Na skróty
Money.plManagerBusiness newsTanie wakacje to oszustwo - uwaga na niby-promocje!
2007-07-05 06:30
Tanie wakacje to oszustwo - uwaga na niby-promocje!

Tanie wakacje to oszustwo - uwaga na niby-promocje!

Autor: Katarzyna Ogórek

Surfujesz po portalach turystycznych w poszukiwaniu najlepszej oferty? Bez sensu, bo podróże u wszystkich sprzedawców kosztują tyle samo!

Biura pośredniczące w sprzedaży wycieczek i wyjazdów wakacyjnych - zarówno te off-line jak i on-line - przeżywają oblężenie. Wszyscy nerwowo przeglądają katalogi w poszukiwaniu najlepszej oferty. Last minute, first minute, a może promocja?

Tymczasem rynek turystyczny reguluje ustawa o turystyce, w myśl której konkretne produkty turystyczne pochodzące od tego samego organizatora muszą mieć tę samą cenę bez względu na miejsce i rodzaj sprzedaży.

Ta sama cena dla wszystkich!

Konkretne pakiety turystyczne przygotowane przez konkretnego organizatora (tour operatora) sprzedawane są klientom za pośrednictwem własnych punktów sprzedażowych, a także agentów zawsze za tę samą cenę. Agenci zarabiają nie na marży nakładanej na klienta, a na prowizji od sprzedaży. Im wyższa sprzedaż oferty danego organizatora tym wyższa prowizja dla agenta.

"W zależności od naszej skuteczności przekładającej sie na wielkość Nie dajmy się zwieść niby-promocjom!

W myśl ustawy o turystyce konkretne produkty turystyczne pochodzące od tego samego organizatora z tymi samymi świadczeniami muszą mieć tę samą cenę bez względu na miejsce i rodzaj sprzedaży.
sprzedaży, możemy negocjować z organizatorem wysokość naszej prowizji za usługę pośrednictwa. Jej wartość jest różna i średnio sięga progu 10 proc. wartości danej imprezy turystycznej" - mówi Andrzej Glapiak, PR manager w firmie Easygo.pl.

Klient jednak w ogóle tego nie odczuwa. Ten sam pakiet wyjazdowy, tego samego organizatora, z tymi samymi świadczeniami kupi za dokładnie tę samą cenę zarówno u samego organizatora jak i jakiegokolwiek jego pośrednika (tradycyjnego, internetowego, telewizyjnego).

Ewentualne dyskryminujące działania ze strony poszczególnych tour operatorów reguluje nie tylko prawo, ale i sam rynek. Jak opowiada dyrektor portalu BliżejSłońca.pl, Adrian Szymula, "organizator, który zaproponuje nielegalnie jednemu z agentów preferencyjną cenę sprzedawanych produktów (jak to było dwa lata temu w przypadku jednego ze znanych organizatorów) jest natychmiast bojkotowany i wszyscy rezygnujemy z jego oferty.

Rynek usług turystycznych - mimo dużej konkurencyjności - jest też dość życzliwą branżą. O podmiotach zagrożonych bankructwem, jak to było w przypadku Axel Tour, Open Travel, czy Fisher, wiedzieliśmy dużo wcześniej, zanim jakiekolwiek plotki ujrzały światło dzienne i wzajemnie się ostrzegaliśmy przed dystrybucją ich usług."

Od kogo kupujemy w internecie?

Co ciekawe, tak jak w wielkiej zgodzie pośrednicy dzielą się informacjami o organizatorach, tak - jak jeden mąż - nie informują o tym, od jakich tour operatorów pochodzą oferty. Dlaczego? Odpowiedź jest prosta: wykorzystują niewiedzę klientów we własnym interesie. Skądinąd, nie robią tego nielegalnie. Nie mają, jako pośrednicy, obowiązku informowania o pochodzeniu oferty, dopóki klient sobie tego nie zażyczy.

