W czasach kiedy smartfony oraz dedykowane im aplikacje zdominowały już życie codzienne, potencjał tych urządzeń chce wykorzystać także wojsko. Według doniesień mediów, amerykańska armia testowała przez kilka tygodni praktyczne możliwości wykorzystania smartfonów podczas działań operacyjnych. W centrum zainteresowania wojska znalazły się głównie możliwości przesyłania raportów, sprawdzanie map oraz przesyłanie zdjęć z tagami geolokacyjnymi.
Wymogi, jakie armia stawia urządzeniom, to możliwość ich zastosowania w trudnych warunkach i odporność na piasek i kurz. Problemem do rozwiązania pozostaje jeszcze możliwość korzystania ze smartfonów w rejonach operacyjnych, w których występują problemy z zasięgiem sieci oraz możliwość obsługi dotykowych ekranów w rękawiczkach.
Armia testowała smartfony pracujące pod systemami operacyjnymi Android, iOS i Windows Phone 7. Według pierwszych informacji, przebieg testów był na tyle pomyślny, że jeszcze w tym roku pierwsze urządzenia trafią do oddziałów amerykańskich stacjonujących w Afganistanie, informuje die Welt.
Armia amerykańska wyłoni ostatecznie dwie platformy, i według pojawiających się pierwszych informacji, wybór padnie na systemy Android oraz iOS od Apple. Specjalny system ma pomóc w wymianie aplikacji pomiędzy poszczególnymi platformami.
Istotną kwestią pozostaje także szyfrowanie przesyłanych danych. W tym celu amerykańscy wojskowi pracują nad własnymi aplikacjami, które będą dostępne w wewnętrznym wojskowym App Store. Nie wiadomo jeszcze, czy Google i Apple są w jakiś sposób powiązane z projektem US Army. Smartfony z systemem operacyjnym Android ma testować także NASA.