przy okazji mocno i bez podstaw obrażasz decydentów to juz trudno ci zauważyć
a czy ty choć trochę umiesz liczyć i wszedzie bys chciał cba albo chciałbys uczyc polaków oszustwa i
promować w polsce patologiczne zachowania.
w yobrazasz sobie ile kosztowałaby kontrola takich wygranych. przy kazdym grajacym musiałbys postawić strażnika, no moze przy większości bo jednak nie wszyscy oszukują.
jednak jesli nie postawisz przy wszystkich to ja pierwszy ci zrzuce dlaczego przy niektórych nie stawiasz. pewnie dostałóeś łapówkę i dlatego...
zastanów sie ! czy ty sam bys do fiskusa zgłosił taka wygrana i odprowadził podatek. Ilu z twojej rodziny i znajomych postapiłoby podobnie.
a moze wtedy wszyscy gangsterzy zgłaszaliby by fikcyjne wygrane aby miec udokumentowane przychody płacąc symboliczny podatek od wygranych ?
zastanów sie co piszesz rzucając oskarzenia
warto aby dyskusja w sejmie i prasie edukowała nasze społeczeństwo aby zanim coś takiego sie napisze było wiadomo dlaczego tak jest a jesli ktos by takie głupoty pisał musiałby sie wtedy wstydzić, że nie zna problemu i jest niedoinformowany.
praca w rzadzie to także praca z głowa i liczenie pieniędzy, głownie po to aby zbierac i wydawać je racjonalnie.
oczywiście , że nie zawsze tak jest ale po to mamy głowy i mozliwośći aby to komentować ale komentować z głową
wpływy z podatku np 100 milonów , koszty obsługi i kontrola gtrajacych i kontrola (kolejne cba) kontrolujących 200 milonów zł. , chyba jednak ci rzadzacy maja na mysli tylko własne i partyjene interesiki ....
z takim samym zaniechaniem mamy w przypadku podatku belki Mieli zmienić go tak by umożliwić wyjście z lokat belki na których banki obniżyły oprocentowanie poniżej 2.,7% .czyli o połowę mniej niż na zwykłych lokatach ., ale by wyjść z tych lokat trzeba zapłacić podatek za cały okres lokaty , wiec przy pomocy złej ustawy banki szantażują klientów a kolejne rządy obiecują zniesienie podatku belki a nawet jej nie poprawiają ,a ktoś bierze korzyści od lobby bankowego i rząd traci i stracił miliardy , a CBA i prokuratury , ani, premiera , ani prezydenta to nie obchodzi
Re: Majątki bohaterów afery hazardowej idą w miliony
Kazdy widzi jak koń wygląda .
On pod czachą ma tylko sieczkę z Wyborczej.
Re: Majątki bohaterów afery hazardowej idą w miliony
Wyobraża sobie ktoś w Polsce
Ktoś ty próbuje znaleść osła na forum.
Re: Majątki bohaterów afery hazardowej idą w miliony
Nie ma nic bardziej nieznośnego, niż głupiec, któremu się powodzi.
uważam że świetnie zarobili w/w panowie
-ALGIDA rezygnuje z produkcji lodów, nie sprostała konkurencji ze strony PO.
---"To są zawodowcy w tej branży " -
podali w komunikacie . Czy ktoś może potwierdzić te informacje ?
"Majątki" bohaterów afery hazardowej idą w miliony
Dlaczego ta sprawa zainspirowała red. do spłodzenia takiego tekstu? Jakiś absurd. Poziom pudelka.
Gdyby chociaz ktoś komuś tam łapówkę obiecał to logika by jakas była. A tutaj nic. Bardzo dziwne.
A rynek o którym pan red. pisze jest wart 8,5 mld zł a nie 17mld. Już sie dwoi w oczach?
Re: Majątki bohaterów afery hazardowej idą w miliony
Cieszę, się, że nie napisał Pan, kto z bohaterów felietoniku jest Żydem, i że nie dodał pan adresu zamieszkania...
Powinien Pan dostać od właściciela portalu kopa w dupę za ten artykuł. A zwłaszcza za tytuł.
PS
Naprawdę nie interesuje mnie majątek polityków. Tym powinny zajmować się instytucje powiernicze i Urząd Skarbowy. Dziennikarze, jeśli jest uprawdopodobnione podejrzenie, że majątek został zdobyty nielegalnie. Osobiście jednak wolę, żeby polityk był bogaty. Dlatego, że daje to jakąś, może niewielką, ale jednak, gwarancję, że nie jest człowiekiem zaczadzonym żądzą władzy jak nieposiadający formalnie majątku Kaczyński. Choć, czy jest on biedny? Jego majątkiem jest jego całkiem niebiedna partia...
