Autor: Bartłomiej Dwornik
Rząd przyjął nowelizację ustawy o podpisach elektronicznych. Nowe przepisy wprowadzają trzy ich rodzaje.
Nowelizacja bez zmian pozostawia tzw. podpis zwykły, który służy już dziś do potwierdzenia tożsamości użytkownika i nie wymaga specjalnego certyfikatu. Dzisiejszy podpis bezpieczny zostanie zastąpiony przez podpis kwalifikowany. Zmiana dotyczy w zasadzie tylko nazwy. Nadal będzie potrzebne uzyskanie certyfikatu i posiadanie urządzenia, za pośrednictwem którego podpis jest składany. Tym rodzajem podpisu będzie się można posługiwać na przykład w kontaktach z ZUS-em, urzędami, kanceliariami notarialnymi, wnioskach do KRS, czy zgłoszeniach płatników VAT, ale również do podpisywania umów. Z podpisu kwalifikowanego będą mogły korzystać tylko osoby fizyczne.
Nowością jest trzeci rodzaj podpisu - podpis zaawansowany. Pośredni pomiędzy zwykłym a kwalifikowanym. Wnioskowali o niego głównie przedsiębiorcy, choć korzystać będą mogły z tej formy również osoby fizyczne. Podpisem zaawansowany będzie można wykorzystywać między innymi do zawierania umów, udzielania pełnomocnictw czy darowizn. Nie będzie wymagał specjalnych urządzeń.
Pojawi się też tzw. pieczęć elektroniczną. W ten sposób będzie uwierzytelniana wiarygodność dokumentów, na przykład elektronicznych zaświadczeń z rejestrów.
Nowe przepisy wejdą w życie pół roku po przyjęciu ich przez parlament. O ile, rzecz jasna, Sejm i Senat je poprą.
Zobacz co możesz zrobić aby płacić mniej. Przeczytaj więcej »
Dwudziestu brytyjskich emerytów testuje nowatorskie rozwiązanie, które ma pomóc seniorom dłużej cieszyć się jazdą samochodem.