sekcja sponsorowana
Felietony
2009-09-07 12:12

Emocje wokół PKB

Autor: Radosław Cholewiński główny ekonomista Noble Bank

Upadek banku Lehman Brothers we wrześniu 2008 r. zapoczątkował dyskusję nad skalą spowolnienia gospodarczego czekającego Polskę. Spowolnienia, z którym wcześniej mało kto się liczył, bo wystarczy wspomnieć, że konsensus prognoz wzrostu PKB na 2009 r. przekraczał w połowie ubiegłego roku 5 proc. Tylko nieliczne instytucje, opierając się modzie na ignorowanie cykli koniunkturalnych, prognozowały spadek tempa wzrostu gospodarczego. Z dzisiejszego punktu widzenia i te prognozy wydają się nad wyraz optymistyczne: najwięksi pesymiści rok temu oczekiwali spadku dynamiki PKB w okolice 3,5-4,0 proc.

Następne miesiące były okresem, w którym coraz gorsze wyniki naszej gospodarki wydawały się wyprzedzać prognozy analityków. Dotyczyło to zwłaszcza eksportu i produkcji przemysłowej, które w pierwszej kolejności ucierpiały z powodu załamania sytuacji gospodarczej w Europie Zachodniej.

W ostatnim czasie różnica między rynkowym konsensusem, a publikowanymi danymi zmniejszyła się. Równocześnie znacząco wzrosła rozpiętość prognoz. Można to interpretować w ten sposób, że choć średnio analitycy trafnie oceniają stan gospodarki, to wśród nich nie brakuje nadmiernych optymistów, jak i przesadnych pesymistów. Ta ostatnia grupa zyskała oparcie w tradycyjnie spóźnionych słabych prognozach instytuc

Radosław Cholewiński główny ekonomista Noble Bank