Jak mówi Andrzej Glapiak z Easygo.pl, "Prawda jest taka, że 98 proc. klientów wciąż nie wie o tym, że ceny tych samych wycieczek są wszędzie takie same i przekonani o wyjątkowej atrakcyjności danej oferty obejrzą ją w portalu, a następnie spróbują kupić u organizatora, bo myślą , że będzie taniej. Nic bardziej mylnego. Zapłacą dokładnie tyle samo. Wiadomo jednak, że gdybyśmy z góry napisali, od kogo pochodzi dana oferta, klienci traktowaliby nas wyłącznie jako źródło informacji, a nie miejsce zakupowe. Warto jednak zaznaczyć, że każdy klient ma prawo dopytać doradcę o organizatora danej Kupując u agenta - również internetowego - mamy prawo

zapytać o nazwę tour operatora organizującego wyjazd, bo to do niego będziemy po powrocie zgłaszać ewentualną reklamację.
imprezy. Może mieć np. złe doświadczenia z firmą X i nie chcieć z nią jechać na wakacje. Wówczas nasz doradca przygotowujący ofertę i umowę pomija niechciane biuro".

"Nie ma się co dziwić, że nie informujemy o tym, od kogo kupujemy wycieczki. Gdybyśmy to robili, nie mielibyśmy z czego sie utrzymać. Proszę pamiętać, że jesteśmy portalami zajmującymi się sprzedażą wycieczek, a nie porównywarką usług turystycznych" - przekonuje Dawid Sadulski, internet & PR manager Travelplanet.pl.

Decyduje call-center

Cena - w przypadku rynku usług turystycznych - nie jest więc bronią w walce o klienta. Decydująca pozostaje obsługa, jakość przedstawienia oferty, szybkość reakcji na zapytanie oraz rzetelność i profesjonalizm konsultantów, a także różne wartości dodane.

Jak mówi PR manager Easygo.pl, Andrzej Glapiak w przypadku tej branży nie można zdecydować się na outsourcing usług call center, bo pracownicy skupieni w centrum rezerwacji to wyjątkowi specjaliści. "Wakacje to nie jest produkt zamknięty, jak np. koło do samochodu, czy jogurt, gdzie wystarczy nauczyć się na pamięć zamkniętego w strukturze produktu, sprzedać go, rozliczyć się z klientem i tyle. W tej branży podstawą sprzedaży jest otwarta, nastawiona podmiotowo, profesjonalna, zorientowana w kilkunastu tysiącach ofert i doskonale wyszkolona obsługa."

Ważne jest też, jak będziemy obsłużeni w momencie, gdy trzeba będzie złożyć reklamację. Pośrednik, który sprzedaje nam wyjazd, nie ma obowiązku przyjąć zażalenia, jeśli dotyczy ono sprzedanego produktu. Jeśli na przykład, dostaniemy pokój z widokiem na parking zamiast kojącego widoku na morze, powinniśmy udać się z reklamacją nie do pośrednika, ale do organizatora, z którym - de facto - podpisywaliśmy umowę.

Wyłącznie w przypadku, gdy błąd popełnia obsługa na etapie prowadzenia rezerwacji: nie poinformuje o wszystkim lub nie wywiąże się ze swoich obowiązków związanych z przygotowaniem dokumentacji, reklamacje dotyczą pośrednika.

8 mld złotych do podziału

Sprzedaż usług turystycznych stale rośnie. Największe rekordy padają w internecie, który zgarnia zaledwie 3 do 5 proc. wartego 8 mld złotych sektora rynku. Ma szansę jednak zdobycie większej liczby klientów, zwłaszcza, że walczy dokładnie tą samą ofertą, jak tradycyjne biura podróży.

10 najpopularniejszych portali turystycznych
Adres www Liczba użytkowników (real users)
Liczba odsłon
travelplanet.pl 409 100 2 755 189
wakacje.pl 384 127 7 941 113
easygo.pl 168 242 2 721 079
traveligo.pl 153 074 1 026 734
travelone.pl 123 639 1 222 375
vtrip.pl 119 093 600 348
ecotravel.pl 92 510 1 402 293
blizejslonca.pl 83 348 394 096
swiatpodrozy.pl 61 810 382 129
mojewakacje.pl 35 397 77 387
Tab. Dane pochodzą z badania Megapanel PBI/Gemius przeprowadzonego w kwietniu 2007

Jak się szacuje, sprzedaż wycieczek on-line rośnie w tempie nawet 200 procent rocznie. Dlaczego? To nie tylko przewaga elektronicznego medium w prezentacji oferty, szybkości rezerwacji oraz wchodzącego na polski rynek systemu zakupów on-line, ale i niższe koszty prowadzenia takiej działalności w porównaniu z tradycyjnym biurem.

