kwiecień 2007 r.
- Fundusze zagraniczne sięgają do portfeli Polaków
Dlaczego warto dywersyfikować swoje inwestycje i obok funduszy
krajowych mieć w portfelu jednostki uczestnictwa funduszy zagranicznych?
W 1992 r. na polskim rynku działał tylko jeden fundusz - Pioneer.
Obecnie Polacy mogą wybierać w ofercie kilkuset funduszy inwestycyjnych,
a co miesiąc pojawiają się kolejne. Krajowy rynek funduszy inwestycyjnych
rośnie dynamicznie od połowy lat dziewięćdziesiątych.
W styczniu wartość środków zgromadzonych w krajowych TFI przekroczyła
magiczną barierę 100 mld złotych. Zupełnie nowe możliwości inwestycyjne
przed krajowymi inwestorami otworzyło wejście na nasz rynek takich
gigantów jak Merrill Lynch, Franklin Templeton, Juliusz Bear,
JP Morgan czy Societe Generale. Co oferują zagraniczne fundusze
inwestycyjne i czy warto się nimi zainteresować?
(Na razie) są w cieniu
W porównaniu z krajowymi funduszami na razie zainteresowanie zagranicznymi
funduszami inwestycyjnymi jest stosunkowo niewielkie - na koniec
roku, według oficjalnych danych Polacy powierzyli im 1,5 mld zł.
Obecnie każdy zainteresowany znajdzie coś dla siebie.
Inwestowanie poza granicami Polski pozwala na użycie instrumentów
inwestycyjnych, które nie są dostępne w naszym kraju oraz uniezależnia
nas od lokalnej koniunktury gospodarczej. Z drugiej strony wystawia
inwestorów także na ryzyko kursowe, związane z możliwymi zmianami
kursu złotówki względem walut obcych, w których denominowane są
jednostki uczestnictwa zagranicznych funduszy inwestycyjnych.
Mimo to zagranicznym funduszom inwestycyjnym warto jest przyglądać
się z dużą uwagą - szczególnie obecnie, gdy wzrasta ryzyko inwestycji
na polskiej giełdzie, co może negatywnie odbić się na wartości
jednostek uczestnictwa funduszy inwestujących w Polsce. Warto
założyć sobie, że fundusze zagraniczne będą uzupełnieniem naszego
portfela inwestycyjnego. Przyjmuje się, że powinny stanowić do
20 proc. całego portfela. Na świecie istnieje wiele wschodzących
rynków, które pozwalają uzyskać stopy zwrotu porównywalne z tymi,
które były osiągane w Polsce na przestrzeni ostatnich kilku lat.
W co inwestują
Zagraniczne fundusze inwestycyjne, które są dystrybuowane w Polsce,
lokują środki praktycznie na całym świecie: w Australii oraz na
obszarze Pacyfiku (Merrill Lynch Pacific Equity Fund), na Dalekim
Wschodzie (Merrill Lynch Japan Fund oraz Merrill Lynch Japan Value
Fund) - bądź w całej Azji (Merrill Lynch Asian Dragon Fund oraz
Templeton Asian Growth Fund), ale również w Europie (Merrill Lynch
European Growth Fund, Merrill Lynch Emerging Europe Fund, Templeton
Euroland Fund, Templeton Growth Euro Fund, Franklin Mutual European
Fund i Templeton Eastern Europe Fund), a także w Stanach Zjednoczonych
(Franklin US Equity Fund oraz Merrill Lynch Flexible Equity Fund).
Nie mniej obiecujące wydają się również inwestycje w Ameryce Łacińskiej
(Templeton Latin America Fund oraz Merrill Lynch Latin American
Fund). Istnieją także takie fundusze zagraniczne, które inwestują
na całym świecie (Templeton Global Fund, Merrill Lynch Global
Allocation Fund), w szczególności na rynkach wschodzących (Merrill
Lynch Emerging Markets Fund) oraz takie, które inwestują tylko
w wybraną gałąź przemysłu, która w ocenie osób zarządzających
rokuje nadzieje na znaczące zyski (Merrill Lynch World Energy
Fund, Merrill Lynch World Gold Fund, Merrill Lynch World Mining
Fund oraz Merrill Lynch World Healthscience Fund).
Wielki świat od 200 złotych
Minimalny poziom wpłat jest zróżnicowany. Aby zostać uczestnikiem
funduszy Templeton, wystarczy zainwestować równowartość 2 500
dolarów, w Merrill Lynch 4000 dolarów. Pozostałe fundusze plasują
się gdzieś pomiędzy - z wyjątkiem oferowanych przez fundusz funduszy
Aegon - gdzie potrzebne jest co najmniej 5000 dolarów lub ich
równowartość. Skandia przyjmuje wpłaty nawet od 200 zł, pod warunkiem
że jest to część planu systematycznego oszczędzania. Oszczędzając
200 zł miesięcznie, mamy dostęp do najlepszych zagranicznych funduszy.
Zagraniczne fundusze wydają się idealną propozycją dla osób poszukujących
dywersyfikacji swoich oszczędności. Wyniki tych funduszy są uzależnione
od globalnej koniunktury. Dzięki temu nie jesteśmy zależni tylko
od rynku krajowego, podatnego na zawirowania polityczno-gospodarcze.
Inwestowanie w jednostki funduszy zagranicznych denominowanych
w walutach jest szczególnie atrakcyjne w momencie osłabienia złotego.
Silny złoty to mniejsze zyski z takich inwestycji. Przyszłość
należy jednak do zagranicznych funduszy.
Świetlana przyszłość
W dłuższej perspektywie znikną różnice w opodatkowaniu - Unia
Europejska eliminuje przypadki dyskryminacji podatkowej. Po zastąpieniu
złotego przez euro zniknie problem różnic kursowych. Również rozwój
internetowych platform, oferujących jednostki funduszy inwestycyjnych,
spowoduje, że zwiększy się zainteresowanie funduszy zagranicznych
rynkiem polskim. Im więcej funduszy zagranicznych będzie decydowało
się na obecność na naszym rynku, tym lepiej dla polskich klientów.
Dzięki wzrostowi konkurencji zwiększą się wymagania w zakresie
zyskowności, spadną koszty dystrybucji i zarządzania, znacznie
poszerzy się oferta produktowa. Klient otrzyma lepszy produkt
za niższą cenę. W kwestii podatkowej, zyski z funduszy zagranicznych
podlegają na ogół takim samym zasadom, jak zyski z inwestycji
w polskie fundusze - 19 proc. od zysków. Różnica jest taka, że
inwestorzy sami muszą wypełnić odpowiedni PIT (od wypłaconej sumy
odejmujemy kwotę wpłaconą i koszty inwestycji, uzyskując wysokość
dochodu do opodatkowania) i wysłać pieniądze do urzędu skarbowego
(w przypadku polskich funduszy podatek odprowadza TFI) - oczywiście
po zakończeniu inwestycji. W konstrukcji parasolowej inwestorzy
mogą przenosić pieniądze między różnymi funduszami, nie płacąc
podatków aż do ostatecznego wycofania środków i realizacji zysków.
Dzięki temu zyskujemy odroczenie podatku Belki w czasie. Podsumowując,
podstawową zaletą funduszy zagranicznych jest polityczna i walutowa
dywersyfikacja ryzyka, ale także zupełnie nieznane u nas możliwości
inwestycyjne, np. sektorowe lub w akcje spółek, które nie mają
choćby zbliżonych profilem odpowiedników.
| WYNIKI WYBRANYCH FUNDUSZY ZAGRANICZNYCH DOSTĘPNYCH
W POLSCE W OSTATNICH TRZECH LATACH |
| ML Latin American Fund |
198,00 |
| Templeton Latin America Fund A(acc)USD |
193,60 |
| Templeton Latin America Fund N(acc)USD |
189,40 |
| ML Emerging Europe Fund |
156,10 |
| Raiffeisen-Europa Wschodnia-Akcje |
136,72 |
| ML World Mining Fund |
135,60 |
| Templeton Eastern Europe Fund A(acc)EUR |
132,80 |
| Raiffeisen-Euroazja-Akcje |
129,97 |
| Templeton Eastern Europe Fund N(acc)EUR |
129,40 |
| Raiffeisen-Europa-SmallCap |
105,44 |
| ML World Energy Fund |
104,60 |
| ML Emerging Markets Fund |
96,90 |
| Raiffeisen-Energia-Akcje |
95,76 |
| Franklin European Small-Mid Cap Growth Fund A(acc)EUR |
91,10 |
| ML New Energy Fund |
87,10 |
Źródło: BlackRock Merrill Lynch Investment Managers, Franklin
Templeton Polska, Raiffeisen Bank Polska
Marcin Panek
Private Banker | Noble Bank
|