
Autor: Maciej Czujko
Adam Małysz bardzo pilnuje tajemnicy swoich zarobków. Same pytania o to, ile dostał za reklamę Red Bulla na kasku czy herbaty w spocie telewizyjnym Teekane, wyprowadzały go z równowagi.
Dlaczego? Tomasz Zimoch komentator sportowy, który jak mało kto zna Małysza, uważa że mistrz skoków - tak przecież zwyczajny i skromny - nie różni się w tym względzie od reszty Polaków.
- Nie lubimy, gdy zagląda się nam do portfeli - tłumaczy Zimoch. - I ja to popieram. Nie znam ludzi, w tym także sportowców, którzy chcieliby dzielić się tą informacją. Przecież gaże za reklamy, to kwestia choćby tajemnicy handlowej - dodaje.

Slawek/CC/FlickrSaleta: Małysz Kubicą raczej nie zostanie
Ile za nagrody? Związek narciarski nabrał wody w usta
Według ustaleń dziennikarzy sportowych w sezonie 2000/2001, kiedy to rozbłysła gwiazda Małysza, na nagrodach polski orzeł zarobił 1,1 miliona złotych. Na tę kwotę złożyły się wypłaty za 11 zwycięstw w konkursach, pierwsze miejsce w prestiżowym Turnieju Czterech Skoczni i Puchar Świata. Do tego należy doliczyć audi A4 quattro warte wtedy 200 tysięcy złotych, a także premie od Urzędu Kultury Fizycznej i Sportu oraz Polskiego Związku Narciarskiego - łącznie 70 tys. złotych.
Zależnie od sezonu te gaże wahały się - w najgorszym sezonie 2008/2009 Małyszowi udało się zarobić na skoczniach Pucharu Świata 61,5 tys. franków, czyli niecałe 200 tys. złotych. Ile mistrz zarobił w czasie swojej kariery? On sam nie zdradza - milczy także związek narciarski, który zarzeka się, że prowadzi tylko zestawienia punktów za zwycięstwa.
Jednak to nie nagrody za zwycięstwa w największym stopniu przyczyniły się do sukcesu finansowego Adama Małysza. Jego przyszłość zabezpieczyły reklamy.
Kampania warta nawet 700 tysięcy
Według ośrodka badań Pentagon Research, zajmującego się marketingiem sportowym, udział Małysza w kampanii reklamowej pod koniec kariery był wart średnio 200 tys. złotych. To znacznie mniej w porównaniu z najdroższymi - Robertem Kubicą i Justyną Kowalczyk. W najlepszym okresie - po wywalczeniu dwóch olimpijskich sreber w 2010 roku - reklamowa wartość Małysza osiągnęła pułap 700 tys. złotych.

- Prawdziwej wartości Adama Małysza nie da się jednak wyliczyć - mówi Tomasz Zimoch. – Niech siądą wszyscy finansiści, marketingowcy, maklerzy i próbują, ale i tak nie wycenią emocji, które zawdzięczają miliony Polaków temu sportowcowi - dodaje.
Ułatwianie ludziom zdrad, sprzątanie psich kup i sprzedaż pojedynczych pikseli - To te pomysły przyniosły ich twórcom miliony. więcej »
Dwudziestu brytyjskich emerytów testuje nowatorskie rozwiązanie, które ma pomóc seniorom dłużej cieszyć się jazdą samochodem.
Re: Małysz nie będzie kosztował już nawet 200 tysięcy?
Re: Małysz nie będzie kosztował już nawet 200 tysięcy?
Re: Małysz nie będzie kosztował już nawet 200 tysięcy?
MAŁYSZ NIECH w KOŃCU SPIER*****
Re: Małysz nie będzie kosztował już nawet 200 tysięcy?
Re: Małysz nie będzie kosztował już nawet 200 tysięcy?
Re: Małysz nie będzie kosztował już nawet 200 tysięcy?
myślisz dobrze, ale pracuj nad sobą, od podstaw.
Re: Małysz nie będzie kosztował już nawet 200 tysięcy?
Re: Małysz nie będzie kosztował już nawet 200 tysięcy?
ON I TAK BYŁ BEZCENNY
A JA SIE CIESZE ZE SKONCA PRZESUWAC TELEEKSPRESS BO JAKIES GLUPIE SKOKI SA...
Re: Małysz nie będzie kosztował już nawet 200 tysięcy?
Re: Małysz nie będzie kosztował już nawet 200 tysięcy?
Małysz dostaje za mało to co dał polsce (sukcesy) bez cene.
Re: Małysz nie będzie kosztował już nawet 200 tysięcy?
Na pewno ciagnike kase na lewo ze zwiazku jak inni dzialacze, taki to nasz caly sport.
skakac umie dobrze :) do kasy widac tez :)))
Re: Małysz nie będzie kosztował już nawet 200 tysięcy?
Re: Małysz nie będzie kosztował już nawet 200 tysięcy?
Re: Małysz nie będzie kosztował już nawet 200 tysięcy?
Głupota i buractwo.
I co tu dziwić się zaborcom...
Re: Małysz nie będzie kosztował już nawet 200 tysięcy?