
Autor: Katarzyna Ogórek
Przez niewiele ponad rok istnienia Nasza-klasa.pl zdobyła pozycję równą największym polskim portalom, a jej twórca został człowiekiem roku 2007 polskiego internetu. "Nie byliśmy przygotowani na taką popularność" - nie ukrywa Maciej Popowicz, twórca serwisu w rozmowie z Money.pl.
Rosnąca popularność Naszej Klasy jest paradoksalnie jej największym problemem. Serwery bardzo często nie wytrzymują obciążenia i strona po prostu nie działa. Portal został więc również laureatem plebiscytu na najgorszą polską stronę pod względem wydajności.
Money.pl: Co się dzieje z serwerami Naszej Klasy?
Maciej Popowicz, Nasza Klasa: Zdecydowaliśmy, że większość pieniędzy ze sprzedaży udziałów przeznaczymy na serwery. Teraz dostaliśmy kolejne dofinansowanie, które przeznaczyliśmy na ten sam cel. Jak tylko je skonfigurujemy, najprawdopodobniej na początku lutego, zostaną uruchomione. Łącznie to będzie 160 serwerów ulokowanych w firmie Poznaniu.
Money.pl: Czy
uruchomienie potężnej serwerowi oznacza, że po panu Gąbce pozostaną tylko
wspomnienia?
M.P.: Pan Gąbka pewnie już zostanie naszym znakiem rozpoznawczym.
Money.pl: Na razie
jednak Nasza Klasa internautom, blogerom i publicystom kojarzy się najczęściej
z kłopotami technicznymi portalu oraz widmem rychłego upadku - jak to było w
przypadku amerykańskiego pierwowzoru Classmates.com.
M.P.: Mamy ruch większy niż jakikolwiek portal w Polsce, z tym że każdy z nich miał co najmniej siedem lat na zbudowanie zespołu, zdobycie doświadczeń i inwestycje. My w ciągu nieco ponad 5 miesięcy musieliśmy zrobić to, na co inni mieli kilka lat.
Money.pl: Jaki
największy błąd popełnili twórcy serwisu Classmates.com?
M.P.: Trudno się
dziwić, że im się nie udało. Serwis powstał dość dawno temu, a od tamtej pory
nic się nie zmienił. Nie wprowadzano nowych funkcjonalności, no i przede
wszystkim korzystanie z niego było płatne. I to był podstawowy błąd.
Money.pl: A jakie
zarzuty kierowane w stosunku do Naszej Klasy są według Pana najbardziej
absurdalne?
M.P.: Mnie
najbardziej denerwuje dość powszechna opinia, że powinniśmy się byli
przygotować wcześniej na taką oglądalność. Jednak kto nie mając pewności, czy
pomysł okaże się sukcesem, zainwestowałby kilka milionów złotych w serwery? To
byłoby olbrzymie ryzyko. Nawet gdybyśmy przewidzieli taki wzrost, to i tak przecież nie mieliśmy funduszu
na zakup tak drogiego sprzętu. W tak krótkim czasie nie da się go po prostu
kupić.
Money.pl: Co myślicie
na temat różnych żartów powstających wokół Naszej Klasy, portali parodiujących
Waszą społeczność?
M.P.: Nas to
cieszy. Śmiejemy się z takich powiedzeń, jak ,,Wolno, wolniej, nasza klasa", czy
z parodii pod nazwą Nasza Cela.
Money.pl: Internauci
skarżą się jednak nie tylko na utrudniające korzystanie z serwisu przeciążone
serwery, ale i kwestię dużo poważniejszą. Uważają, że prywatność ich danych nie
jest dostatecznie chroniona. Zamierzacie to zmienić?
M.P.: Chciałbym podkreślić, że wszystkie dane są podawane dobrowolnie
przez użytkowników. Pracujemy
nad tym, żeby można było poza wykluczeniem wskazanych użytkowników z oglądania
prywatnych danych można było swój profil udostępnić wyłącznie znajomym. Priorytetem
były serwery i nie mieliśmy czasu się tym zająć. W ciągu kilku tygodni będzie
to zrobione.
