Na skróty
Money.plManagerLifestyle Grupy dyskusyjne pl.misc.samochody Przeróbka samochodu na elektryczny

Przeróbka samochodu na elektryczny

Re: Przeróbka samochodu na elektryczny

ToMasz <twitek4@.gazeta.pl> / 2011-10-22 15:24:38
> Ja się pokusiłem o wyliczenia, można przeczytać w tym wątku:
> http://u.42.pl/2H0Q
> Co prawda chodziło o minisamochodzik, ale proporcje w odniesieniu do
> normalnych samochodów są podobne.
Pan Dyrektor na targach powiedziała ze owego autka na rowerowych niema,
bo premiera będzie na najbliższych zagramanicznych targach
samochodowych. nie pamiętam szczegółów bo mnie to nie wtedy interesowało.
> W skrócie:
> - akumulatory mają ograniczoną ilość cykli ładowań
> - akumulatory mają ograniczoną żywotność czasową
> - akumulatory ołowiowe są bardzo ciężkie i objętościowe i trzeba
> zrezygnować co najmniej z bagażnika w aucie
> - akumulatory na bazie litu są lżejsze, ale dużo droższe i bardzo
> niebezpieczne w razie wypadku
> - w zależności od wymaganego zasięgu, rocznych przebiegów, szczęścia i
> technologii akumulatorów, zużycie akumulatorów kosztuje 10-40zł/100km;
> przy typowych wymaganiach wychodzi 25-35zł/100km
To jest tak: autko miejskie na prąd, to osobna kategoria. Głupotą jest
albo trolowaniem porównywanie takiego wozidła z osobówkami na benzyne/gaz/on
TAkie maleństwo ma sie zmieścić w korku, stanąć na parkingu, tanio
dowieźć do pracy. koniec. nikt przy zdrowych zmysłach nie będzie
planował wycieczki do Rzymu! Choć ludzie napewno nie wpadną na to ze
wycieraczki, nawiew i światła skrócą zasieg. Ciekawe jak rozwiążą
problem ogrzewania. może na gaz? Pożyjemy zobaczymy. Akumulatory ciężkie
są, i co z tego. na jednym standardowym alumulatorze przejedziesz ok
10km. mało? na 4sztukach 90% chętnych kierowców dojedzie do pracy zrobi
zakupy i wróci do domu. Reszta bedzie kląć na ceny,
podwyżki,OC,pis,po,elektrownie atomowe... chwaląc sie że ich maszyny
zrobią 1000km na jednym tankowaniu.
ToMasz

 
Czytaj także na forum

Re: Przeróbka samochodu na elektryczny

"=Marcos=" <marcos.MALPA@.wyprawa.NIE.DLA.SPAMU.info> / 2011-10-22 18:06:44
> To jest tak: autko miejskie na prąd, to osobna kategoria. Głupotą jest
> albo trolowaniem porównywanie takiego wozidła z osobówkami na
> benzyne/gaz/on
> TAkie maleństwo ma sie zmieścić w korku, stanąć na parkingu, tanio dowieźć
> do pracy. koniec. nikt przy zdrowych zmysłach nie będzie planował
> wycieczki do Rzymu! Choć ludzie napewno nie wpadną na to ze

No właśnie. I głupotą jest opowiadanie o żywotności 300 tysięcy km, jeśli
statystyczny użytkownik będzie takim autem robił 10km dziennie, bo przy
dłuższych odległościach możnaby zwariować jeśli autko rozwija prędkość max
50km/h. 10km dziennie = w zaokrągleniu 4000km rocznie, a akumulatory po 5-10
latach tracą właściwości / padają zupełnie. Więc w rzeczywistości trzeba
przeliczyć koszt akumulatorów na 20-40 tysięcy km, a nie na 300 tysięcy.

> wycieraczki, nawiew i światła skrócą zasieg. Ciekawe jak rozwiążą problem
> ogrzewania. może na gaz? Pożyjemy zobaczymy. Akumulatory ciężkie są, i co
> z tego. na jednym standardowym alumulatorze przejedziesz ok 10km. mało? na
> 4sztukach 90% chętnych kierowców dojedzie do pracy zrobi zakupy i wróci do
> domu.

Na jednym standardowym akumulatorze zasięg wyniesie 10km? 1kWh to faktycznie
jeden akumulator 12,6V, 80Ah. Tylko po 5km, gdy akumulator będzie w 50%
rozładowany, może się okazać, że nie da się z niego wyciągnąć prądu
wystarczającego do podjechania pod niedużą górkę.
No i pamiętajmy, że przy 0 stopni akumulator ma ok. 85% pojemności
znamionowej, a przy -10 - 75%.
Czyli przy jednym akumulatorze mamy realny zasięg powiedzmy 5-8km bez
świateł i ogrzewania. Super.

