
Autor: (PAP), (AA)
Były szef MFW został zatrzymany na 48 godzin. Zarzuca się mu współudział w stręczycielstwie i poplecznictwo.
[Aktualizacja: 12:29]
Strauss-Kahn stawił się rano na przesłuchanie w komendzie policji w Lille, na północy Francji. Organy ścigania zdecydowały o tymczasowym zatrzymaniu byłego szefa MFW maksymalnie na 48 godzin za domniemany współudział w organizowaniu libertyńskich wieczorów w Paryżu i Waszyngtonie przez siatkę stręczycieli z siedzibą w Lille, m.in. w tamtejszym hotelu Carlton.
Śledztwo wykazało, że wiele takich wieczorów zostało zorganizowanych i sfinansowanych przez dwóch przedsiębiorców z regionu Lille - Fabrice'a Paszkowskiego i Davida Roqueta.
Według świadków w aferę są zamieszani liczni prominenci z kręgu lokalnej władzy, a także komisarz policji z północy Francji, Jean-Christophe Lagarde. Podejrzewa się także, iż przy tej okazji doszło do sprzeniewierzenia środków należących do przedsiębiorstw na prywatne cele.
Zdaniem prowadzących śledztwo ostatni z tych libertyńskich wieczorów z udziałem Strauss-Kahna miał się odbyć w Waszyngtonie między 11 a 13 maja 2011 roku, a więc tuż przed aresztowaniem ówczesnego szefa MFW w związku z podejrzeniem o próbę gwałtu na nowojorskiej pokojówce.
Afera hotelu Carlton została ujawniona w październiku ubiegłego roku, gdy policja zatrzymała w Belgii jednego z domniemanych szefów tej siatki, właściciela domów publicznych, Dominique'a Alderweirelda. W trakcie śledztwa przesłuchiwane osoby podały nazwisko Strauss-Kahna jako jednego z uczestników libertyńskich wieczorów.
Policja, która podejrzewa go o współorganizowanie przyjęć, postawiła mu zarzut współudziału w stręczycielstwie, które - w przeciwieństwie do korzystania z usług prostytutek - jest we Francji przestępstwem.
Adwokat byłego szefa MFW Henri Leclerc powiedział w grudniu 2011 roku, że jego klient nie wiedział, iż kobiety spotykane przez niego w czasie tych swawolnych wieczorów uprawiają prostytucję. Za współudział w stręczycielstwie grozi zgodnie z francuskim prawem do siedmiu lat więzienia i 150 tys. euro grzywny.
Karierę Strauss-Kahna, uchodzącego jeszcze na początku minionego roku za faworyta zbliżających się wyborów prezydenckich we Francji, przerwała gwałtownie seria skandali seksualnych.
W następstwie oskarżenia o próbę gwałtu w Nowym Jorku w maju ubiegłego roku francuski finansista i polityk utracił stanowisko szefa MFW. W sierpniu sąd federalny w Nowym Jorku umorzył sprawę przeciw niemu na wniosek prokuratorów, którzy nabrali wątpliwości, czy oskarżająca Strauss-Kahna 33-letnia imigrantka z Gwinei Nafissatou Diallo jest wiarygodna.
Były szef MFW powrócił do Francji, choć czeka go jeszcze sprawa z pozwu cywilnego skierowanego do sądu przez Diallo. We wrześniu 2011 roku Strauss-Kahn przyznał, że w nowojorskim hotelu doszło do niepłatnego stosunku seksualnego między nim a pokojówką. Zaprzeczył natomiast, aby dopuścił się jakiejkolwiek przemocy wobec tej kobiety.
| Czytaj więcej na temat afery Strauss-Kahna w Money.pl | |
|
Oko w oko ze Strauss-Kahnem. Próba gwałtu Paryska prokuratura zdecydowała, że dojdzie do konfrontacji Dominique'a Strauss-Kahna z pisarką i dziennikarką Tristane Banon. |
|
Strauss-Kahn już na wolności Część komentatorów uważa, że zarzuty wobec byłego szefa MFW mają związek z tym, iż zagrażał szansom Sarkozy'ego na reelekcję. |
|
Afera DSK: W sprawie pomogą śledczy z USA Według francuskich mediów, może to oznaczać, że dwa osobne śledztwa, toczące się równocześnie przeciw Strauss-Kahnowi w USA i Francji, zostaną ze sobą powiązane. |
Monitoruj parametry zużycia energii elektrycznej i obniż ceny do minimum więcej »
Dwudziestu brytyjskich emerytów testuje nowatorskie rozwiązanie, które ma pomóc seniorom dłużej cieszyć się jazdą samochodem.
- Miałem dość siedzenia przed komputerem -mówi Marcin Dutkiewicz.
- Zawsze interesowało mnie zarządzanie na dużą skalę - mówi Krzysztof Pióro.
- Bycie monopolistą jest dobre na krótką metę - mówi Marcin Chmielewski.
Re: Zatrzymanie Dominique Strauss-Kahna. To nie koniec seksafery
Re: Zatrzymanie Dominique Strauss-Kahna. To nie koniec seksafery
Re: Zatrzymanie Dominique Strauss-Kahna. To nie koniec seksafery
Re: Zatrzymanie Dominique Strauss-Kahna. To nie koniec seksafery
Świat się kończy! jeszcze żyda zamkną! czas na naszych, będzie śmieszniej, bo nasze sprzątaczki choć biedne ale z klasą! i potrafią z mańki przyłożyć!
Re: Zatrzymanie Dominique Strauss-Kahna. To nie koniec seksafery