Na skróty
2011-06-20 16:26
Budżet domowy pod kontrolą
fot: Creatista/Dreamstime

Budżet domowy pod kontrolą

Autor: Krzysztof Piotr Łabenda

1 / 2

Budżet domowy*

Jednym z narzędzi ułatwiających zadanie zarządzania przepływami pieniędzy w ramach finansów domowych jest budżet. Ma on za zadanie umożliwić Ci realizację zadań, o których między innymi mówiliśmy wcześniej. Budżet zatem to nic innego jak zestawienie dochodów i wydatków realizowanych w pewnym czasie, np. w ciągu miesiąca czy roku.

Taki budżet, gdzie strona dochodów równa jest stronie wydatków, zwykło się określać mianem budżetu zrównoważonego. Kiedy dochody przewyższają wydatki, mówimy o nadwyżce budżetowej. W sytuacji odwrotnej (przewaga wydatków nad dochodami) mamy do czynienia z deficytem budżetowym.

Nadwyżka budżetowa nie stanowi żadnego problemu. Wymaga jedynie racjonalnej decyzji co do sposobu jej zagospodarowania, wydatkowania. Niedobór w budżecie, czyli deficyt, jest już problemem - tym większym, im większy jest sam deficyt. Musi on zostać w miarę szybko co najmniej zmniejszony, jeśli nie całkowicie zniwelowany. W odniesieniu do budżetów domowych można to osiągnąć trzema drogami:

- Pokryć deficyt ze zgromadzonych wcześniej oszczędności.

- Zaciągnąć pożyczkę lub kredyt.

- Ograniczyć wydatki.

O tych sposobach niwelowania deficytu będziemy jeszcze mówić.

Korzystając z zamieszczonej tabelki 1.8, spróbuj stworzyć swój budżet ćwiczebny. Lista wydatków, jaką tu znajdziesz, nie zawiera oczywiście całej ich palety. Tę wpiszesz do swojego miesięcznego budżetu, kiedy już opanujesz niezbyt trudną sztukę tworzenia go. Wykorzystaj w tym celu także informacje zawarte w wyciągu z rachunku bankowego w polu opis operacji.

Tabela 1.8. Mój miesięczny budżet

WPŁYWY (DOCHODY) WYDATKI
WYNAGRODZENIE NETTO STAŁE
ODSETKI OD LOKAT BANKOWYCH OSS
INNE RATA KREDYTU
RAZEM WPŁYWY CZYNSZ
SKŁADKA UBEZPIECZENIOWA
RAZEM STAŁE
ZMIENNE
PALIWO
JEDZENIE
RAZEM ZMIENNE
RAZEM WYDATKI
DOCHODY MINUS WYDATKI

Jak sądzę, wszystkie pozycje w tej ćwiczebnej tabelce są jasne i czytelne za wyjątkiem tej umieszczonej na pierwszym miejscu wydatków stałych, a oznaczonej tajemniczym skrótem OSS. Skrót ten należy czytać Opodatkuj Się Sam.

(...) Podatków nie da się uniknąć. Można starać się ograniczać ich wysokość, korzystając z dostępnych możliwości, takich jak np. ulgi i zwolnienia, ale tak czy inaczej zapłacić je trzeba. OSS pozwala zrealizować dalekosiężne plany finansowe i nauczyć się systematycznego oszczędzania. Opodatkuj Się Sam, a zatem zanim jeszcze wydasz jakiekolwiek pieniądze, nie daj sam sobie wyboru: nałóż na siebie podatek czy - jak wolisz - wystaw sam sobie rachunek do zapłacenia w pierwszej kolejności, a opiewający na konkretną kwotę lub lepiej na pewien procent (5 - 10) Twojego miesięcznego dochodu. To te pieniądze pozwolą Ci zrealizować w przyszłości założone cele lub mogą stać się swoistą poduszką powietrzną w razie zaistnienia w Twoim życiu problemów finansowych. Spotkałeś z całą pewnością reklamy, gdzie zachęcano do wzięcia kredytu, którego rata wynosi np. 3 zł dziennie, czy wykupu ubezpieczenia na życie ze składką już od 1 zł dziennie. Proponowany Ci tu model OSS opiera się na podobnym założeniu - niewielki wysiłek finansowy realizowany z żelazną konsekwencją da w przyszłości rzeczywiście imponujące rezultaty. Musisz tylko te kwoty odpowiednio inwestować czy lokować. Spójrzmy na najprostszy przykład.

Przyjmijmy, że rezygnujesz z drobnej przyjemności i oszczędzasz w ten sposób każdego dnia 10 zł. Jeśli kwotę tę oszczędzisz, nie wydając jej np. na słodycze, papierosy czy piwo, Twój zysk obejmie dodatkowo korzyści natury zdrowotnej. Tak czy inaczej, tym sposobem w ciągu miesiąca oszczędzisz 300 zł. Niby niezbyt wiele, ale w skali roku daje to kwotę 3600 zł, a zatem np. koszt całkiem przyzwoitych wakacji. Może jednak uda Ci się te wakacje sfinansować inaczej, a zaoszczędzone pieniądze zainwestujesz bezpiecznie, powiedzmy w obligacje Skarbu Państwa. Inwestując miesięcznie 300 zł w ten instrument finansowy o dwuletnim terminie wykupu i oprocentowaniu rzędu 4%, po upływie roku będziesz miał do dyspozycji kwotę 3654 zł, ale już po 10 latach Twój kapitał wyniesie 42 450 zł wobec zainwestowanych 36 000 zł.

*Artykuł stanowi fragment książki Budżet domowy pod kontrolą. Jak rozsądnie wydawać, oszczędzać i inwestować autorstwa Krzysztofa Piotra Łabendy (Helion/Onepress 2011)