Notowania

Algorytmy i big data zaczynają rządzić biznesem

Największa na świecie wypożyczalnia filmów Netfix kupiła za milion dolarów algorytm do przewidywania ocen filmów, których widzowie nie mieli jeszcze okazji oglądać, na podstawie ich wcześniejszych preferencji.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Argonne National Laboratory/CC BY-SA 2.0/wikimedia)

Te sprytne rozwiązania służą głównie do zaspokajania milionów jednoosobowych nisz, w które firmy celują indywidualnie dobranymi produktami przewidując potrzeby klientów. Dobrym przykładem jest największa na świecie wypożyczalnia filmów Netfix, która kupiła za milion dolarów algorytm do przewidywania ocen filmów, których widzowie nie mieli jeszcze okazji oglądać, na podstawie ich wcześniejszych preferencji.

Pomysł, który pozwala na weryfikację tego, czy dany produkt się sprzeda, wydaje się być doskonały. Można jednak pójść o krok dalej.

Skoro Netflix dysponuje algorytmem prognozującym ocenę filmu na podstawie ogromnej liczby kryteriów, dlaczego nie stworzyć filmu doskonałego? To właśnie postanowił zrobić Netflix, czego efektem jest dokument _ What Happened, Miss Simone? _. Film zdobył nie tylko owacje podczas premiery, lecz także bardzo przychylne oceny krytyków. Jednak to nie jedyna produkcja Netflix oparta na algorytmach. Podobnie było z _ House of Cards _, co potwierdza sam Kevin Spacey mówiąc, że Netflix nie chciał od niego nawet nakręcenia pilota, gdyż był pewien sukcesu pomysłu.

Można jednak zastanawiać się, na ile wybory dokonywane przez Netflix są oparte jedynie na algorytmach, a na ile występuje w nich czynnik ludzki. Sam Ted Sarandos przyznał, że _ ważne jest, aby wiedzieć, które dane ignorować _ .Twierdzi on również, że czynnik ludzki do algorytmu jest w proporcji 30 do 70, przy czym co prawda jedynie 30% dotyczy pracy człowieka, ale _ to jest to ważniejsze 30% _.

Malcolm Gladwell w swojej książce _ Blink: The Power of Thinking Without Thinking _ pisze o tym, że intuicja, której często nie daje się dojść do głosu, nie jest tak naprawdę głosem przypadkowym, lecz właśnie bardzo sprawnym algorytmem. Otóż to, co potocznie nam _ się wydaje _ jest bardzo szybkim efektem przetwarzania danych przez nasz mózg, który automatycznie analizuje najważniejsze informacje na podstawie wcześniejszego doświadczenia.

Teoria ta ma doskonałe odzwierciedlenie w powyższym przykładzie – podświadomy algorytm Teda Sarandosa jest po prostu wciąż lepszy niż nawet najlepszy algorytm komputerowy za 1 mln dolarów.

O AUTORZE


Paweł Szwarcbach jest członkiem Stowarzyszenia Mensa Polska (w latach 2012-2014 pełnił funkcję Członka Zarządu - Koordynatora ds. Rozwoju). Obecnie doktoryzuje się z zarządzania na SGH. Od 5 lat prowadzi działalność consultingową - zajmuje się głównie optymalizacją procesów i zasobów ludzkich w przedsiębiorstwach usługowych.
* W każdą środę w serwisie Manager.Money.pl publikuje felietony z poradami dla przedsiębiorców w zakresie zarządzania procesami, ludźmi i innowacją.*

Wnioski dla menedżerów płynące z powyższego przypadku są następujące: po pierwsze, należy budować algorytmy i analizować dane. Bardzo często pozwala to na automatyzację procesów decyzji. Jeden z moich klientów opracował algorytm, który na podstawie zestawień wcześniejszych pytań z odpowiedziami potrafi automatyzować odpowiedzi do zapytań przyszłych ze skutecznością na poziomie 90%.

Doskonale sprawdza się to w przypadku biur obsługi klientów – wystarczy _ nakarmić _ algorytm przeszłymi mailami od użytkowników i odpowiedziami od konsultantów, aby zautomatyzować 90% pracy biura. W big data jest potęga, której nie należy bagatelizować, ale.

Kiedy pracownicy prezentują swoje pomysły, rozwiązania czy przemyślenia, menedżerowie bardzo często żądają twardych danych na poparcie ich tez. To błędne podejście. Należy ufać przeczuciom, zarówno swoim, jak i członków zespołu. Oczywiście, gotowe intuicyjne rozwiązania można zweryfikować z wykorzystaniem twardych danych, ale nie należy żądać od ludzi takich dowodów, a tym bardziej powstrzymywać ich od prezentowania swoich pomysłów, dlatego że nie są one poparte liczbami.

Choć algorytmy i automatyzacja w najbliższych latach ograniczą na dużą skalę potrzebę korzystania z pracowników, kluczowe osoby wraz z ich wiedzą i doświadczeniem długo jeszcze pozostaną absolutnie niezastąpione. Będą potrzebne po to, aby zaprezentowały swój pogląd, nawet bez uzasadnienia.

Czytaj więcej w Money.pl

Tagi: bazy danych, akademia managera, strategie firm, strategie, zarządzanie, marketing i sprzedaż, z rynku, najważniejsze, czołówki, marketing i zarządzanie
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz