Autor: Jerzy Malczyk/PAP, BCh
Ile może kosztować
jedzenie, nawet bardzo wykwintne? Rozmachem trudno jest dorównać Rosjanom. Na
wyżywienie gości szczytu G-8 przeznaczono 27 milionów rubli, czyli ponad milion
dolarów. Na co można wydać aż tyle? Lektura menu wiele wyjaśnia.
Langusty, pieczone piersi z perliczki z selerem i sosem malinowym, kawior z bieługi na ciepłych racuchach ze świeżymi poziomkami, czeczugę po peterhofsku, sorbet z estragonu i nalewki z gruszy, sarnę w sosie truflowym z pure z bulwy topinamburowej oraz truskawki z czarnym pieprzem i sosem balsamic. Było również czerwone i białe wino, a także soki, woda mineralna, herbata i kawa. Grupa G-8 jednoczy siedem najbardziej uprzemysłowionych państw świata - USA, Japonię, Niemcy, Kanadę, Wielką Brytanię, Francję i Włochy - oraz Rosję.
Dania podano te podczas sobotniej kolacji podpetersburskim
Peterhofie. Co dziś i jutro będą spożywali goście, jeszcze nie wiadomo.
Nie ujawniono także, jakimi winami Putin ugościł swoich partnerów. Pałac Konstantynowski znany jest z kolekcji win. W jego piwnicach zgromadzono 13 tysięcy butelek najlepszych trunków z Włoch, Portugalii, USA, Chile, Afryki Południowej, Niemiec, Austrii, Węgier i Izraela.
Putin zadbał nie tylko o podniebienia gości. Nie mogą narzekać na niewygody. Przywódcy uczestniczący w szczycie mieszkają w 20 posesjach o powierzchni 1200 metrów kwadratowych każda. Na parterze znajduje się marmurowa sala ozdobiona ciętymi kwiatami i jadalnia na 12 osób. Goście mają też do dyspozycji saunę i basen. Na pierwszym piętrze jest pięć sypialni z łóżkami o wymiarach 2 na 2 metry. Każda posesja jest wyposażona w 13 toalet.Jeśli posesje nie są zajmowane przez państwowych gości, można je wynajmować. Cena jednej wynosi 2,5 tys. dolarów za dobę.
| Kompleks w Strielnie nad Zatoką Fińską, gdzie odbywają się spotkania, leży 15 km na zachód od Petersburga, liczy wraz z parkiem 200 hektarów. Uczestnicy szczytu będą się po nim przemieszczać specjalnie kupionymi na tę okazję pojazdami elektrycznymi. |
ZOBACZ TAKŻE:
Zarabiają miliony dolarów w ciągu roku i to wcale nie na grze. Zobacz, kto najwięcej. więcej »
Dwudziestu brytyjskich emerytów testuje nowatorskie rozwiązanie, które ma pomóc seniorom dłużej cieszyć się jazdą samochodem.
- Zawsze interesowało mnie zarządzanie na dużą skalę - mówi Krzysztof Pióro.
- Bycie monopolistą jest dobre na krótką metę - mówi Marcin Chmielewski.
Wiele zleceń pochodzi od organów ścigania, a nie od firm.
posr..ne głomby
Re: Milion dolarów na jedzenie dla gości szczytu G-8
Zadziwiające tylko, że przywódcy, którzy z troską pochylają się nad losem najbiedniejszych, wykluczonych społecznie i pokrzywdzonych przez los, akceptują takie kontrasty.
Millera i Kwaśniewskiego szlag trafia, że sami tak nie mieszkają, bo nie zdążyli tyle nakraść, a na takie salony już ich nie zaproszą.
Re: Milion dolarów na jedzenie dla gości szczytu G-8
No to bedzie kuuupa....
Re: Milion dolarów na jedzenie dla gości szczytu G-8
Re: Milion dolarów na jedzenie dla gości szczytu G-8
Re: Milion dolarów na jedzenie dla gości szczytu G-8