Notowania

Debiut Facebooka zrobi z nich miliarderów. Zobacz galerię

Na IPO serwisu zarobi nie tylko Mark Zuckerberg. Miliarderem zostanie m.in. jego kolega z akademika. Są też wielcy przegrani.

Podziel się
Dodaj komentarz
(World Economic Forum/CC BY-SA 2.0/Flickr)

World Economic Forum/CC BY-SA 2.0/Flickr

Mark Zuckerberg

Twórca Facebooka ma obecnie 533,8 mln akcji spółki, pozbędzie się jednak 30 mln z nich, aby zapłacić podatki. Przy cenie 35 dolarów za akcję, jego pozostałe udziały będą warte 17,6 mld dolarów. Ponadto po debiucie giełdowym Facebooka Mark Zuckerberg będzie kontrolował prawie 60 procent głosów.

Bkahvedzic/CC BY-SA 3.0/Wikipedia

Fundusz Accel Partners

Fundusz reprezentowany przez Jamesa Breyera był jednym z pierwszych inwestorów Facebooka w bardzo wczesnej fazie działalności serwisu. Dzisiaj widać, że inwestycja była trafiona. W 2005 roku Accel wpompował w niewielki wówczas serwis społecznościowy kwotę 12,7 mln dolarów. Breyer i Accel posiadają obecnie 201,34 mln akcji, które będą warte około 7,1 mld dolarów. Po IPO Facebooka fundusz planuje sprzedaż 8,2 mln akcji - co może przynieść firmie około 1,34 mld dolarów.

Dustin Moskovitz/CC BY-SA 3.0/Wikipedia
Dustin Moskovitz

Ten młody człowiek miał szczęście dzielić pokój w akademiku Harvardu z Markiem Zuckerbergiem. Był jednym z pierwszych współpracowników Facebooka w początkowej fazie działalności serwisu. W 2008 roku opuścił firmę, ale zachował swoje udziały i nie zamierza się ich pozbywać także po debiucie giełdowym serwisu. 133,7 mln akcji, które ma Moskovitz, może być wartych nawet 4,7 mld dolarów.

rsepulveda/CC BY-NC-SA 2.0/Flickr
Jurij Milner

Rosyjski inwestor, właściciel firmy DST, zdecydował się na inwestycję w Facebooka stosunkowo późno, co wymagało już zaangażowania kwoty kilkuset milionów dolarów. Mimo to dla Milnera będzie to świetny interes. Znajdujące się w posiadaniu DST 131,3 mln akcji będzie wartych nawet 4,6 mld dolarów. Rosjanin zarobi na IPO serwisu bardzo dużo pieniędzy. DST planuje sprzedaż 26,2 mln akcji wycenianych na 920 mln dolarów.

jdlasica/CC BY-NC 2.0/Flickr
Sean Parker

Kiedyś był współudziałowcem serwisu Napster i uchodził za _ niegrzecznego _ chłop _ ca _ z Doliny Krzemowej. Parker udowodnił po raz kolejny, że ma nosa do dobrych pomysłów na biznes internetowy, co uczyniło z niego miliardera. Był pierwszym prezesem Facebooka i pomógł Zuckerbergowi w przekształceniu pomysłu na serwis społecznościowy w biznes. Po debiucie giełdowym serwisu posiadane przez Parkera 69,6 mln akcji będzie wartych 2,4 mld dolarów.

jdlasica/CC BY-NC 2.0/Flickr
Sheryl Sandberg

Menadżerka, którą Zuckerberg ściągnął osobiście do serwisu z koncernu Google, uchodzi za najważniejszego architekta finansowego sukcesu Facebooka. Debiut giełdowy serwisu społecznościowego zrobi z niej miliarderkę. Wraz z przysługującymi jej opcjami, w rękach Sandberg znajdzie się 41,2 mln akcji o wartości emisyjnej rzędu 1,4 mld dolarów.

FacebookQuotes/Youtube
Eduardo Saverin

Tam gdzie są zwycięzcy, są także przegrani. Jedną z osób, której miliardy dolarów przeszły koło nosa, jest Eduardo Saverin. Odegrał on znaczącą rolę w początkowej fazie startu serwisu, a następnie został przechytrzony przez Zuckerberga i Parkera. Pozwał ich za to do sądu. Do dziś nie wiadomo, czym zakończyła się ugoda. Nie wiadomo również, czy Zuckerberg i Saverin stali się ponownie przyjaciółmi. W każdym razie od stycznia 2009 roku Severin jest wymieniany w stopce redakcyjnej Facebooka jako _ współzałożyciel _.

Janet Mayer/Splash News/East News
Cameron i Tyler Winklevoss

Cameron i Tyler Winklevoss stoczyli z Markiem Zuckerbergiem prawdziwą batalię prawną. Podczas studiów bliźniacy oraz ich wspólnik Divya Narendra zaangażowali Zuckerberga, swojego kolegę z uczelni, jako programistę do pracy przy projekcie serwisu społecznościowego. Bracia Winklevoss utrzymują, że Zuckerberg ukradł ich pomysły i na ich podstawie stworzył w tajemnicy swój własny portal społecznościowy pod nazwą Facebook.

W 2008 roku wszystko wskazywało na to, że pomiędzy stronami sporu dojdzie do zawarcia ugody. Jednak później bliźniacy postanowili odstąpić od umowy. Ugoda gwarantowała im wówczas kwotę 65 mln dolarów. Cameron i Tyler stwierdzili, że czują się oszukani przez Facebooka, podtrzymują zarzuty o kradzieży pomysłów i chcą renegocjować ugodę.

Tagi: facebook, wiadomości, strategie firm, wiadmomości, gospodarka, strategie, najważniejsze, z rynku, czołówki
Źródło:
Handelsblatt
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz