Na skróty
Money.plManagerStrategieZarządzanieKto naprawdę zna się na sporcie? Sport Managemet Polska wie
2011-11-02 06:25
Kto naprawdę zna się na sporcie? Sport Managemet Polska wie
fot: Sport Management Polska

Kto naprawdę zna się na sporcie? Sport Managemet Polska wie

Autor: rozmawiała Katarzyna Gizińska

1 / 2

Kluby wolą wydać pieniądze na dwudziestego siódmego piłkarza, niż zatrudnić profesjonalnych doradców, którzy pomogą w zarządzaniu drużyną. Bo w Polsce każdy zna się na sporcie - mówi Grzegorz Kita, prezes firmy Sport Managemet Polska, która zajmuje się konsultingiem sportowym i managementem zawodników. W rozmowie z Manager.Money.pl tłumaczy, dlaczego FC Barcelona nie jest dobrze zarządzanym klubem i wyjaśnia, czemu w Polsce brakuje prawdziwych sportowych gwiazd.

Money.pl: O drużynach sportowych w Polsce mówi się głównie w kontekście wyników, zawodników, trenerów czy właścicieli. Rzadziej słyszymy o managerach zarządzających klubami. Jak to wygląda w praktyce?

Grzegorz Kita: Zarządzanie podmiotami sportowymi, a zwłaszcza klubami piłkarskimi, to jeden z najmniej rozwiniętych sektorów polskiego sportu. Tymczasem jakość zarządzania ma bezpośredni wpływ na wyniki. Może to być dla wielu zaskakujące, ponieważ powszechnie wydaje się, że wygrane czy przegrane wiążą się głównie z działalnością sztabu szkoleniowego i umiejętnościami samych zawodników. Z moich doświadczeń wyniesionych z pracy z takimi klubami jak Legia czy Polonia Warszawa wynika jednak, że dobry zespół to jeszcze za mało.

A czy może Pan wskazać dobrze zarządzane kluby w Polsce?

Za taki uznawana jest siatkarska Skra Bełchatów. Jeżeli chodzi o koszykówkę, to świetnie zarządzany był Śląsk Wrocław za czasów Grzegorza Schetyny. Było widać, że ten klub rozwija się zarówno na niwie marketingowej, jak i sportowej. Ciekawy klub to koszykarski Lotos Gdynia, który cały czas szuka rozmaitych możliwości rozwoju.

A w piłce nożnej?

W Polsce raczej można mówić o klubach, które mają wizerunek bardzo dobrze prowadzonych. Obiektywnie jednak nie jest łatwo wskazać i powiedzieć: ten klub jest dobrze zarządzany całościowo. Kluby są po prostu bardzo nierówne. Jeżeli dobrze im idzie marketing, to gorzej radzi sobie część sportowa. Z kolei jak są wyniki sportowe, to często niedomagają finanse. Niektóre kluby są dobrze prowadzone, ale na pewno znacznie poniżej rzeczywistego potencjału. W skali od 1 do 100 niektóre z nich można ocenić na 75, może na 80 punktów.

A jak to jest za granicą? Na przykład z FC Barceloną, która jest dziś jedną z najlepszych drużyn w Europie?

To tylko aspekt sportowy. Jeżeli ktoś mówi o FC Barcelonie, to na dzień dobry musi sobie uświadomić, że jest to klub, który ma ponad 350 mln euro zadłużenia. Dyrektor finansowy Barcy Javier Faus cieszył się niedawno, że udało się ten dług zredukować o 15 procent. Było to dla nich na tyle wielkie wydarzenie, że publicznie się tym chwalili! Także nie zawsze wyniki sportowe, popularność drużyny, przekładają się na jej poprawną sytuację finansową.

Jeszcze dobrych parę lat temu niekwestionowanym liderem w kategorii globalnego zarządzania klubem był Manchester United, który miał stosunkowo najlepsze proporcje wyników sportowych do stanu finansów. Miał wysokie i zróżnicowane przychody, dobrą rentowność a jednocześnie świetnie radził sobie na boisku. Wiele parametrów pogorszyło się jednak po wejściu Glazer'ów.

Najważniejsza jest jednak odpowiedź na pytanie - co rozumiemy przez pojęcie "dobrze zarządzany"? Czy taki klub, który zdobywa trofea sportowe? Czy taki, który ma świetną sytuację finansową? A może i to, i to? W futbolu generalnie wielkim problemem jest właśnie współgranie tych dwóch elementów: sportowego i biznesowo-marketingowo.

Przeczytaj wywiad Money.pl



Dobry rower za kilkaset złotych? Giant: To niemożliwe

Inaczej jest w przypadku zawodników indywidualnych? Agnieszka Radwańska ma świetne wyniki w sporcie ale jeszcze niedawno eksperci mówili, że nie wykorzystuje swojego potencjału marketingowego. Zabrakło tu świadomości?

Na pewno ta świadomość, i to w odniesieniu do wszystkich zawodników, jest średnia, a najczęściej słaba. W przypadku Radwańskich trzeba jednak wziąć pod uwagę ich filozofię i strategię działania. W którymś momencie doszli do wniosku, że finansują się głównie z wyników sportowych. Aspekt marketingowy być może nie był dla nich tak bardzo istotny. Sami się nim zajmowali, uważając, że robią to w sposób wystarczający. Nie chcieli współpracować z wielkimi, międzynarodowymi agencjami managerskimi.

Jednak zawodnik nie możne jednocześnie panować nad aspektem sportowym i marketingowo-biznesowym swojej kariery. Dlatego stosunkowo mała liczba sportowców staje się rzeczywistymi gwiazdami. Sami nie umieją połączyć koncentracji na osiąganiu wyniku sportowego, reżimie treningowym czy kontroli nad zmęczeniem psychicznym, które następuje między kolejnymi występami, z panowaniem nad aktywnością marketingową. Ktoś musi prowadzić ich sprawy, ofertować za nich, prowadzić rozmowy itd. Sami jednak też muszą bywać na rozmaitych pokazach, konferencjach i udzielać wywiadów.

Na drugiej stronie przeczytasz, dlaczego nie zawsze warto inwestować w odnoszącego sukcesy zawodnika


Re: Kto naprawdę zna się na sporcie? Sport Managemet Polska wie

szatanoslaw / 2011-11-02 12:10 / portfel
Siatkówka, koszykówka, piłka ręczna - w tych sportach dzieje się w Polsce bardzo dobrze - zarobki są kilka razy mniejsze niż w piłce nożnej, ale tu przedstawiamy wręcz światowy poziom.

Żużel jest chyba domeną polskiego sportu - mamy najlepszą ligę, najlepsze stadiony na świecie i zarobki są najwyższe na świecie w tym sporcie.

Mógłbym dodać jeszcze sporty siłowe, czy lekkoatletykę, pływanie gdzie praktycznie w każdych zawodach Polacy osiągają wysokie pozycje.

Według mnie zawężanie polskiego sportu do piłki nożnej to jest najgorsze co można zrobić.

Re: Kto naprawdę zna się na sporcie? Sport Managemet Polska wie

Radek1977 / 83.24.103.* / 2011-11-02 11:20
Fajny artykuł. Dobrze się czyta. Widac że człowiek-praktyk, słyszałem o nim. Naprawdę się zna na temacie. Tyle że takich ludzi w polskim sporcie mozna policzyc na palcach jednej ręki.