sekcja sponsorowana
Nauka i biznes
2010-11-19 11:16

Kamień prawie filozoficzny

Autor: Michał Mądracki

Średnia ilość wody przypadającej na jednego mieszkańca globu w ciągu najbliższych dwóch dekad zmniejszy się o trzydzieści procent – wynika ze Światowego Raportu o Gospodarce Wodnej. Przy jednoczesnym wzroście zużycia może to doprowadzić do rychłej katastrofy. Pomóc może nowy wynalazek brytyjskiej firmy Priestmangoode.

Przez ostatnie 50 lat światowe zużycie wody wzrosło dwukrotnie, a średni zasób zmalał o ponad jedną trzecią. Prognozy wskazują, że - o ile nic się nie zmieni w gospodarowaniu życiodajną substancją - świat może stanąć na progu ekologicznej katastrofy. Najbardziej pesymistyczne przewidywania mówią, że do 2050 roku 7 miliardów ludzi z 60 krajów padnie ofiarą niedoboru wody. Jakkolwiek globalna sytuacja wodna zależna jest od takich czynników jak wzrost demograficzny, zanieczyszczenie środowiska czy światowa polityka, pożyteczne jest ograniczenie codziennego zużycia wody. I na tym polu współczesny design wraz z nowoczesną technologią przychodzą w sukurs zwykłemu człowiekowi.

Zainspirowany napisem w hotelowej łazience „Prosimy o oszczędne używanie wody” Paul Priestman, dyrektor i założyciel Priestmangoode skonstruował w marcu bieżącego roku sprytny gadżet o nazwie Waterpeeble (Wodny kamień). To niewielkie urządzenie stworzone z lekkiego, nadającego się w pełni do odzysku polipropylenu, które monitoruje i zmniejsza codzienne marnotrawstwo wody w gospodarstwach domowych. Możliwe do stosowania w każdej prozaicznej czynności od mycia naczyń zacząwszy na braniu prysznica skończywszy, działa

w sposób przyjazny i nieinwazyjny. Jak twierdzi sam twórca: – Jedną z moich największych bolączek dotyczących tak zwanych zielonych produktów, jest fakt, że czynią one życie gorszym. Należy tworzyć rzeczy, które będą uświadamiały, ale nie w sposób negatywny.

Dlatego Kamień Wodny wystarczy położyć niedaleko kratki odpływowej prysznica, czy zlewu, a on dzięki elektronicznym sensorom zarejestruje ilość zużytego płynu. Za pierwszym razem przyrząd zapisuje w pamięci zwyczajową ilość używanej wody, aby przy następnej okazji za pomocą systemu trzech subtelnych znaków świetlnych nieco je ograniczyć. Przy każdym kolejnym braniu prysznica, czy myciu naczyń zapalenie się małej, czerwonej diody wskaże nam kiedy powinniśmy zakręcić kurek, znowu niezauważalnie skracając czas danej czynności. I tak do skutku, aż nauczy nas używać wody w rozsądnych i zdrowych z punktu widzenia ogólnoświatowej gospodarki granicach.

Wykorzystanie znanego na całym świecie trójbarwnego (zielony: start – pomarańczowy: połowa czasu minęła – czerwony: stop) systemu sygnalizacji drogowej sprawia, że korzystanie z wynalazku staje się intuicyjne i bezstresowe. Przyjazny charakter urządzenia dodatkowo podkreśla decyzja o rezygnacji z wyświetlania konkretnego litrażu zużycia, mimo iż technologicznie nie stanowiłoby to żadnego problemu.

Mottem, ale i celem przyświecającym Paulowi Priestmanowi i jego firmie jest to, aby projektowanie przemysłowe, czyli popularny design, nie był jedynie stylizowaniem świata, ale stwarzaniem produktów i usług, które będą go ulepszały. Wodny kamień, którego rynkowa cena nie przekracza 35 zł z pewnością spełnia te wymagania, nie tylko zmniejszając comiesięczne rachunki, ale w dalszej perspektywie ratując być może naszą planetę.