2007-05-11 12:00
Terapia luksusem
Autor: Anna Błońska
Kleopatra cieszyła się ponoć promiennym i młodym wyglądem, ponieważ co dzień kładła się spać w złotej masce. Pomysł ten podchwycili współcześni Japończycy.
W Kraju Kwitnącej Wiśni nie brakuje ludzi zamożnych, którzy by wyglądać
świeżo i bardziej europejsko, nie cofną się prawie przed niczym.
Jedna
z wyspiarskich firm zaprezentowała w tym tygodniu maseczkę leczniczą z
czystego złota. Jej wynalazcy twierdzą, że odnawia skórę i pomaga
usunąć zmarszczki oraz przebarwienia. Położone na twarzy płatki złota przyspieszają wzrost komórek w warstwie podstawnej skóry.
"Złoto oddziałuje na różne sposoby; zapobiega m.in. starzeniu. Może też usuwać piegi i przebarwienia [słoneczne — przyp. red.]
, które martwią wiele pań" — wyjaśnia rzecznik firmy
Umo Inc.
Zabiegi
są przeprowadzane w 30 japońskich salonach kosmetycznych i SPA. Trzeba
na nie wygospodarować od jednej do dwóch godzin. Ceny rozpoczynają się
od 170 dolarów.
"Moja twarz zaczęła się rozgrzewać, kiedy zakończono nakładanie płatków złota. Miałam poczucie rozpieszczania i luksusu" — rozpływała się w
W tokijskim Ritzu-Carltonie można od niedawna kupić tzw. diamentini, czyli koktajl na bazie martini z zanurzonym w nim 1.06-karatowym diamentem. Kosztuje, bagatela, 41.400 zł.zachwytach 32-letnia Satomi Ogura, która przetestowała maseczkę na największych targach piękności w swoim kraju Beautyworld Japan 2007.
Na
koniec kilka ciekawostek... Wielu ekspertów sądzi, że "trend
jubilerski" jest próbą powrotu zamożniejszych warstw społecznych do
dawnego prosperity. W latach 80. bogaci Japończycy zamawiali potrawy i
drinki z różowego szampana, które ozdabiano opiłkami złota. Nawet
podczas recesji gospodarczej mieszkańcy Kraju Kwitnącej Wiśni byli
najliczniejszą grupą nabywców dóbr luksusowych i biżuterii z diamentami.
Czy
złoto i drogocenne kamienie naprawdę działają, czy to raczej efekt
placebo? Każdy musi to chyba sprawdzić na własnej skórze...
Jest już w Polsce!