W zeszłym tygodniu Prokuratura Federalna Stanów Zjednoczonych zamknęła Megaupload z powodu naruszania przez portal praw autorskich. Kolejnym, największym serwisem internetowym, który oferuje hosting plików jest RapidShare. Czy będzie następny?
Daniel Raimer, prawnik i rzecznik prasowy RapidShare, uważa, że nie. - Mimo podobieństw miedzy portalami zasadnicza różnica tkwi w przyjętym przez nie modelu biznesowym. Megaupload posunął się do takich czynności, które RapdiShare zwalcza, tak jak na przykład program wynagradzania – komentuje Raimer na łamach Fastcompany.com. Na czym to polega? Strony, które wspomagają piractwo, które zarabiają na takiej działalności pieniądze, nie... Czytaj więcej w Interaktywnie.com »
Czerwcowa, niemieckojęzyczna edycja kultowego magazynu o modzie postanowiła zaszokować niecodziennymi zdjęciami. więcej »
Dwudziestu brytyjskich emerytów testuje nowatorskie rozwiązanie, które ma pomóc seniorom dłużej cieszyć się jazdą samochodem.