Money.plManagerPrivate BankingNieruchomościCeny mieszkań szukają poziomu równowagi
sekcja sponsorowana
Nieruchomości
2009-10-21 13:35

Ceny mieszkań szukają poziomu równowagi

Autor: Emil Szweda, Bernard Waszczyk, analityk Open Finance

Indeks cen tworzony przez Open Finance na bazie transakcji dokonanych przez klientów firmy i Home Broker wzrósł w sierpniu. Jest to niespodzianką w środku sezonu wakacyjnego, który nigdy nie służył branży.

W drugim miesiącu wakacji odnotowano nie tylko nieznaczny wzrost indeksu cenowego, ale także wysoki wolumen transakcji, który nie zmienił się istotnie w porównaniu do ożywionego handlu mieszkaniami w drugim kwartale 2009 r. i w lipcu.

Indeks cen mieszkań Open Finance jest publikowany po raz pierwszy. Opracowaliśmy go na bazie transakcji zawartych przez klientów OF i Home Brokera, przeprowadzonych w szesnastu największych miastach Polski. Nadaliśmy mu wartość początkową 1000 pkt. (w grudniu 2007 r.). W porównaniu do sierpnia ubiegłego roku wartość indeksu spadła o 8,5 proc., a od najwyższego punktu (w lutym 2008 r.) - o 11,9 proc. Można przyjąć, że przeciętnie o tyle właśnie spadły ceny mieszkań w Polsce w tym czasie. Minimum nasz indeks osiągnął w czerwcu br. i był wówczas 12,9 proc. poniżej szczytu.

Zmiany wprowadziliśmy także w sposobie obliczania cen transakcyjnych. Wzorując się na metodologii stosowanej na świecie (m.in. przez S&P/CaseShiller) zamiast transakcji z jednego miesiąca (jak do tej pory) bierzemy pod uwagę średnie kroczące z median dla trzech ostatnich miesięcy. Celem jest jak najbardziej precyzyjne oddanie tendencji cenowych w danym mieście. Nadal jednak uważamy, że nasze wyliczenia powinny być traktowane jako rodzaj informacji flash.

Dokonane zmiany pozwalają nam jednak odpowiedzieć na zgłaszane zapotrzebowanie i przedstawiać dane o cenach transakcyjnych w większej liczbie miast niż dotychczas.

Wzrost cen mieszkań w okresie wakacyjnym jest niespodzianką i pewnego rodzaju anomalią rynkową, ponieważ sezon letni nie sprzyjał dotąd zawieraniu transakcji (przed rokiem rozpoczął się od niego trwający przez 10 miesięcy niemal nieprzerwanie spadek indeksu cen). Pozostajemy sceptyczni wobec możliwości kontynuacji tej tendencji w najbliższych miesiącach. Spodziewamy się raczej niewielkich fluktuacji cen do końca roku.

Zarówno oczekujący osłabienia, jak i ożywienia rynku znajdą swoje argumenty. Widzimy szanse na wzrost akcji kredytowej w dalszych miesiącach, po tym jak banki odzyskały stabilność kapitałową, jednak na przeszkodzie jej realizacji stoi puchnący portfel niespłacanych kredytów. Prognozy gospodarcze dla Polski poprawiły się w ostatnim czasie (a rynek nieruchomości jest ściśle powiązany z ogólną koniunkturą), nie widzimy też ryzyka wzrostu stóp procentowych w najbliższych miesiącach.

Z drugiej strony perspektywy gospodarcze są wciąż niepewne, a nowe projekty deweloperskie (a to one dyktują ceny pozostałym uczestnikom rynku) realizowane mogą być przy niższych kosztach niż gotowe mieszkania sprzedawane obecnie, co niewątpliwie daje pewną przestrzeń do spadku cen w dłuższym okresie (nawet wobec zmniejszenia liczby realizowanych projektów). W tym niepewnym otoczeniu rynek znalazł - w naszym odczuciu - poziom równowagi, który przez dłuższy czas nie będzie zaburzany