
Takie mieszanki powstają w jednej z londyńskich cukierni. Sprzedają się jak świeże bułeczki.
Nie chciał być kolejnym sprzedawcą słodyczy. Chciał tworzyć rzeczy, jakich na rynku nie ma, uczyć klientów nowych jakości i ciągle ich zaskakiwać. Biznes się udał.
Young
produkuje czekoladki w piwnicy georgiańskiego domu przy Islington's
Camden Passage. Aby stworzyć niepowtarzalne smaki miesza piętnaście różnych
gatunków czekolady na przykład z... czosnkiem lub serem Stilon. „Nie ma takiej rzeczy, której nie można zmieszać z
czekoladą" - mówi właściciel sklepu.
Zanim Young otworzył swój sklep, pracował jako główny cukiernik w modnej restauracji Quo Vadis w Soho, był również konsultantem w sieciach takich jak Sainsbury's czy Marks & Spencer.
Postanowił jednak zainwestować we własny biznes, a idealną lokalizacją okazał się Camden Passage, pełen sklepów z antykami. Sklep Young'a ma drewniana podłogę w kolorze czekoladowym. Kwiaty pochodzą z pobliskiej kwiaciarni na Essex Road, marmurowe lady z pobliskiego sklepu ceramicznego. Żyrandol zakupiono jeszcze w sklepie z oświetleniem, w miejsce którego powstał sklep ze słodyczami.
Mieszanki Young'a są zazwyczaj przypadkowe. Aby zwiększyć
wybór swoich kreacji Young testuje najróżniejsze składniki - na przykład piwo. Próby
udoskonalenia mieszanki z czekolady i czosnku zajęły mu kilka miesięcy. Podobnie było z Marmite, kremem śniadaniowym, który Brytyjczycy albo kochają
albo nienawidzą.
Young używa przypraw takich jak masala z płatków róż czy czarny kardamon; ich
esencjonalne olejki dobrze komponują się czekoladami French Varlhona czy
Italian Amadei. W ogródku za sklepem rosną rzadkie zioła, takie jak słodka mięta aztecka. "Być może będą one bazą dla
ostatecznej czekolady, tej jedynej" - mówi Young.
Największy ruch w tej branży jest miedzy Bożym Narodzeniem a Wielkanocą. Latem sklep sprzedaje lody, na przykład cynamonowe z czekoladową polewą. Jesień i zima to czas grzanej czekolady, mieszanki wody, kakao, topionej ciemnej czekolady i czasami przypraw.
Ceny ręcznie robionych czekoladek zaczynają się od 4,95 funta za cztery sztuki, a ich przepisy trzymane są w największej tajemnicy.
Zarabiają miliony dolarów w ciągu roku i to wcale nie na grze. Zobacz, kto najwięcej. więcej »
Re: Czekolada z czosnkiem - pychota!
Re: Czekolada z czosnkiem - pychota!
Czekolada z czosnkiem - pychota!
Re: Czekolada z czosnkiem - pychota!
Re: Czekolada z czosnkiem - pychota!
Zaprawdę powiadam wam niebo w ustach wymagające koniecznego spróbowania :)
Re: Czekolada z czosnkiem - pychota!
Re: Czekolada z czosnkiem - pychota!
Re: Czekolada z czosnkiem - pychota!
Re: Czekolada z czosnkiem - pychota!
Stilon - produkował kasety magnetofonowe (tez były marzeniem w dawniejszych czasach), ale to sie chyba do czekolady nie nadaje...
Re: Czekolada z czosnkiem - pychota!