Na świecie w golfa gra ponad 160 milionów
ludzi. Dla Polaków wciąż pozostaje on sportem elitarnym.
Normy i zasady
Zasady tej gry są bardzo proste. Na powierzchni około 60 hektarów
wyznaczonych jest 18 tras zwanych dołkami. To jakby 18 odrębnych
boisk. Każde z nich ma osobne miejsce startu, czyli miejsce pierwszego
uderzenia piłki, i kończący ten odcinek 10 centymetrowy otwór
oznaczony chorągiewką, tak aby z daleka było widać cel, do którego
zmierzamy ze swoją piłką. Odległość do każdego z dołków jest
różna: od 100 do 500 metrów. W związku z tym różna jest też norma
(z angielska - par) uderzeń przewidzianych dla zdobycia danego
dołka. Najkrótsze trasy powinniśmy pokonywać trzema uderzeniami,
najdłuższe mają normę pięć, średnie - a tych jest najwięcej -
na polu powinny być zakończone czterema strzałami.
Norma dla całego pola wynosi 72 uderzenia - od tej liczby zaczynają
się wszystkie obliczenia.
Wynik golfisty z minusem oznacza, że pokonał on pole w liczbie
uderzeń niższej od przewidzianych w normie. Amatorzy golfa z krótkim
stażem zazwyczaj są zadowoleni z rezultatu poniżej 100 uderzeń.
Dyscyplina z tradycjami
Golf jako jeden z najpopularniejszych sportów na świecie ma już
ponad 600 letnią tradycję.
Istnieją różne scenariusze dotyczące pochodzenia golfa. Niektóre
źródła podają, że podobne do golfa formy gry pojawiły się już w
starożytnym Rzymie. Źródła historyczne datują, że już w 1500 roku
grywał w golfa król Szkocji James I. To właśnie jemu przypisuje
się sprowadzenie tej gry do Anglii i Szkocji.
Tradycja polskiego golfa jest dużo starsza niż kilkanaście ostatnich
lat. Już na początku ubiegłego stulecia na obecnych ziemiach polskich
grano w golfa w Szczawnie, Wrocławiu, Sopocie i na Śląsku. W latach
międzywojennych znane i cenione były pola w Katowicach, Powsinie
i Łańcucie. Mecz księcia Yorku z Karolem Radziwiłłem był wydarzeniem
towarzyskim, o którym w połowie lat trzydziestych pisała polska
i zagraniczna prasa.
Obecnie golf w Polsce znów staje się popularny. Każdego roku przybywa
pól golfowych i sympatyków gry. Komunikaty prezentowane przez Polski
Związek Golfa dotyczące roku 2005 mówią o 50 proc. wzroście liczby
graczy zarejestrowanych w Związku oraz o 6 000 uczestników programów
popularyzujących tę dyscyplinę.
Przybywa golfistów
Mówi się, że w Polsce w golfa gra około 10 tys. osób. Nie jest
to dużo, ale jak mówią wszyscy- są to właściwe osoby. Dla porównania
w USA już blisko 50 milionów ludzi deklaruje zdolność gry przy
pomocy malej piłeczki i 14 kijów. Od przeszło trzech lat łączna
suma pozostawiona co roku na polach golfowych w Stanach Zjednoczonych
przekracza 50 miliardów dolarów.
Liczba golfistów w Europie szacowana jest na ok. 4,2 mln, a tempo
wzrostu wynosi ok. 6 proc. Krajami o stabilnej, wysokiej liczbie
graczy są: Wielka Brytania, Hiszpania i Niemcy. Głównymi regionami
dynamicznego rozwoju golfa są Europa Środkowo-Wschodnia (Czechy,
Węgry, Polska) oraz Południowa (Cypr, Kreta, Grecja, Słowenia).
Wolumen rynku europejskiego, już w 2003 r. oceniany był na blisko
900 mln euro. Największy udział przypadł Anglii (266 mln), Francji
i Niemcom.
Chińczycy wkraczają do akcji
Uczestnikami głównych turniejów w Europie, USA czy Azji, gromadzących
na trybunach oraz przed telewizorami miliony widzów są najlepsi
playing PRO na świecie. Osiągane przez nich rezultaty przekładają
się na wysokie honoraria. Najbardziej prestiżowymi turniejami
golfowymi są turnieje Wielkiego Szlema, tzw. Majors, w skład,
których wchodzi British Open, US Open, US PGA i Masters. Wysokie
wygrane oscylują wokół miliona dolarów. Turniejem, który wszedł
do kanonu najważniejszych wydarzeń środowiska golfowego jest
Ryder Cup - jest to mecz odbywający się, co dwa lata pomiędzy
drużynami Ameryki oraz Europy. W turnieju tym najlepsi golfiści
obu kontynentów walczą jedynie o sławę oraz prestiż, gdyż za
grę nie otrzymują żadnego honorarium.
Również w państwach azjatyckich dynamika rozwoju golfa jest bardzo
wysoka. W ostatnich pięciu latach w samych Chinach wybudowano ponad
200 pól golfowych, a liczba zawodników oscyluje w granicach kilku
milionów.
Król Tiger
Ikoną golfa ostatnich lat jest Tiger Woods. Najlepszym rokiem był
dla niego 2005, kiedy to wygrywając sześć turniejów, w tym 2
Majors zgromadził 10,6 mln dolarów. W tym roku lider światowego
golfa uczestnicząc w 14 turniejach PGA zarobił 8,7 mln dolarów.
Łącznie ten 31-letni zawodnik ma na swoim koncie wygrane w kwocie
przekraczające 64 miliony dolarów i 5 razy tyle z kontraktów
reklamowych. Ranking zarobków 50 najlepszych golfistów w 2006
r. uwzględnia honoraria o wartości 126,9 mln dolarów.
Wśród graczy golfa popularny jest pogląd, że nigdzie tak dobrze
i tak szybko nie poznaje się drugiego człowieka, jak podczas rundy
golfa. Trudno znaleźć też sport bardziej sprzyjający biznesowi
niż golf. Z jednej strony gra ta wymaga koncentracji, spokoju i
profesjonalizmu - cech niezwykle pożądanych w biznesie, a z drugiej
jest to kilkugodzinna rywalizacja i wysiłek fizyczny na świeżym
powietrzu. Nie można zapominać, że golf to wyjątkowy sport hołdujący
zasadom fair play, a jednocześnie biznes, styl życia i bogata tradycja.
Wojciech Tworkowski
Martyn Proctor Golf Academy