
fot: sidewalk flying/CC/Flickr
Problem stanowi lokata dolarowa, którą ZAIKS założył jeszcze w 2006 roku, aby zwiększyć zyski z rezerw finansowych.
Stowarzyszenia Artystów ZAIKS, które zarządza prawami autorskimi polskich twórców, jest w bardzo trudnej sytuacji. Według Pulsu Biznesu stowarzyszenie chciało zarobić wielomilionowe kwoty, licząc na osłabienie złotego i wyższe oprocentowanie dolara.
ZAIKS kupił dolary w Banku Pekao za kwotę prawie 200 milionów złotych, płacąc po 3 złote 26 groszy za dolara. Jednocześnie stowarzyszenie nie zatrudniło do tej operacji fachowców od finansów.
Gazeta zastanawia się też, dlaczego ZAIKS nie dokonał przewalutowania na lokacie po roku, kiedy oprocentowanie złotego stało się już wyższe niż dolara. W ten sposób w 2008 roku ZAIKS mógłby wykazać 75 milionów złotych zysku, a nie 25 milionów straty - czytamy w Pulsie Biznesu.
ZOBACZ TAKŻE:
- Wiadomości z kraju i ze świata na Twojej stronie internetowej
- Najważniejsze informacje w twojej skrzynce e-mail!
| IAR |
Jak się komuś nie podoba, to niech wystąpi z ZAiKSu. Przymusu
nie ma. A jak ktoś jest bierny, to będzie należeć do końca
życia.
podniosą stawki i straty zniką
opłaca , bardzo dobrze, to za obskubywanie polaków za byle
jakie wypociny ,nie zawsze dobrych artystów i wiele innych
złodziejskich stawek za byle co, to stowarzyszenie powinno
w ogóle zbankrutować raz na zawsze.
fryzjera nie mozna radia włączyć be zopłacenia tantiem to
kpina oczywiście, ale jesli chodzi o wynagrodzenia od
osób, które wykonują swoją działalność i ZARABIAJĄ na
tym, że puszczą z dysku lub zagrają i zaśpiewają utwór,
którego sami nie skomponowali to jest akurat OK - moim
zdaniem to właśnie za tych taksówkarzy, fryzjerów itp...
powinno się pozamykać takie instytucje jak ZAiKS choć jak
napisałem wcześniej - pewne swery ich działalnośći są jak
najbardziej OK.