Na skróty
Money.plManagerStrategiee-MarketingPrzegląd prasy - zasady rozpowszechniania książek online
2009-05-20 12:10

Przegląd prasy - zasady rozpowszechniania książek online

Autor: Grzegorz Miłkowski

Ugoda w sprawie skanowania książek przez Google, techniki socjotechniczne, które wyciągają hasła od internautów, e-handel rośnie w siłę oraz niedoceniane dziennikarstwo internetowe.

"O co chodzi i kogo dotyczy ugoda z Google’em", RP.pl
Ryszard Markiewicz i Janusz Barta, profesorzy prawa z Instytutu Prawa Właności Intelektualnej UJ, na łamach Rzeczpospolitej zwrócili uwagę na konieczność przemyślenia przez wydawców zasad rozpowszechniania książek w trybie online. Proponują oni, w zastępstwie sporów prawnych dotyczących wyświetlania fragmentów książek w wynikach wyszukiwania, wynegocjowanie ugody zbiorowej w sprawie skanowania książek przez Google’a. Ewentualna ugoda na tym polu będzie miała znaczenie dla autorów i wydawców z całego świata ze względu na prawdopodobieństwo wykorzystania przez Google’a wypracowanego modelu ugody dla rozpowszechniania książek poza USA.
Prawnicy piszą, że z jednej strony, tylko wyraźne wyłączenie się z ugody autora i wydawcy, połączone z poleceniem usunięcia danej książki z bazy danych, gwarantuje uniemożliwienie jej dalszej eksploatacji przez Google’a. Z drugiej, przystąpienie do niej (pamiętając, iż milczenie zainteresowanych przesądza o przyjęciu tej opcji) może być źródłem dochodu dla tych podmiotów ze względu na już zdigitalizowane książki.

"Socjotechnika: bo o hasło czasem wystarczy poprosić", Webhosting.pl
Webhosting.pl publikuje tekst analityka Kaspersky Lab Polska, który opisuje metody "wyciągania" prywatnych danych od internautów oraz techniki z zakresu tzw. inżynierii społecznej, służące do skutecznego realizowania tego celu. Jak pisze autor artykułu, większość ataków, jakie się obecnie stosuje, polega na zachęcaniu do kliknięcia odnośnika lub instalacji trojana. W każdym momencie możemy być narażeni na atak bezpośredni (przez przypadkowe zawarcie nowej znajomości) bądź pośredni (w przypadku otrzymania jednego z masowo wysłanych e-maili). Czy się im oprzemy i nie damy się oszukać zależy wyłącznie od nas. Zaznacza, że siła perswazji wyszkolonej osoby może okazać się znacznie groźniejsza niż luka w oprogramowaniu.

"Bitwa o e-handel", Marketing przy Kawie
Jakub Muller w Marketingu przy Kawie opisuje zmiany na rynku handlu online. Według prognoz obroty na tym rynku sięgną ponad 13 mld zł w 2009 roku, czyli około 2 mld zł więcej niż w roku ubiegłym. Jak można przeczytać w artykule, polski e-commerce jest wciąż młody i posiada spore rezerwy, m.in. systematycznie rosnącą grupę konsumentów między 55. a 65. rokiem życia. Jak zauważa w tekście Adam Kwaśniewski, szef grupy e-commerce w Stowarzyszeniu Marketingu Bezpośredniego, od około dwóch lat liczba osób z dostępem do Sieci zwiększa się najwyżej o 10 proc. rocznie. W tej sytuacji najważniejszym zadaniem dla e-handlu w 2009 roku będzie przyciągnięcie konsumentów, którzy nie kupują w internecie, choć technicznie mają taką możliwość. Zdaniem Artura Zawadzkiego, prezesa zarządu Gemius SA, sieć stała się jednym z najważniejszych źródeł pozyskiwania informacji o markach. "Polscy użytkownicy Internetu na forach, blogach i rozmaitych listach dyskusyjnych chętnie wymieniają się opiniami na temat produktów i usług. Jednocześnie, odwiedzając strony sklepów internetowych, zapoznają się z recenzjami wystawionymi przez innych klientów. Warto podkreślić, że prosumenci dzięki swojej bezstronności wywierają na decyzje innych użytkowników o wiele większy wpływ niż np. reklama" - komentuje w tekście.

"Czy w Polsce istnieje dziennikarstwo internetowe?", Kaznowski.blox.pl
Dominik Kaznowski zastanawia się w jakich sytuacjach bloger powinien być traktowany jako dziennikarz oraz czy w naszym kraju istnieje dziennikarstwo internetowe. Na swoim blogu publikuje wypowiedzi Michała Bonarowskiego (redaktor naczelny Onet.pl w latach 2004-2009) oraz Tomasza Bonek (redaktor naczelny Money.pl). Michał Bonarowski stwierdza, że zmiana postrzegania znaczenia blogerów nie nastąpi raczej skokowo, tylko ewolucyjnie. Jego zdaniem, któregoś dnia konsumenci mediów stwierdzą, że bardziej ufają swoim blogerom niż gazecie czy telewizji.Z kolei Tomasz Bonek zauważa, że w Polsce dziennikarzy publikujących w portalach nie szanuje się tak samo, jak tych z gazet, radia, czy telewizji. Nie szanują ich szczególnie kręgi polityczne. Nie wszyscy uświadamiają sobie rolę internetu i jego siłę. Nadal działa magia szklanego ekranu, mikrofonu, czy zdjęcia na okładce dziennika.