Szukaj domeny:
Wybierz hosting:

Re: Tanie wakacje to oszustwo!

xenon / 93.181.128.* / 2011-08-23 00:49
http://www.wakacjeaz.pl/

Re: Tanie wakacje to oszustwo!

koss / 83.25.224.* / 2007-08-09 13:24
1. Artykuł jest ten kompletnie nie porusza istoty sprawy, to że ta sama np. wycieczka sprzedawana jest przez wszystkie biura i porale w całej Polsce - jest oczywistą oczywistością.
2. Czy autor artykułu zadał sobie trud dowiedzenia się np.przed zapłatą i podpisaniem umowy, (w której w zasadzie brak kontkretów a w dołączonym programie zawsze jest słowo "lub" dot. to np. zakwaterowania w hotelu) o nazwę hotelu i standard, o nazwę przewoźnika i rodzaj autokaru!!! - NIE !!! a czemu ? Może warto spóbować,
może Panu to powiedzą, a klient może najwyżej niejechać na wycieczkę jak mu sie niepodoba, czym pojedzie i gdzie będzie spał to sie dowie jak pojedzie!!! ha,ha,ha.
Pozdrawiam

Re: Tanie wakacje to oszustwo!

mientu / 83.26.120.* / 2007-07-06 11:53
TOTALNA bzdura, nie zgadzam się tezą , ze nie warto szkać okazji, przykład: Hotel "Blue Star" Turcja 7 dni początek czerwca, w 30 biurach cena w granicach 2000-1500 PLN, w 3 biurach cena 800 PLN, zapłaciłem 800 PLN byłem, super wyjazd. Pozdrawiam
Katarzyna Ogórek / 2007-07-06 12:06
Ja również polecam szukanie okazji!

Jednak tym tekstem chciałam zwrócić uwagę wszystkich łowców okazyjnych wyjazdów, że różnice cen mogą mieć miejsce tylko u różnych organizatorów.

Biura pośrednictwa, które sama przetrząsałam w poszukiwaniu taniego wyjazdu, mają te same produkty w tych samych cenach, tyle że w innych opakowaniach!
Również pozdrawiam.

Re: Tanie wakacje to oszustwo!

ŁowcaGwiazD / 153.19.178.* / 2007-07-06 10:30
Używają jeszcze innych sztuczek np na travelplanet.pl
przy zakupie Hotelu Orient W Tunezji wyświetla się cena około od 2800 a jak klikasz zamów cena jest 3800 i nie masz możliwości zakupu oferty za 2800, przynajmniej prze internet!!!!

Re: Tanie wakacje to oszustwo!

Dominikk / 81.18.206.* / 2007-07-05 18:08
Ceny te same z jeszcze jednego powodu. Wiele stron internetowych działa na zasadzie programów partnerskich, oferując nie swoje własne imprezy turystyczne, ale ofertę największych portali. Na tej zasadzie działa np: portal Wakacje.pl. Jego pełną ofertę można znaleźć na stronie Pulsu Biznesu, Ceneo, a ostatnio nawet na bardzo małych, prywatnych stronach jak www.netpodroze.pl.
Przeglądając kilkanaście różnych stron, często trafiamy na dokładnie te same oferty. O ile w przypadku Wakacje.pl, cały panel z wycieczkami zawsze wygląda tak samo, o tyle w przypadku innych portali dane są zazwyczaj pobierane osobno, a grafikę dorabia się już na własną rękę. W ten sposób wszystko wygląda zupełnie inaczej, a oferta i tak pozostaje dokładnie ta sama.

Re: Tanie wakacje to oszustwo!

krzyhoo1 / 2007-07-05 17:15
Znaczy się, że jak ja nabyłem wycieczkę w trybie 'normalnym' za 5K., a szwagier tę samą wycieczkę
w trybie 'last second' za 2,8K /-:((((/ to szwagier popełnił oszustwo, czy ja?
No bo ze wstępu wywodu pani Katarzyny można odnieść wrażenie, że biura podróży nie dokonują przeceny swoich produktów, gdyż im ustawa tego zabrania. Jako prawy i spolegliwy obywatel musze zatem złożyć w prokuraturze doniesienie o popelnieniu przestępstwa, tylko nie wiem na kogo. Proszę mnie oświecić :))))
Katarzyna Ogórek / 2007-07-05 18:53
Szanowny Panie,
Proszę nie spieszyć się ze składaniem doniesienia w prokuraturze.