Dlatego też Tusk mało mi się podoba. Nie jest bogaty.
Re: Majątki bohaterów afery hazardowej idą w miliony
To wszystko zapewne brudna gra kaczystowskich siepaczy spod znaku Ziobry i CBA.
Wymierona przeciwko szczerym bezinteresownym POstEMpackim patriotom.
ha ha
Re: Majątki bohaterów afery hazardowej idą w miliony
Re: Majątki bohaterów afery hazardowej idą w miliony
Re: Majątki bohaterów afery hazardowej idą w miliony
Re: Majątki bohaterów afery hazardowej idą w miliony
FSF55 - Hipokryzja jest dobra dla ludzi inteligentnych!!!!
Re: Majątki bohaterów afery hazardowej idą w miliony
a co do majatky Kaminskiego to chyba przesadzil w zla strone - przez tyle lat na stolkach nic nie nazbieral? to jakas paranoja
Re: Majątki bohaterów afery hazardowej idą w miliony
Gostek zarabia 200,000 rocznie, a majątek wielomilionowy.
Ciekawe jakie są źródła tego majątku?
Lekarze mają przynajmniej wytłumaczenie, że mają gospodarne żony. Ale politycy? Przecież oni te żony albo biją, albo wymieniają na nowsze modele (zazwyczaj dość kosztowne).
Re: Majątki bohaterów afery hazardowej idą w miliony
Samochód - wartość = 7 tyś
Rower - Wartość = 3 tyś
Notebook - wartość = 1 tyś
Wędki - wartość = 500 zł
Ubrania - wartość = 2 tyś
Inne - wartość = 2 tyś
Bogol ze mnie co nie?
.
PZPN potwierdza: suma się zgadza!
Futbol.pl dotarł do raportu Komisji Rewizyjnej PZPN w ostatnich sześciu miesiącach. Wynika z niego, że poszczególni członkowie PZPN otrzymali ogromne pieniądze z kasy Związku. Członek Zarządu PZPN - Jacek Masiota potwierdza: - Suma się zgadza. Pieniądze były wypłacane z tytułu umów-zleceń.
Liczby szokują, szczególnie, że za kadencji poprzedniego prezesa - Michała Listkiewicza do takich sytuacji nie dochodziło. Jacek Masiota nie był w stanie podać nam informacji, jakie usługi świadczyli panowie Piechniczek i Greń, aby zasłużyć na takie uposażenia z tytułu umowy-zlecenia.
Masiota podkreśla, że suma się zgadza - są minimalne zaokrąglenia w pojedynczych kwotach w górę bądź dół, ale łącznie całą suma jest prawdziwa.
Co na temat gigantycznej premii dla siebie mówi sam zainteresowany Antoni Piechniczek? Po krótkim przedstawieniu sprawy zainteresowany rozłączył rozmowę. Następnie napotykaliśmy już wyłącznie pocztę głosową.
Jak całą sprawę komentuje PZPN? - Nie widziałem raportu, nie mogę nic powiedzieć na ten temat - mówi Janusz Atlas, nowy rzecznik PZPN.
Oto lista premii dla członków Zarządu PZPN w ostatnich sześciu miesiącach:
Antoni Piechniczek - 80 tysięcy złotych
Rudolf Bugdoł - 70 tysięcy złotych
Kazimierz Greń - 60 tysięcy złotych
Jan Bednarek - 40 tysięcy złotych
Janusz Matusiak - 40 tysięcy złotych
Edward Potok - 20 tysięcy złotych
Dodać należy, że Grzegorz Lato wprowadził nowy zwyczaj dla Zarządu PZPN. Każdy członek Zarządu, który zbiera się co trzy tygodnie, kwituje każdorazowo 2 tysiące złotych za samą obecność.
Sam prezes również wprowadził nowe honorarium dla... siebie samego. Jego poprzednik - Michał Listkiewicz zarabiał 15 tys. złotych brutto (podczas 1. kadencji), a potem 18 tys. złotych (podczas 2. kadencji). To niemal trzykrotnie mniej niż pensja samego Laty, która kształtuje się na wysokości 50 tys. złotych.
Być może konsekwencję całego zdarzenia dotkną Prezesa PZPN. Ryszard Niemiec - szef Małopolskiego ZPN uważa, że po grudniowym Zjeździe Związku może dojść do zasadniczych zmian w najwyższych strukturach PZPN.
i tak pada partia milosci - zapomnieli dodac ze chodzilo o milosc do panstwowej kasy w sektorze krecenia lodow!
