2009-11-17 19:25

fot: frankh/cc/flickr
Pierwszy punkt ładowania samochodów elektrycznych
W Warszawie powstał pierwszy publiczny punkt ładowania samochodów elektrycznych. Projekt współfinansowany jest ze środków unijnych, dzięki czemu przez pierwsze 18 miesięcy można bezpłatnie pobierać prąd do samochodów.Prezydent stolicy Hanna Gronkiewicz-Waltz mówiła we wtorek podczas otwarcia punktu, że Warszawa - jako pierwsze miasto w Polsce - dołącza do takich europejskich stolic jak: Paryż, Londyn, czy Berlin, gdzie mieszkańcy mają do dyspozycji podobne urządzenia.
Przedsięwzięcie utworzyły: miasto Warszawa, koncern energetyczny RWE oraz klaster Green Stream zajmujący się technologiami związanymi z produkcją samochodów elektrycznych, w skład którego wchodzą m.in. Instytut Elektrotechniki w Warszawie i Stowarzyszenie Elektryków Polskich.
Punkt powstał przy siedzibie RWE Polska na Wybrzeżu Kościuszkowskim. Docelowo w stolicy ma zostać zainstalowanych 130, przypominających warszawskie parkomaty, punktów z gniazdkami do ładowania samochodów.
- Samochodem podjeżdża się do publicznego punktu ładowania, parkuje samochód i przy pomocy karty chipowej uruchamia punkt. Karta identyfikuje użytkownika, a w przyszłości będzie służyła do rozliczeń. Do punktu podłącza się kabel ładujący, który jest w samochodzie - w zależności od typu - z nową, specjalną wtyczką lub ze standardową wtyczką, jak np. w sprzęcie agd, czy domowej suszarce - tłumaczyła Katarzyna Kamińska z Green Stream.
- Po podłączeniu pozostawia się samochód aż do naładowania akumulatora. Po naładowaniu odłącza się wtyczkę, chowa kabel i szczęśliwie odjeżdża - dodała. Green Stream, oprócz publicznych punktów, proponuje także instalację garażowych punktów ładowania - w domu lub pracy.
Sieć 130 punktów ma powstać do połowy 2010 r.; 30 ma być gotowych do końca grudnia - podał członek zarządu RWE Polska ds. handlu Janusz Moroz. W jego ocenie, samochody elektryczne w Polsce upowszechnią się.
Eksploatacja samochodu elektrycznego jest co najmniej 10 razy tańsza niż samochodu spalinowego. Koszt energii w przeliczeniu na 100 kilometrów wynosi 3 złote, podczas gdy spalinowego między 30 a 40 zł - powiedział Moroz. Dodatkowo samochód elektryczny w miejskich korkach nie pobiera prądu, oprócz potrzebnego do oświetlenia pojazdu.
Osiągi samochodów elektrycznych dorównują już autom spalinowym, a jednocześnie nie emitują one hałasu i spalin - podkreślał Moroz.
Przy okazji otwarcia punktu zaprezentowano dwa samochody elektryczne. Pierwszy - amerykańskiej firmy TESLA, w wersji sportowego kabrioletu. Osiąga on prędkość 100 km na godzinę w 3,9 sek.
Inny samochód pokazywał Marcin Wnukiewicz z firmy Impact Automotive Technologies. Pojazd produkowany jest w Pruszkowie. To dwuosobowy, trójkołowy samochód elektryczny produkowany w Polsce. Rozpędza się do 90 km na godzinę, można nim przejechać 100 km na jednym ładowaniu.
Samochód nazywa się Re-Volt i nie hałasuje, nie emituje spalin i nie szkodzi klimatowi - tłumaczył Wnukiewicz.
Przekręcam kluczyk w stacyjce, odrobinkę trzeba odczekać i już silnik jest uruchomiony. Właśnie - nic nie słychać - i to jest właśnie zaleta napędu elektrycznego - tłumaczył, prezentując samochód.
Pojazd prawie nie wymaga obsługi, jak przy tradycyjnych samochodach - nie ma sprzęgła, skrzyni biegów, trzeba wymieniać jedynie klocki hamulcowe i płyn do spryskiwaczy - mówił Wnukiewicz. Jest znacznie lżejszy od tradycyjnych pojazdów - waży ok. 490 kg. Zaprojektowany jest do poruszania się w mieście - nie ma przestrzeni bagażowej. Pasażer siedzi za kierowcą. Rejestrowany jest jako motocykl, co oznacza, że w Warszawie nie płaci się za jego parkowanie.
Według Moroza, przyszłość samochodów w miastach, to pojazdy elektryczne. Dziennie w mieście pokonuje się ok. 30-40 km, co oznacza obecnie ładowanie akumulatora raz na dwa - trzy dni. Obecnie zajmuje to kilka do dziesięciu godzin, ale technologia skróci ten czas - mówił Moroz.
Auta samochodowe są jednak drogie, polski Re-Volt kosztuje 60,2 tys. zł bez podatku VAT, a auta podobne do prezentowanej w Warszawie Tesli, to wydatek rzędu 100 tys. funtów.
W ramach pilotażu urząd miasta dostanie 5 samochodów elektrycznych. Dane z ich eksploatacji posłużą do opracowania planów dalszej rozbudowy sieci.
Niemiecki koncern RWE od 2008 r. uczestniczy w podobnym projekcie w Berlinie. Stanie tam 500 punktów ładowania samochodów elektrycznych. W naszym kraju działa RWE Polska, która sprzedaje energię dla 900 tys. klientów oraz RWE Stoen Operator, który zarządza warszawską siecią elektroenergetyczną.
Wiadomości z kraju i ze świata na Twojej stronie internetowejNajważniejsze informacje w twojej skrzynce e-mail!
Re: Pierwszy punkt ładowania samochodów elektrycznych
Pierwszy punkt ładowania samochodów elektrycznych
Re: Pierwszy punkt ładowania samochodów elektrycznych
Re: Pierwszy punkt ładowania samochodów elektrycznych
Re: Pierwszy punkt ładowania samochodów elektrycznych
Z wdzięczności nie tylko bredziła coś o "potędze Polski" ale zaczęła też poprawnie wymawiać "R" a na zapleczu wykonała dla sponsorów piękny szpagat.
Re: Pierwszy punkt ładowania samochodów elektrycznych
http://www.youtube.com/watch?v=9A2XbYBA9eE
Re: Pierwszy punkt ładowania samochodów elektrycznych
Re: Pierwszy punkt ładowania samochodów elektrycznych
Ps. Proponuję cenę podzielić przez 6 i zakup się opłaci.
Re: Pierwszy punkt ładowania samochodów elektrycznych
Cytuję dalej: "Do punktu podłącza się kabel ładujący, który jest w samochodzie - w zależności od typu - z nową, specjalną wtyczką lub ze standardową wtyczką, jak np. w sprzęcie agd, czy domowej suszarce."
Postawiliśmy rurę z kawałem kabla i wtyczką - no i Pani Prezydent ogłosiła, że jesteśmy potęgą - taki, kabel to wielu z nasz miało już kilkadziesiąt lat temu, tylko nie każdy miał Melex-a, ale większość miała suszarkę :)
Dziecinne jest odtrąbić sukces po pierwszej rurze z kablem :)
Proponuje zagłosować na wolnym sondażu http://polskie-partie-polityczne.appspot.com/ - zagłosuj i zobacz wyniki tej polityki.
http://www.gspl.pl/node/5