Money.pl: Wśród zarzutów jest też taki, że Nasza Klasa stała się świetnym miejscem w sieci dla offline'owych przestępców. Mogą tam oni bez problemu wynajdywać swoje ofiary. W amerykańskim Classmates.com upatruje się nawet źródła fali rozwodów w USA, które miałyby być skutkiem odświeżonych szkolnych znajomości. Co Pan na to?
M.P.: Myślę, że
takie skojarzenia to efekt nagonki, jaką kieruje się obecnie na nasz portal. Takie
same dane udostępniają inne portale: Fotka, Grono oraz fora internetowe. Wystarczy wspomnieć o Google, gdzie można znaleźć znacznie więcej informacji
o konkretnej osobie i niekoniecznie za jej zgodą i wiedzą. O
Naszej Klasie mówi się po prostu najwięcej w każdym kontekście.
| Na jakiej
podstawie udostępniacie swój portal nieletnim użytkownikom? Rejestracja wymaga
przecież zezwolenia na przetwarzanie danych osobowych, a takiej czynności
prawnej nie mają prawa podjąć osoby do 13 roku życia. Wiadomo, że młodzież w
tym wieku, a nawet dzieci to duża grupa zarejestrowanych w Naszej Klasie
użytkowników. |
|
Maciej Pajęcki, Dyrektor Działu Obsługi Użytkownika Nasza Klasa: W związku z faktem, iż realnie nie mamy możliwości dokonywania weryfikacji danych osobowych, w tym i wieku użytkownika, to jako administrator możemy jedynie poprzestać na złożonym przez niego oświadczeniu (co do imienia, nazwiska, wieku, etc,) oraz wyrażonej przez niego zgody. Wskazać należy, że kodeks cywilny dopuszcza zawieranie przez osoby nieposiadające zdolności do czynności prawnych, zwykłych umów z zakresu życia codziennego. Regulamin serwisu przewiduje obowiązek wyrażenia zgody przez opiekunów prawnych - jest to obostrzenie wynikające stąd, że - teoretycznie przynajmniej - rodzice powinni wiedzieć o założeniu konta przez dziecko i wyrazić na to zgodę. Co więcej korzystanie przez takie osoby z internetu powinno odbywać się pod kontrolą i za wiedzą rodziców. W dzisiejszych czasach poznawanie zasobów internetu, w tym utrzymywanie kontaktów ze znajomymi oraz zawieranie nowych znajomości, stanowi aspekt rozwoju dziecka, jego wychowania, a w tym jak wiadomo główną rolę powinni odgrywać rodzice. Sam jestem ojcem 7-letniego dziecka i nie wyobrażam sobie sytuacji, aby korzystanie z internetu przez dziecko mogło odbywać się poza moją wiedzą i bez mojego zainteresowania, a co za tym idzie bez rozmów mających na celu edukację ale i bezpieczeństwo dziecka. Stąd, naszym zdaniem, w sytuacji, gdy dziecko chce uczestniczyć w takim serwisie, a rodzice wyrażają zgodę na zawarcie umowy, można przyjąć, że rodzice zapoznali się i wytłumaczyli dziecku kwestię podania jego danych. Dziecko zaś, zakładając konto, chce te dane udostępnić, a rodzice to akceptują i o tym wiedzą. |
Money.pl: Czyli do
tej pory nikt z rodziców dzieci nie miał do Was pretensji, że udostępniają one
swoje dane w Naszej Klasie?
M.P.: Nie, na pewno nie. Oczywiście jest masa innych problemów. Dostajemy około 4000 maili dziennie. Najczęściej, że ktoś się włamał do konta, albo że opublikowano zdjęcie, na którym jest osoba, która sobie nie życzy upubliczniania jej wizerunku. Na takie zgłoszenia po weryfikacji reagujemy. Zajmuje się tym 11 osób w firmie.
Money.pl: Dlaczego
wobec tego określony jest dolny próg wiekowy użytkowników? Mogą się rejestrować
wyłącznie dzieci powyżej piątego roku życia.
M.P.: Tak ustaliliśmy. Bez żadnego przesłania, czysto intuicyjnie.