Cała rzecz polega na tym, że - jak Pan trafnie raczył zauważyć - agenci pośredniczący w sprzedaży usług turystycznych (potocznie zwani biurami podróży) są zobowiązani (czym? proszę przeczytać wpis poniżej) sprzedawać produkty turystyczne za cenę, którą ustala organizator. Nie mogą jej obniżać!

Więc OSZUSTWEM w całej sprawie jest to, że na stronach internetowych i w agencjach off-lina spotyka się oferty oznaczone: "GWARANCJA NAJNIŻSZEJ CENY" albo "U NAS NAJTANIEJ". Jest to nieetyczne, gdyż wszystkie tożsame produkty turystyczne mają na całym rynku taką samą cenę!

Tak więc 2-tygodniowe wakacje w Turcji w mieście Alanya z wyżywieniem HB, w hotelu EAGLE**, w terminie 01.0707 - 14.07.07 organizowane przez biuro Holiday będą WSZĘDZIE w tym samym czasie w tej samej cenie! Jeśli zostaną przecenione, to również WSZĘDZIE!

Pozdrawiam i życzę wspaniałych wakacji.

eee... tam brednie "piaru" który chce manipulować rynkiem...

tadeusz rusin / 83.5.125.* / 2007-07-05 14:33
czuć to na odległość i szkoda że poważny portal dał się w to "wkręcić..." publikując jednocześnie ranking...
PR - majstersztyk... gratulacje dla osoby która to wymyśliła...
Katarzyna Ogórek / 2007-07-05 15:25
Bardzo dziękuję za gratulacje. Jednocześnie informuję, że nie napisałam tego tekstu w interesie relacji publicznych żadnej z zaprezentowanych w nim firm. Pozdrawiam.
Jimmy2rrazy / 89.191.130.* / 2007-07-05 16:49
cenie bardzo portal money.pl ale moim zdaniem powyzszy artykul wprowadza spore zamieszanie calkiem niepotrzebnie. Po pierwsze prosze rozróżnić organizatora turystyki od agenta lub posrednika turystycznego. To zmienia postac rzeczy i wlasciwe wymusza zmiane tresci artykulu.
Katarzyna Ogórek / 2007-07-05 19:02
Pozwolę sobie nie zgodzić się z Panem.
Bardzo uważałam na tę nomenklaturę, bo rzeczywiście jest ona w tym kontekście bardzo istotna. Wyróżniam więc w tekście wyraźnie organizatorów wyjazdów (tour operatorów) i agentów pośredniczących w sprzedaży usług turystycznych.

Organizator ustala cenę swojej usługi, która obowiązywać będzie na rynku. Nie mogą jej zmieniać agenci, którzy wyłącznie pośredniczą w sprzedaży, a żeby przyciągnąć do siebie klientów reklamują swoją ofertę jako najatrakcyjniejszą i najtańszą. Czyż to nie oszustwo?
mico111 / 80.51.224.* / 2007-07-06 09:17
mysle ze z "ta sama cena" chodzi o co innego. Agent moze sprzedac dana wycieczke taniej niz inny agent, ale za ta sama cene jeden i drugi kupi ja od tour-operatora. Jesli ten co sprzeda taniej sprzeda wiecej to i tak wychodzi na swoje, bo dostanie znizke od biura

Re: Tanie wakacje to oszustwo!

had_to / 156.17.75.* / 2007-07-05 12:58
Bardzo ciekawy artykuł. Myślę, że niewiele osób wiedziało, że faktycznie tak jest. Szczególnie ważne przed planowaniem urlopu.

W myśl ustawy ?!

melder / 2007-07-05 12:56
"W myśl ustawy o turystyce konkretne produkty turystyczne pochodzące od tego samego organizatora z tymi samymi świadczeniami muszą mieć tę samą cenę bez względu na miejsce i rodzaj sprzedaży"
ustawę znam na pamięć - nic takiego tam nie ma
Katarzyna Ogórek / 2007-07-05 15:21
Wynika to z tego, że pośrednik żyje z prowizji otrzymywanej od organizatora wyjazdu, więc nie może dodawać do ceny usługi żadnych należności.

Poza tym art. 11 ustawy zakazuje takich praktyk - nie wprost, ale wynika to z zasad ochrony konsumentów.

Mam nadzieję, że udało mi się rozwiać wszelkie wątpliwości i życzę tanich i bardzo udanych wakacji.

