Opłaty pobierane od transakcji kartami są niewidoczne dla klienta, ale bolesne dla przedsiębiorców.
W przyszłym roku może ruszyć jeden wspólny numer.
Zadłużenie z tytułu kart kredytowych wzrosło w ciągu roku o ponad 18 proc. do prawie 15 mld zł.
Wartość transakcji kartami płatniczymi w III kwartale wyniosła 86,2 mld zł.
Nasze zadłużenie na kartach to już niemal 13 mld zł. Przez rok urosło o 40 proc. Czy to bomba z opóźnionym zapłonem?
Ponad 92 proc. kart w Polsce to najmniej bezpieczne karty z paskiem magnetycznym.
Przy pomocy plastikowego pieniądza wydaliśmy w ubiegłym roku 265 miliardów złotych.
Jesteśmy winni bankom prawie 250 miliardów złotych. Czas tanich kredytów się skończył - ostrzega Dariusz Filar z RPP.
Kart kredytowych jest wiele, ale z reguły banki słono każą sobie płacić, nie tylko za zadłużenie się, ale za sam przywilej posiadania karty. Nawet gdy dług spłacamy w terminie, to z reguły kilkadziesiąt złotych rocznie musimy zapłacić za wydanie karty, później za jej prowadzenie, a oprócz tego za wiele innych czynności.
Złote karty płatnicze powoli przestają być produktem skierowanym wyłącznie do wąskiej elity finansowej. Obecnie są one dostępne dla każdego, kto osiąga regularne, comiesięczne, wpływy na konto w wysokości około 4-5 tys. zł. netto.
Konto Direct za 0 zł, za przelewy, za wypłaty ze wszystkich bankomatów w Polsce, darmowe Konto Oszczędnościowe,
karta z Twoim zdjęciem. więcej »