Autor: Artur Kołcz radca prawny, wspólnik w kancelarii Nowakowski&Wspólnicy
Konstytucyjna zasada, zgodnie z którą "wywłaszczenie jest dopuszczalne jedynie wówczas, gdy jest dokonywane na cele publiczne i za słusznym odszkodowaniem" (art. 21 ust. 1 Konstytucji Rzeczypospolitej) oznacza, iż słuszne odszkodowanie jest obok celu publicznego drugą podstawową przesłanką dopuszczalności wywłaszczenia.
Określenie wysokości odszkodowania powinno być słuszne, a więc ekwiwalentne do wartości wywłaszczonej nieruchomości, pozwalające na odtworzenie przez właściciela rzeczy przejętej przez państwo. Zgodnie z zasadą wyrażoną w Konstytucji wywłaszczenie dopuszczone jest wyłącznie na cele publiczne i tylko za słusznym odszkodowaniem, które w państwie prawnym należy rozumieć jako odszkodowanie nie krzywdzące obywateli. Odszkodowanie nie może być w żaden sposób uszczuplane i to nie tylko w drodze sposobu obliczania odszkodowania, lecz i trybu jego wypłacania. Powinno to być odszkodowanie ekwiwalentne, a więc dające wywłaszczonemu możliwość odtworzenia rzeczy przejętej przez państwo. Tylko pełne odszkodowanie w znaczeniu pełnego wyrównania praw (korzyści) utraconych przy wywłaszczaniu, traktowane może być jako przejaw dochowania całkowitej ochrony własności. Podkreślenie znaczenia normy konstytucyjnej odnoszącej się do wywłaszczenia i do odszkodowania jest uzasadnione tym, że - stosownie do art. 8 Konstytucji - jej przepisy stosuje się bezpośrednio.
Konstytucyjnej zasadzie słusznego odszkodowania odmówiono jednak pierwszeństwa w toczącym się postępowaniu administracyjnym w sprawie ustalenia odszkodowania na rzecz dwóch firm: Termbud i Prostyr, których nieruchomości zostały wywłaszczone na rzecz skarbu państwa na podstawie decyzji o ustaleniu lokalizacji drogi wydanej przez Wojewodę Kujawsko Pomorskiego. Jej wydanie wiąże się z realizacją inwestycji dotyczącej budowy nowego przebiegu drogi krajowej Nr 1 z mostem przez Wisłę w Toruniu.
O inwestycji dość głośno jest w lokalnych mediach. Brak drugiej przeprawy przez Wisłę poważnie utrudnia życie zarówno mieszkańcom, jak i kierowcom poruszającym się w ruchu krajowym i międzynarodowym. Jak można, nie od dziś zresztą, przeczytać na stronach internetowych Torunia (www.most.torun.pl) "jedyna istniejąca toruńska przeprawa przez rzekę - most im. Józefa Piłsudskiego - nie zapewnia już płynnej obsługi zarówno ruchu lokalnego w mieście położonym na obu stronach Wisły, jak i przebiegającego przez Toruń ruchu krajowego i międzynarodowego. Miasto Mikołaja Kopernika musi mieć nową przeprawę przez Wisłę, oddaloną od średniowiecznej starówki. Tylko w ten sposób możemy uratować przed zniszczeniem bezcenne, gotyckie zabytki i uchronić Toruń przed paraliżem komunikacyjnym!".
Rzeczywiście, Toruń potrzebuje nowego mostu, ale czy z tego tytułu mają tracić firmy prowadzące działalność gospodarczą na gruntach położonych w trasie planowanego przedsięwzięcia?