Re: Majątki bohaterów afery hazardowej idą w miliony
A kto niedawno od 1 .01 .2009 wprowadził zwolnienia podatkowe z wygranych gier hazardowych za granicą ?
- zakres zwolnień od PIT przy wygranych ?
- Wolne od PITzagraniczne wygrane?
Zawsze na pierwszym miejscu interesik partyjny, osobisty, a sprawy kraju są tam gdzieś, czasem nie wiadomo gdzie.
Re: Majątki bohaterów afery hazardowej idą w miliony
czy już sie rozliczył z fiskusem za darmowe pomieszkiwanie ?
a co mają na kontach bankowych w rajach podatkowych ?
no i czekamy na prezentację don tuska
Re: Majątki bohaterów afery hazardowej idą w miliony
Re: Majątki bohaterów afery hazardowej idą w miliony
Re: Majątki bohaterów afery hazardowej idą w miliony
- Nie muszę chyba przedstawiac i tłumaczyć, jak wiele dla Stowarzyszenia znaczy prośba z tej strony. To również kolejny gest ze strony PO, który ma za zadanie sprawdzić nasza lojalność i faktyczną siłę organizacyjną.
Wszystkie ręce na pokład!
Praca grupy ds. monitoringu sieci miałaby polegać na dodawaniu na kilkunastu największych polskich portalach ( WP, Onet, Gazeta, Dziennik, Interia) komentarzy życzliwych PO .
-Cała praca polega na tym ,żeby kilka razy dziennie odwiedzić portal i dodać do kilku typowych artykułów, swój komentarz - potrzeba na to dosłownie kilkunastu minut dziennie ( 30 minut).
-Zapewne i tak odwiedzacie te portale, kwestia poświęcenia kilku minut na dodanie komentarza. Mam nadzieję, że wszyscy potraktujemy sprawe z należną powagą - mimo niesprzyjającego pracy wakacyjnego okresu.
-Sprawa jest niezwykle ważna dla Stowarzyszenia, więc oczekuję, że poruszycie wszystkie struktury i każdy Młody Demokrata zostanie poinformowany o tej inicjatywie.
-Proszę jednak w tym informowaniu o należytą dyskrecję.
Gazeta FAKT numer 173 /1447/ z dnia 25-07-2008 r.
man13
MN4
miłośnik PiS (czy jakoś tak)
i wszystkie ich inne pseudonimy.
Dodatkowo te diesle są zasilane przez PROPAGANDAKOMMANDO CZERSKA 10.
Adres do wiadomości redakcji.
Re: Majątki bohaterów afery hazardowej idą w miliony
Re: Majątki bohaterów afery hazardowej idą w miliony
Takie ble, ble.
Jedyne co może budzić wątpliwości to kredyt w banku amerykańskim dla osoby, która nie osiąga tam żadnych przychodów.
No i drobna nieścisłość. Dwa miliony ulokowane na koncie powinny dawać około 80 - 100 tys. rocznie (po opodatkowaniu).
Żeby mieć taki majątek to wystarczy mieć porządny dom w Warszawie i jakiś niewielki zakładzik produkcyjny lub warsztat, żeby majątek osiągnął ten poziom.
Takich "bogaczy" to są w Polsce dziesiątki a może i setki tysięcy.
Nie wiem zatem skąd uwaga o Kamińskim.
200 tys. rocznie ma
tylko 13 tys. oszczędności. Coś mi tu nie pasuje,
Pasuje. To mniej niż 12 tys miesięcznie. Tak trudno wydać? I to bez żadnych szaleństw.
12 -15 tys. miesięcznie w rządzie, służbach itp. to coś więcej niż u zwykłego zjadacza chleba, ponieważ te osoby prawie za nic nie płacą.
Czy myślisz, że Kamiński wydaje coś na samochód, myślę, że nie, ma służbowy i wszystko pokrywa Państwo itp.
Czy nie przyszło Ci do mądrej główki, że oberfaszysta/esesmann Kaminski, zwyczajnie mógł sobie coś kupić, kurna jego olek, i zostało mu potem 13 tysia OSZCZĘDNOŚCI?
stabilności intelektualnej na przyszłość życzę - pozdro
-A koń jaki jest, każdy przecież widzi .
'Mamy nowe informacje w sprawie afery hazardowej.
Okazuje się, że jeden z jej bohaterów, Chlebowski,
już przy nowelizacji ustawy o grach i zakładach
wzajemnych w 2003 r. przekonywał do rozwiązań
korzystnych dla tych sektorów hazardu,"
www.pb.pl/2/a/2009/10/06/Chlebowski_bardzo_sie_pomy
lil
Wsio w pariadkie ?
Ty obłudo śmieszno-bezmyślna ty...