
Autor: tłum. Robert Susło
Sergio Marchionne mierzy w pozycję Toyoty. Koncern Fiat z Oplem mogą produkować 7 milionów aut rocznie.
Fiat musi dziś wyłożyć karty na stół. Szef Fiata chce przekonać niemieckiego ministra gospodarki Karla-Theodora zu Guttenberga, że włoski producent samochodów jest najlepszym partnerem dla Opla. Marchionne ma duże plany - mianowicie utworzenie nowego koncernu samochodowego, składającego się z Fiata, Opla i Chryslera.
Niemiecki minister gospodarki jest otwarty na każdego inwestora, chcącego zaangażować się w Opla. Zu Guttenberg liczy, że dziś po południu usłyszy coś konkretniejszego, niż to, co zostało już przedstawione we wstępnej koncepcji.
Marchionne ujawnił kilka konkretów w Financial Times. Według dziennika, chce wydzielić gałąź samochodową koncernu Fiat i połączy z Chryslerem oraz europejską gałęzią General Motors. Celem ma być utworzenia nowej spółki akcyjnej, która mogłaby nosić nazwę Fiat/Opel.
Koncern miałby produkować sześć do siedmiu milionów aut rocznie i stać się drugim co do wielkości producentem aut na świecie, zaraz po koncernie Toyota. Z technologicznego i przemysłowego punktu widzenia jest to małżeństwo zawarte w niebie, mówi szef Fiata.
Dotychczasowy właściciel Opla, koncern General Motors, stałby się wtedy właścicielem mniejszościowym nowego przedsiębiorstwa. Decyzja o fuzji ma zostać podjęta do końca maja. Według dziennika, w Niemczech nie zostaną zamknięte żadne zakłady Opla, jednak partnerstwo może doprowadzić do likwidacji 9 tys. miejsc pracy w Europie.
Nie wszyscy popierają włoskie plany
Fuzja Fiata z Oplem znajduje krytyków nie tylko po stronie pracowników. Także eksperci z branży jak profesor Ferdinand Dudenhöffer, dyrektor CAR-Center Automotive Research przy uniwersytecie Duisburg-Essen, ma obiekcje co do fuzji. Według Dudenhöffera obaj producenci samochodów, także przy kooperacji z amerykańskim Chryslerem, nie pasują do siebie.
Grupa kapitałowa składająca się z Fiata, Opla i Chryslera jest po prostu za słaba, by unieść finansowo ciężar inwestycji w przyszłościowe technologie. Ponadto zarówno Fiat jak i Opel mają problemy z nadprodukcją a pod względem strategicznym obaj producenci koncentrują się na tym samym rynku. Generalnie we współpracy z Fiatem Dudenhöffer widzi osłabienie Opla. Pod względem technologicznym niemiecki producent samochodów nie będzie mógł wiele zyskać, ponieważ Fiat nie posiada kompetencji w produkcji alternatywnych źródeł napędu.
O przyszłości Opla Marchionne zamierza rozmawiać także z kandydatem na kanclerza z ramienia partii SPD, Frankiem-Walterem Steinmeierem. Steinmeier, który okazuje zainteresowanie ofertą złożoną Oplowi przez austriacko-kanadyjski koncern Magna, złożył uprzednio wizytę w zakładach Opla w Eisenach.
Pomagamy również znaleźć auto. więcej »
Dwudziestu brytyjskich emerytów testuje nowatorskie rozwiązanie, które ma pomóc seniorom dłużej cieszyć się jazdą samochodem.
- Miałem dość siedzenia przed komputerem -mówi Marcin Dutkiewicz.
- Zawsze interesowało mnie zarządzanie na dużą skalę - mówi Krzysztof Pióro.
- Bycie monopolistą jest dobre na krótką metę - mówi Marcin Chmielewski.
Re: Szef Fiata w Berlinie. Negocjuje przejęcie Opla
Fiaty i Ople, znano w Polsce przed II wojną światową (spisywały się dobrze,- dobre "marki" samochodów).
Re: Szef Fiata w Berlinie. Negocjuje przejęcie Opla
Re: Szef Fiata w Berlinie. Negocjuje przejęcie Opla
bo Fiat to nic innego jak VW, Opel bez
problemu bo to robi móglby byc w grupie jak Audi, Ferrari to nic
innego jak Porsche
oj kolego, kolego. Fiat to VW, a Opel to Audi????????????????? To może jewszcze Lancia to Mercedes!!!!
Staram się nie być uprzedzony wobec Fiata, ale te bzdury to hit dnia
Re: Szef Fiata w Berlinie. Negocjuje przejęcie Opla