Wojewoda Kujawsko-Pomorski w 2007 r. wydał decyzję, mocą której wywłaszczył na rzecz skarbu państwa nieruchomość, na której do tej pory prowadzona była działalność gospodarcza przez firmy: Termobud i Prostyr. Zgodnie z art.14 ust. 4a ustawy z dnia z dnia 10 kwietnia 2003 r. o szczególnych zasadach przygotowania i realizacji inwestycji w zakresie dróg publicznych, za nieruchomość, która z mocy prawa stała się własnością skarbu państwa, należy się odszkodowanie. W przypadku nieruchomości zabudowanej budynkiem mieszkalnym, kwota odszkodowania powinna pozwolić na zakup odpowiedniej pod względem cech, nieruchomości zabudowanej w innym miejscu. Inaczej jednak będzie, jeżeli wywłaszczenie dotyczy działającego przedsiębiorstwa. Tak jest właśnie w toczącym się postępowaniu o ustalenie wysokości odszkodowania na rzecz firm Prostyt i Termobud. Na wywłaszczonej nieruchomości prowadzona jest od wielu lat dobrze rozwijająca się działalność gospodarcza. Obie firmy zatrudniają łącznie ponad 120 pracowników. W tym wypadku wywłaszczenie nieruchomości oznacza w istocie likwidację produkcji, a tym samym upadek dobrze działających na rynku firm. Według biegłego na ewentualne odtworzenie produkcji niezbędny jest okres 2,5 lat, przy czym właściciele nie mają żadnej pewności, że uzyskają gdziekolwiek w Toruniu zgodę na wznowienie produkcji. Urząd Miasta Torunia poinformował zainteresowanych, że nie dysponuje obecnie gruntami o uregulowanym stanie prawa miejscowego, na którym można by odtworzyć przedsiębiorstwo. Ponadto wskazano, że grunty od Gminy można pozyskać jedynie w drodze przetargu, jednakże bez żadnej gwarancji, że na jakimkolwiek terenie firmy uzyskają pozwolenie na budowę odpowiadające aktualnemu profilowi wykorzystania wywłaszczonej nieruchomości. W toku toczącego się obecnie postępowania w sprawie ustalenia odszkodowania został sporządzony operat szacunkowy, w którym określono wartość nieruchomości, bez uwzględnienia faktu działającego na niej przedsiębiorstwa. Różnice między wartością "czystej nieruchomości" a wartością rynkową działających przedsiębiorstw jest dziesięciokrotna. Wojewoda stoi na stanowisku, że jest związany przepisami ustawy o gospodarce nieruchomościami i nie ma podstaw do stosowania wprost Konstytucji i wypłacenia słusznego odszkodowania. Stanowisko organów administracji państwowej prowadzi z jednej strony do likwidacji przedsiębiorstw, a z drugiej do odmowy wypłaty słusznego odszkodowania. Niewątpliwie powyższy pogląd Wojewody Kujawsko Pomorskiego nie da się pogodzić z konstytucyjną zasadą wypłaty słusznego odszkodowania. W opisanym przypadku teoretycznie możemy mieć do czynienia z niekonstytucyjnością ustawy o gospodarce nieruchomościami. Tym niemniej w takim wypadku wojewoda ma obowiązek stosowania wprost Konstytucji. Na dowód tego, iż problem odzwierciedlenia zasady słusznego odszkodowania w przepisach regulujących ustalanie wysokości odszkodowań za wywłaszczone nieruchomości nie jest tylko problemem ograniczającym się do przedstawionej sytuacji, może świadczyć fakt, iż w momencie kiedy powstaje ten artykuł, w Sejmie rozpoczynają się dyskusje nad zmianą kodeksu postępowania administracyjnego. Zasada nadrzędnego i bezpośredniego stosowania Konstytucji przez organ administracyjny w przypadku kolizji z przepisami ustawy, ma zostać bezpośrednio wprowadzona do przepisów kpa. Należałoby w tym miejscu zadać ustawodawcy jedno pytanie: czy jest sens wprowadzać do przepisów zasady nadrzędnego i bezpośredniego stosowania przepisów ustawy zasadniczej, skoro ta zasada wynika wprost z Konstytucji i powinna być stosowana przez organy administracyjne? Mając na uwadze praktykę administracji wydaje się, że na tak postawione pytanie należy odpowiedzieć twierdząco.
Dwudziestu brytyjskich emerytów testuje nowatorskie rozwiązanie, które ma pomóc seniorom dłużej cieszyć się jazdą samochodem.