wp.pl
wp.pl
Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
Polskie Brainly dostaje 15 mln dolarów. W firmę inwestuje właściciel Allegro

Polskie Brainly dostaje 15 mln dolarów. W firmę inwestuje właściciel Allegro

Prezes i założyciel Brainly Michał Borkowski Fot. materiały prasowe
Prezes i założyciel Brainly Michał Borkowski

15 mln dolarów, czyli blisko 60 mln zł dostał od inwestorów polski startup Zadane.pl – dowiedział się money.pl. W firmę zainwestował południowoafrykański Naspers, czyli właściciel Allegro oraz amerykański General Catalyst. Do końca roku Zadane.pl, który na świecie występuje pod marką Brainly, chce mieć 100 mln użytkowników.

To już kolejna tego typu inwestycja w firmę znaną na całym świecie pod marką Brainly. Założony w Krakowie startup łączy uczniów z osobami, które chcą pomóc im w nauce. Jedni zadają pytania, dzięki którym przygotują się do klasówki czy rozwiążą zadanie domowe. Drudzy odpowiadają na pytania uczniów. Często są to byli nauczyciele albo starsi uczniowie, którzy traktują rozwiązywanie zadań matematycznych jak grę komputerową.

Niby nic wielkiego, ale na dziś to blisko 60 mln użytkowników na całym świecie. Jest to więc jeden z największych pochodzących z Polski serwisów internetowych. Jego twórcy twierdzą, że dziś dla nich jedyną konkurencją jest już właściwie tylko wikipedia.

W te zapewnienia uwierzył chyba koncern Naspers. Jak ustalił money.pl, firma, która w Polsce jest właścicielem m.in. Allegro czy Olx, zainwestowała w Brainly 15 mln dolarów. Koncern wywodzący się z RPA to światowa czołówka inwestorów internetowych. Jego roczne obroty to ponad 70 mld dolarów.

Część z tej kwoty polska spółka dostała od amerykańskiego funduszu General Catalyst, Runa Capital i Learn Capital oraz niemiecko-polski Point Nine Capital. Nie ujawniono, jakie udziały sprzedano, więc nie wiadomo, na ile Brainly wyceniono.

- Nie mówimy ani o wycenie spółki, ani o tym, czy założyciele zatrzymali pakiet kontrolny. Mogę jedynie powiedzieć, że nikt do zarządu firmy z Naspersa nie wejdzie. Nowi udziałowcy dostaną jedno miejsce w naszej radzie inwestorów - mówi money.pl Patrycja Szostakowska z Zadane.pl.

Można jednak spekulować, że spółka jest warta nawet ponad 100 mln dolarów. Trzej założyciele startupu czyli Łukasz Haluch, Tomasz Kraus oraz Michał Borkowski raczej nie oddali by władzy nad firmą. A już wcześniej odsprzedali część udziałów. W 2014 roku General Catalyst dofinansował spółkę 9 mln dolarów, a kilka lat wcześniej pieniądze na rozkręcenie biznesu wyłożył niemiecki Point Nine Capital. Co ciekawe dziś Brainly zarządza w zasadzie tylko Borkowski. Dwaj pozostali założyciele choć posiadają udziały w spółce, to nie angażują się już w jej codzienną działalność.

Pieniądze z drugiej tury finansowania mają zostać przeznaczone na zatrudnienie nowych programistów w krakowskim biurze. Już dziś firma szuka osób tworzących aplikacje na androida, developerów czy osób odpowiedzialnych za kwestie UX. Brainly cały czas walczy też o rynek amerykański. Tam do swojego biura w Nowym Jorku szuka osób odpowiedzialnych głównie za marketing i kwestie związane z lepszym pozycjonowaniem treści.

- Aktualnie mamy w USA 2 mln użytkowników. To trochę mniej niż zakładaliśmy dwa lata temu, gdy się tam pojawiliśmy. Mamy jednak plan zwiększania liczby korzystających z Brainly skokowo. Za rok to ma być już kilkukrotnie więcej osób – mówi Szostakowska.

Jak dodaje, firma chce też wchodzić na nowe rynki i uruchamiać nowe wersje językowe. Nie chce jednak ujawniać, gdzie dokładnie, bo nie zapadły tu jeszcze ostateczne decyzje.

- Mogę powiedzieć, że założyliśmy sobie dojście do 100 mln użytkowników na koniec roku - przyznaje Szostakowska.

Zadane.pl działa aktualnie w 35 krajach w 12 wersjach językowych. 60 mln użytkowników na razie jednak nie przynosi firmie dochodów. Najważniejszym wyzwaniem dla Brainly jest więc teraz monetyzacja biznesu. Pomysłów jest mnóstwo. Firma już w zasadzie zdecydowała, że nie chce opierać się na reklamie. Woli pobierać mikropłatności od swoich użytkowników. W jaki sposób? To rozstrzygnie się w tym roku. Niedługo ruszyć mają bowiem pierwsze wdrożenia płatności od użytkowników.

Zadanie pytania i uzyskanie prostej odpowiedzi pozostać ma bezpłatne. Za wersję premium trzeba będzie jednak już zapłacić. Ponieważ z Brainly współpracują moderatorzy, którzy często są byłymi nauczycielami, możliwe będzie na przykład płacenie im za przygotowanie. Szostakowska nie ujawnia jednak, jak dokładnie ma wyglądać pobieranie opłat. Stwierdza jedynie, że jest kilka pomysłów jak to robić. Firma nie ma też jak na razie wyznaczonej daty, w której miałaby zacząć zarabiać.

Na razie nie wymagają tego też inwestorzy. Naspers, General Catalyst oraz Point Nine Capital chcą tylko, by rosła liczba użytkowników. W ten sposób przez lata funkcjonowało wiele biznesów internetowych, m.in. LinkedIn, Facebook czy Blablacar.

Pierwotnie informowaliśmy, że Brainly od inwestorów otrzymało 18 mln dolarów, z czego 15 mln wyłożyć miał Naspers, a kolejne 3 mln General Catalyst. Takie informacje otrzymaliśmy mailowo od samej spółki. Jednak już po opublikowaniu artykułu Brainly poprosiło o zmianę informacji. Wszystkie fundusze miały zainwestować w spółkę 15 mln dolarów.

inwestycja, fundusz, allegro, naspers, polski startup, brainly, zadane
Money.pl
Czytaj także
Polecane galerie
hękól :Ł
83.14.130.* 2016-07-19 13:15
co to jest startup?
Irq44
91.226.68.* 2016-05-16 11:51
Takie serwisy powinny zniknąć. Szerzą tylko trend wśród młodych, że wszystko przychodzi łatwo. Jak młody znajdzie na zadane.pl to jest zwolniony z myślenia, to mu wchodzi w krew i tak odrabia wszystkie lekcje. Skutek, pusta głowa i odrobione lekcje. Tylko po co nam taka edukacja? U mnie w domu jest zakaz wchodzenia na tę i tego typu strony.
Piotr407
178.43.125.* 2016-05-11 14:40
Bez urazy ale świat się cofa - po to młody człowiek chodzi do szkoły by się czegoś nauczyć - po to dostaje zadania by coś utrwalić. Jeśli ktoś będzie robił zadania za kogoś innego tracą one sens - to mówie ja "stary" 29 letni chłop który nie tak dawno jescze studiował i to przeżył :)