Autor: Bernard Waszczyk analityk Open Finance
Po dwóch miesiącach intensywnych wzrostów na warszawskiej giełdzie, w maju przyszedł czas na ostudzenie emocji. Mimo to wielu uczestników funduszy cieszy się sutymi zyskami. Zadowoleni są szczególnie ci, którzy zainwestowali w fundusze globalnych rynków wschodzących.
Maj był trzecim z rzędu udanym miesiącem dla większości uczestników funduszy inwestycyjnych. Zyskami mogą się pochwalić aż trzy czwarte funduszy. Wśród najlepszych, które nierzadko przyniosły nawet dwucyfrowe zyski, są przede wszystkim fundusze akcji globalnych rynków wschodzących. Dobre wyniki zawdzięczają sporym miesięcznym wzrostom, odnotowanym między innymi na giełdach w Rosji, Indiach czy Brazylii. Na uwagę zasługują też fundusze inwestujące w naszym regionie świata, czyli tzw. Nowej Europie. Inwestorzy przeprosili się z tzw. emerging markets, a ich akceptacja dla związanego z tymi rynkami ryzyka zdecydowanie się zwiększyła. Najprawdopodobniej uznali, że wyjście z kryzysu tym krajom przyjdzie o wiele łatwej niż rozwiniętym i niebotycznie zadłużonym gospodarkom USA, czy tzw. starej Unii Europejskiej.
Wśród dziesięciu najlepszych produktów, wszystkie są funduszami rynków wschodzących. Na pierwszym miejscu, z zyskiem sięgającym 28 proc., uplasował się dolarowy fundusz ING Chiny i Indie USD. Najgorzej wypadły fundusze hedgingowe z rodziny Superfund, spośród których najsłabszy był Superfund C, ponosząc stratę w wysokości ponad 21 proc. Skończyła się niestety dobra passa tych funduszy. Przypomnijmy, że w całym ubiegłym roku były one jednymi z niewielu, które przyniosły uczestnikom zyski, w niektórych przypadkach nawet kilkudziesięcioprocentowe.
Na warszawskiej giełdzie w maju zapanował trend horyzontalny. Zmiany dwóch głównych indeksów - WIG i WIG20 - były kosmetyczne, ale jednak dodatnie, odpowiednio 1,05 proc. i 0,2 proc. Dlatego, z grubsza rzecz biorąc, skala wzrostów w przypadku funduszy inwestujących w polskie akcje nie była tak znaczna jak w dwóch poprzednich miesiącach, ale i tak jednostki zdecydowanej większości z nich zyskały na wartości (na niewielkim minusie był tylko jeden - fundusz sektorowy Aviva Investors (dawniej CU) Nowoczesnych Technologii, których przyniósł stratę w wysokości 0,8 proc.).
Średnia stopa zwrotu wypracowana przez najpopularniejsze na rynku fundusze akcji polskich uniwersalnych wyniosła 4,81 proc., co na tle zmian indeksów należy uznać za wynik bardzo dobry. Najlepszy rezultat wśród nich wypracował fundusz Arka Akcji FIO, którego jednostka zyskała 8,15 proc. Najgorzej zaś poradził sobie AIG Akcji FIO z zyskiem zaledwie 2,12 proc.
Podobnie jak na rynku akcji, także na rynku obligacji w maju panował trend boczny, czyli bez wyraźnie zarysowanej tendencji. Ale, również - podobnie jak w przypadku funduszy akcji - większość funduszy polskich papierów dłużnych wyszła jednak na plus, a średni wzrost wartości jednostki uczestnictwa wyniósł niemal 0,6 proc. Na szczególne uznanie zasługuje fundusz Idea Obligacji Skarbowych, który wypracował rewelacyjny (jak na tę kategorię) wynik +2,9 proc. To już trzeci miesiąc z rzędu, kiedy ten fundusz przyniósł ponad 2-proc. zysk. Najsłabiej wypadły fundusze DWS Dłużnych Papierów Wartościowych (-0,8 proc.), Novo (dawniej SEB) Obligacji Plus (-0,5 proc.) i Skarbiec-Obligacja (-0,25 proc.).
Rynek obligacji czeka na konkretne informacje o dalszych działaniach Rady Polityki Pieniężnej, ostatnio bowiem rosnąca inflacja powstrzymywała ją od tak głębokiego obniżenia stóp procentowych, jak powszechnie oczekiwano jeszcze na początku bieżącego roku. Rada czeka na czerwcową projekcję przyszłej inflacji, opracowaną przez Narodowy Bank Polski i głównie na tym właśnie dokumencie zamierza oprzeć swoje przyszłe decyzje. Dla rynku długu niezwykle ważnym czynnikiem jest też zapowiadana przez rząd nowelizacja budżetu, która zostanie przeprowadzona najprawdopodobniej w lipcu.



Dwudziestu brytyjskich emerytów testuje nowatorskie rozwiązanie, które ma pomóc seniorom dłużej cieszyć się jazdą samochodem.