Re: Tanie wakacje to oszustwo!

flugo / 2007-07-05 12:07 / portfel / Dziecko hossy
tytuł za przeproszeniem, z dupy...
pilgrim / 156.17.75.* / 2007-07-05 13:01
no i po co strzelasz z d...?...chyba tylko z tego potrafisz
Weaving / 156.17.75.* / 2007-07-05 12:53
Twoje pomysły na komentarze pochodzą chyba z tego miejsca...
flugo / 2007-07-05 13:20 / portfel / Dziecko hossy
drodzy oponenci- proszę mi znaleźć w tekście cokolwiek o oszustwie i taniości i to powiazać logicznie.
Tytuł jesli już powiniem brzmieć "bez szans na tańsze wakacje" lub coś w tym stylu
Wiechs / 87.205.192.* / 2007-07-05 23:40
Dla jasności: - Na tych samych wczasach spotykam ludzi, którzy zapłacili sporo więcej niż ja. Dokładnie za to samo.
Czy jedyne wytłumaczenie to takie, że biuro pośredniczące w sprzedaży wczasów wzięło od owych ludzi większą prowizję?
Katarzyna Ogórek / 2007-07-06 08:40
Tak może się zdarzyć, gdy:
1. Tę samą wycieczkę kupuje się w odstępie czasu. W ciągu kilku miesięcy ORGANIZATOR (nie agent pośredniczący!) może zmienić jej cenę, na przykład przeceniając ofertę i nadając jej status last minute. Cena wówczas ulegnie zmianie u wszystkich agentów.
2. Wczasy w tym samy terminie w tym samym miejscu z tymi samymi świadczeniami kupimy u różnych organizatorów. Jeden z organizatorów (!) może ze względu na swoją pozycję na rynku i markę sprzedawać drożej, niż mniej znany konkurent.

Mam nadzieję, że udało mi się wyjaśnić tę wątpliwość.
Dla jasności dodam tylko, że prowizja dotyczy wyłącznie relacji organizator-agent. Zmiana jej wysokości - na przykład na skutek negocjacji między tymi podmiotami - nie powoduje zmiany kosztów wyjazdu, które ponosi klient.
Pozdrawiam.
april / 195.47.239.* / 2007-07-18 15:32
Pani Kasiu,

obawiam się, że większość wypowiadających się nie przeczytała uważnie atykułu. To jest coś z czym mamy problemy - czytanie ze zrozumieniem :)

Przecież jest wyraźnie napisane, że różnice w cenie nie mogą wystąpić u pośredników. Ale to wcale nie oznacza, że pobyt w tym samym miejscu zawsze będzie kosztował tyle samo!! Zależy od jakiego organizatora wykupujemy imprezę. Może należałoby ludziom przybliżyć kto jest kto (wymieniając kilku przykładowych orgzanizatorów i kilku przykładowych posredników).

pozdrawiam
john-y / 87.105.80.* / 2007-07-25 19:42
Z zaciekawieniem przeczytałem cały wątek - a poniważ gruntownie studiowałem setki ofert zgadzam się z opinią, że te same wycieczki są w tej samej cenie u różnych touroperatorów i niech tak będzie. Wkurza mnie jednak sposób podawania tej ceny. Prawie nigdy nie są prezentowane kompletne (do zapłacenia) ceny wycieczek. Z reguły są to jakieś kwoty, do których trzeba oprócz opłat lotnikowych (to standard) doliczyć także opłaty paliwowe, transfery, posiłki, za wstępy do zwiedzanych obiektów, za promy, za pościel, za klimę, za lokalnych przewodników, obowiązkowe napiwki, za napoje do kolacji, itd. itp. Trzeba liczyć, mnożyć, dodawać - szukać, tropić te dodatkowe opłaty. Częto promocja wycieczki okazuje się sciemą -bo np ta sama wycieczka przeceniona np. o 200 zł. okazuje się okrojona np. o HB (w odniesieniu do tej nie przecenionej). I takie praktyki oraz to zróżnicowanie w podawaniu cen jest dla mnie bardzo irytujące. :(
Reklama
Płacisz dużo za energię?
Ludzie sukcesu
  • Kinga Baranowska zdobyła kolejny szczyt

    iWoman
  • Rzym chrześcijańską stolicą kurtyzan!

    Menstream
  • Will Smith nie ma talentu. Sam tak mówi!

    Menstream