Gdyby to było opłacalne, byłoby dawno temu zrobione.
http://forum.arbiter.pl/index.php - to jest nieocenione źródło informacji o
konstrukcjach pojazdów elektrycznych i że przy obecnej technologii nie jest
tak różowo jak chcielibyśmy, by było.

--
Marcos
marek [AT] microstock . pl

http://galeria.wyprawa.info <- zdjęcia z podróży
 

Re: Przeróbka samochodu na elektryczny

"Franc " <c...@gazeta.pl> / 2011-10-22 19:51:07
Dla pewności można zrobić 3 zestawy akumulatorów:
1: napędowe czyli główny pakiet.
2: systemowy, czyli podtrzymanie funkcji życiowych takich jak oświetlenie,
wycieraczki, napęd pompy podciśnienia do wspomagania hamulców (o podciśnieniu
do wspomagania hamulców trzeba też pamiętać), silnik wspomagania kierownicy,
chłodzenie układów elektronicznych sterowania silnikiem głównym.
3: dodatkowe funkcje takie jak ogrzewanie (jaki problem zamontować webasto na
gaz, dmuchające gorącym powietrzem, pochodzące z przyczepy campingowej?),
radio i ewentualnie klima.
Dzięki takim trzem niezależnym układom zasilania poszczególnych funkcji nie
ryzykujemy, że nam "dodatki" ograniczą zasięg.
Co do samego zasięgu: co do k..wy nędzy wszyscy się upierają jeździć
elektryczką na wycieczki i przyrównujecie do spalinowych samochodów? To w
założeniu nie służy jeżdżeniu na wycieczki, to jest _drugi_ samochód w domu,
służący wyłącznie dojazdom do pracy. 100km zasięgu wystarcza całkowicie. Jak
trzeba jechać na wczasy, to się odpala duży, spalinowy samochód rodzinny i
można się wtedy chwalić 1000km na jednym tankowaniu.
Martwicie się, że to rozwija max 80km/h? Sprawdzicie sobie średnią prędkość
jazdy po mieście na komputerkach samochodowych. Jak wyjdzie wam więcej niż
30km/h średniej to mieszkacie w miejscowości o małym natężeniu ruchu. U mnie
rzadko kiedy wskazuje więcej jak 29.5~30km/h (mieszkam pod Piasecznem /wAw i
dojeżdżam na drugą stronę Wisły), już rowerem mam większą średnią. Samochód
_do_miasta_ szybszy niż 80km/h nie jest potrzebny, i tak jest to największa
dopuszczalna prędkość w mieście.

Pzdrw

Franc "Rowery Poziome Rule"
--

Niczym niewyróżniający się IMK P7 - SWB ASS
Szary Modus z D4F
Zielona Xantia 2, kombi, 2.0HDi

--
 

Re: Przeróbka samochodu na elektryczny

"=Marcos=" <marcos.MALPA@.wyprawa.NIE.DLA.SPAMU.info> / 2011-10-23 01:40:44
> Martwicie się, że to rozwija max 80km/h? Sprawdzicie sobie średnią
> prędkość
> jazdy po mieście na komputerkach samochodowych. Jak wyjdzie wam więcej niż
> 30km/h średniej to mieszkacie w miejscowości o małym natężeniu ruchu. U
> mnie
> rzadko kiedy wskazuje więcej jak 29.5~30km/h (mieszkam pod Piasecznem /wAw
> i
> dojeżdżam na drugą stronę Wisły), już rowerem mam większą średnią.
> Samochód
> _do_miasta_ szybszy niż 80km/h nie jest potrzebny, i tak jest to
> największa
> dopuszczalna prędkość w mieście.

80km/h w "normalnych" samochodach elektrycznych jest OK, w sam raz.
Gorzej z takimi, które mają prędkość max w granicach 45-50km/h, bo
oczywiście zaniża to prędkość średnią.

--
Marcos
marek [AT] microstock . pl

http://galeria.wyprawa.info <- zdjęcia z podróży
 

Re: Przeróbka samochodu na elektryczny

Marcin N <m...@wykasuj_onet.pl> / 2011-10-23 10:14:47
W dniu 2011-10-22 19:51, Franc pisze:

> Co do samego zasięgu: co do k..wy nędzy wszyscy się upierają jeździć
> elektryczką na wycieczki i przyrównujecie do spalinowych samochodów? To w
> założeniu nie służy jeżdżeniu na wycieczki, to jest _drugi_ samochód w domu,
> służący wyłącznie dojazdom do pracy. 100km zasięgu wystarcza całkowicie. Jak
> trzeba jechać na wczasy, to się odpala duży, spalinowy samochód rodzinny i
> można się wtedy chwalić 1000km na jednym tankowaniu.

To jest esencja i jednocześnie porażka samochodów elektrycznych.
KTO kupi DRUGI samochód za 120 tys zł (w najtańszej wersji)?

GDZIE mamy zaparkować te wszystkie DODATKOWE pojazdy? Osiedla już teraz
są przeładowane.