Na skróty
Money.plManagerStrategiee-MarketingE-sklepy nie chcą płacić za błędy. Kontratakują
2011-07-14 06:00

E-sklepy nie chcą płacić za błędy. Kontratakują

Po złożeniu pozwów przeciwko właścicielom sklepów internetowych, w branży e-commerce zawrzało. Właściciele sklepów nie chcą składać broni i - nawet jeśli złamali prawo - zamierzają walczyć. Część właścicieli e-sklepów zgłosiła się do krakowskiej kancelarii prawnej KMPA Polska, która reprezentuje interesy między innymi dłużników. Chcą walczyć z radcą Tomaszem Bilskim zbiorowo.

- Zgłosiło się do nas kilkadziesiąt właścicieli sklepów internetowych, kilku powierzyło nam już pełnomocnictwo, kilkunastu zadeklarowało, że takie pełnomocnictwo otrzymamy, pozostałe podmioty zgłosiły jedynie wstępną chęć współpracy - mówi Piotr Pieczara, wiceprezes KMPA Polska. - Przygotowaliśmy strategię działania. Pierwszy krok to zmiana regulaminów sklepów i wyeliminowanie z nich niedozwolonych klauzul, a także tych zapisów, które jeszcze są zgodne z prawem, ale są "drażliwe" i niedługo mogą trafić na listę klauzul UOKiK. Późniejszy krok to obrona właścicieli sklepów i staranie się o oddalenie pozwów.

Skontrolują kancelarię Bilskiego

Jednocześnie Okręgowa Izba Radców Prawnych w Krakowie wyznaczyła wizytatorów, którzy sprawdzą działalność kancelarii Tomasza Bilskiego w Tarnowie.

- Na razie nie wiadomo w jakim terminie, ale taka wizytacja się odbędzie - potwierdza Anna Sobczak z krakowskiej Izby.

Izba wyznacza wizytatorów w momencie, gdy otrzyma skargi na działalność radców - czy postępują zgodnie z zasadami etyki. Jak ma wyglądać taka kontrola? Póki co nie wiadomo. Na razie zostały wyznaczone odpowiednie osoby. Jednak sam zainteresowany, Tomasz Bilski, o wizytatorach jeszcze nic nie wie.

- Nie mam nic więcej do powiedzenia ponad to, że powołuję się na kodeks cywilny - powiedział w rozmowie telefonicznej z Interaktywnie.com. Dalszych komentarzy, podobnie jak podczas poprzedniej rozmowy, odmówił.

Nie znany jest również termin wizytacji, choć z nieoficjalnych informacji wynika, że sprawa ta może potrwać około dwóch tygodni. Później OIRP zdecyduje, czy wszcząć postępowanie przeciwko Bilskiemu.

Rozwiązanie sprawy najwcześniej za dwa lata

Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów wciąż rejestruje pozwy. Nie wiadomo dokładnie, ile ich jest, choć mówi się o liczbie blisko 2,5 tysiąca dokumentów. Bilski jednak w poprzedniej rozmowie stwierdził, że jest ich mniej.

Wiadomo, że rejestracja wszystkich pozwów jeszcze potrwa, a pierwsze rozprawy rozpoczną się najwcześniej za kilka miesięcy.

- Pierwsze sprawy mogą ruszyć za kilka miesięcy, może nawet za rok. Czas trwania rozpraw gospodarczych to nieraz nawet dwa lata. Pozwów wpłynęło około dwa tysiące, jak wiadomo cały czas trwa ich rejestrowanie. Takie działanie blokuje inne sprawy, którymi w tym czasie mógłby się zająć sąd - mówi Piotr Pieczara.

Nie będą płacić

Kancelaria KMPA Polska odradza swoim klientom "ugodę" z Bilskim. Jego zdaniem, wpłacenie pieniędzy na konto radcy nie spowoduje, że przedsiębiorca całkiem uniknie pozwu.

- Właściciele sklepów, którzy dostali pisma, nie mogą zapłacić radcy prawnemu za wycofanie pozwów. To nie da im żadnej gwarancji, że za kilka dni inna kancelaria, albo nawet ta sama z Tarnowa, nie złoży kolejnego pozwu - uważa Piotr Pieczara. - Nie twierdzę, że stosowanie niedozwolonych klauzul jest w porządku. Ale najistotniejsza jest w tej sprawie intencja powodów, na podstawie pisma można podejrzewać, że jest to jedynie chęć zarobienia pieniędzy na instytucji zastępstwa procesowego. W mojej opinii jest to zachowanie nieetyczne.

Pod koniec ubiegłego tygodnia tarnowski radca prawny Tomasz Bilski wysłał do właścicieli małych sklepów internetowych pisma, w których informuje o złożonym do SOKiK pozwie. Sprawa dotyczy stosowania w regulaminach niedozwolonych klauzul, na przykład sprzecznych z prawem informacji o możliwości zwrotu towaru czy braku odpowiedzialności za dostarczenie towaru.

W piśmie, które na forach i blogach cytują właściciele sklepów, pojawia się również informacja o możliwości wycofania pozwu, jeśli przedsiębiorca wpłaci na konto kancelarii 360 złotych - koszt uczestnictwa w ewentualnym procesie.