
Autor: tłum. Robert Susło
Wysoki popyt w krajach rozwijających się i trend na mniej paliwożerne maszyny przyczyniły się do wzrostu zamówień na nowe samoloty w 2011 roku. Mimo to szef Airbusa tłumi oczekiwania wobec roku 2012.
Przeglądając zamówienia Airbusa prezes firmy Thomas Enders (na zdjęciu) może mieć pewność, że w tym roku nie będzie narzekał na brak pracy. Tylko do końca listopada 2011 roku Airbus sprzedał 1521 maszyn, czyli więcej, niż w rekordowym 2007 roku.
Pełny portfel zamówień ma także rywal Airbusa Boeing. Chociaż z 778 zamówieniami do końca grudnia Boeingowi daleko jeszcze do europejskiego producenta samolotów, to i tak obaj konkurenci pozyskali więcej zleceń, niż byli w stanie zrealizować.
Dlatego Enders cieszy się nawet, że w tym roku firma zdobędzie kontrakty na mniejszą liczbę samolotów. Szef Airbusa zakłada, że w 2012 roku liczba zamówień będzie odpowiadała około 530 maszynom, jakie firma wyprodukowała w 2011 roku. Spadek zleceń jest Endersowi na rękę, bo w przeciwnym razie jego przedsiębiorstwo nie będzie w stanie wywiązać się ze wszystkich aktualnych kontraktów.
Azja w szale zakupów
Pomimo spodziewanych spadków Enders planuje zwiększać zdolności produkcyjne firmy. Klienci Airbusa wpadli w szał zakupów. Głównym powodem jest dynamiczny wzrost ruchu lotniczego. Międzynarodowe Stowarzyszenie Transportu Lotniczego IATA prognozuje, że w przeciągu najbliższych 20 lat liczba pasażerów wzrośnie dwukrotnie. Airbus i Boeing spodziewają się, że do 2020 roku zapotrzebowanie na nowe samoloty pasażerskie i samoloty cargo wyniesie od 25 tys. do 30 tys. samolotów.
Czytaj w Money.pl
Mieli zarobić 3,5 mld dolarów. Stracą 8,3
Siłą napędową branży są kraje rozwijające się. Chińczycy, Hindusi i Arabowie intensywnie rozbudowują swoje floty. W Azji nie ma problemów z finansowaniem ani z rozwojem linii lotniczych. Dotyczy to szczególnie dużych samolotów dalekiego zasięgu z ponad 250 miejscami na pokładzie, które są w stanie wykonywać loty międzykontynentalne.
Wprawdzie z obawy przed recesją Lufthansa wstrzymała wszystkie inwestycje, jednak inne linie lotnicze są nadal optymistyczne. Dopiero co linie Emirates z Dubaju zamówiły 90 samolotów A380, a szef firmy Tim Clark już zdążył zasugerować, że zastanawia się nad dalszą rozbudową floty.
Na zamówienia z Orientu może liczyć także Boeing. Podczas listopadowych targów lotniczych w Dubaju Emirates zamówiły u amerykańskiego producenta 50 samolotów typu B-777 o wartości 13 mld dolarów.
Za miliardowymi kontraktami stoją nie tylko spektakularne samoloty jak A380 Airbusa czy nowy Boeing Dreamliner 787. Duże zainteresowanie wzbudzają szczególnie ekonomiczne maszyny średniodystansowe. Największą popularnością cieszą się samoloty pasażerskie z dwoma silnikami i jednym korytarzem umieszczonym centralnie, i to właśnie te modele są produkowane w największych ilościach. Producenci A320 i Boeinga 737 już od dawna planują zastąpić swoje cieszące się dużą popularnością modele zupełnie nowymi maszynami. Także ze względu na konkurencję ze strony chińskich, kanadyjskich i rosyjskich producentów samolotów. Jednak nowe modele nie trafią na rynek przed 2020 rokiem. Właśnie dlatego w połowie 2010 roku Airbus podjął decyzję o wyposażeniu A320 w nowe ekonomiczne silniki.
Kto pali mniej
Europejski producent samolotów liczy na to, że z uwagi na szybko rosnące ceny paliwa linie lotnicze będą chciały wymienić swoje samoloty na mniej paliwożerne. Im szybciej producent samolotów będzie w stanie zaoferować takie modele, tym większy odniesie sukces. Airbus zapowiada, że jego nowy model A320neo (new engine option) będzie zużywał do 15 procent mniej paliwa niż jego poprzednik. Wynikiem tego jest bezprecedensowy boom zamówień. Airbus sprzedał już 1400 sztuk modelu A320neo, choć pierwsze samoloty trafią na rynek dopiero w 2015 roku.
Chcąc nie chcąc w połowie 2011 roku Boeing musiał pójść śladem konkurenta. Aby móc zatrzymać swoich tradycyjnych klientów, takich jak American Airlines, w 2017 roku wyposaży w paliwooszczędne silniki model 737, który w ofercie firmy jest już od ponad 40 lat. W ostatnich tygodniach amerykańskiej firmie udało się odnotować kolejny spektakularny sukces. Po zamówieniu przez indonezyjskie linie Lion Air 200 sztuk modelu 737 Max, w połowie grudnia Boeing zdobył także kontrakt wart 19 mld dolarów na dostawę 200 maszyn dla linii Southwest. Amerykański producent samolotów ma już łącznie 1000 zamówień na model 737 Max.
Nowe modele Airbusa i Boeinga utrudniają życie innym producentom samolotów. Na swój zapowiadany na 2013 rok model C-Serie Bombardier ma tylko 100 zamówień. Także chiński C919 nie znalazł jeszcze zbyt wielu odbiorców. W minionym roku producent samolotu Comac chciał pozyskać łącznie 200 zamówień na samolot, który na rynku ma się pojawić w roku 2015.
| Czytaj więcej wiadomości z branży lotniczej w Money.pl | |
![]() |
Airbus pobił Boeinga. Listą zamówień Na targach lotniczych pod Paryżem, koncern uzyskał zamówienia na dostawę 730 samolotów na łączną kwotą 72 miliardów dolarów. |
![]() |
W 20 lat przybędzie 33,5 tys. samolotów Boeing opublikował coroczną analizę komercyjnego rynku samolotów pasażerskich i cargo |
![]() |
Zarabiają mniej, ale prognozy i tak w górę EADS poinformował, że w trzecim kwartale zyski firmy były o 15 proc. niższe niż przed rokiem. |
Ponad 1 400 000 osób poszukujących pracy, ponad 130 000 odbiorców newslettera więcej »
Dwudziestu brytyjskich emerytów testuje nowatorskie rozwiązanie, które ma pomóc seniorom dłużej cieszyć się jazdą samochodem.