Money.pl: Powiedział
Pan kiedyś, że jeśli do końca 2008 roku nie uda się osiągnąć progu 6 mln
zarejestrowanych użytkowników, to byłaby porażka Naszej Klasy. Mamy styczeń i
ten próg już został przekroczony. Czy sensacyjny sukces nie przekuje się w
równie sensacyjny i nagły upadek? Przecież pokolenie 50-latków za pomocą
portalu już zorganizowało szkolne spotkanie po latach, znajomi wymienili się
pewnie numerami telefonów. Młodsi założyli sobie profile, obejrzeli zdjęcia
znajomych emigrantów. Po co mieliby wracać do Naszej Klasy?
M.P.: Jestem przekonany, że zapowiadanej przez niektóre media porażki nie będzie. Nasza Klasa będzie rozwijać się w tym kierunku, żeby nie tylko umożliwiać kontakty ze znajomymi w sieci, ale i je podtrzymywać. Jak inne portale społecznościowe - Facebook czy MySpace - będzie miejscem, gdzie znajomi mogą łatwo wymieniać się informacjami o sobie.
Money.pl: Jednak w
przypadku Naszej Klasy już sama nazwa klasyfikuje portal jako miejsce wyłącznie
do odświeżania szkolnych znajomości.
M.P.: Na razie, ale mamy mnóstwo fajnych pomysłów, żeby funkcjonalności tego serwisu poszerzyć. Nie mogę jednak zdradzić żadnych szczegółów.
ZOBACZ TAKŻE:
Kredyty mieszkaniowe na nowych warunkach. Poznaj nowe oferty, doradcy Open Finance od lat doradzają swoim klientom. więcej »
Dwudziestu brytyjskich emerytów testuje nowatorskie rozwiązanie, które ma pomóc seniorom dłużej cieszyć się jazdą samochodem.
- Miałem dość siedzenia przed komputerem -mówi Marcin Dutkiewicz.
- Zawsze interesowało mnie zarządzanie na dużą skalę - mówi Krzysztof Pióro.
- Bycie monopolistą jest dobre na krótką metę - mówi Marcin Chmielewski.
Re: Nasza Klasa: Dane użytkowników będą chronione
Re: Nasza Klasa: Dane użytkowników będą chronione
Re: Nasza Klasa: Dane użytkowników będą chronione
W przeciwieństwie do NK jest tam więcej przemyślanych opcji.
Re: Nasza Klasa: Dane użytkowników będą chronione
Ja jestem w N-K i podałem dane i cieszę się , że działa. Odświeżam stare znajomości. Media mają pożywkę i temat do pokazania. Są za bardzo wścibscy. Nie mają umiaru w węszeniu intryg. Jak hieny. A, poza tym jest to portak, który łączy a nie dzieli. Pozdrawiam Radek
Re: Nasza Klasa: Dane użytkowników będą chronione
Nie ma innego zajęcia?
Re: Nasza Klasa: Dane użytkowników będą chronione
niby wykształcony człowiek
Niech żyje amerykańska wolność! Można robić wszystko co nie jest zakazane... Problem z tym, że nikt do końca nie wie co nie jest zakazane, bo takich rzeczy naprawdę wiele nie pozostało. Czas kończyć, bo muszę załatwić potrzebę fizjologiczną, a wcześniej muszę sprawdzić czy nie weszły nowe procedury unijne regulujące tą czynność...
Re: Nasza Klasa: Dane użytkowników będą chronione
Re: Nasza Klasa: Dane użytkowników będą chronione
Re: Nasza Klasa: Dane użytkowników będą chronione
Re: Nasza Klasa: Dane użytkowników będą chronione
Re: Nasza Klasa: Dane użytkowników będą chronione
Zobaczymy za rok.
ale rozeszenie o inne funkcjonalnosci nie zwiazane z tematem szkolnym nie musi sie przelozyc na dalszy rozwoj
czemu juz obecnie duze serwisy spolecznosciowe nie wprowadzily nowej funkcjonalnosci "szkolny kolega/kolezanka" grono, fotka, moja generacja ?
bo jak by wprowadzily to by n-k nie bylo tylko gazety i fora rozpisywaly sie o innych a nie nowym projekcie
a skoro sa to musza byc lipne skoro n-k jest taka popularna