Notowania

menadżer
29.04.2016 07:00

Jak być dobrym menadżerem. Główne grzechy, o których nie mówią na kursach MBA

Dotychczasowe zasługi nie gwarantują sukcesu dziś ani w przyszłości. Tylko świadoma, codzienna praca pozwoli ci być szefem nieprzeciętnym.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Fotolia)

Byłeś świetnym specjalistą i w nagrodę zostałeś szefem. Założyłeś własną firmę i automatycznie obsadziłeś się w tej roli. Być może jesteś nim już od wielu lat i - jak w polskim klasyku filmowym - z zawodu jesteś dyrektorem. Pamiętaj jednak, że dotychczasowe zasługi nie gwarantują sukcesu dziś ani w przyszłości. Tylko świadoma, codzienna praca pozwoli ci być szefem nieprzeciętnym.

Szef, menedżer, kierownik, lider to tylko przykładowe terminy określające zarządzającego grupą ludzi. Oczywiście z łatwością można wskazać różnice w znaczeniach tych terminów, ale tą analizą zajmiemy się przy innej okazji.

Tak jak wiele terminów istnieje też wiele typów szefów, a każdy z nich może mieć swój własny styl zarządzania ludźmi. Wszystkie te terminy i typologie próbują w jakiś sposób porządkować, nazywać i dzięki temu dawać metodologiczne wsparcie do wykonywania tej odpowiedzialnej funkcji. W licznych specjalistycznych opracowaniach na temat skuteczności poszczególnych stylów menadżerskich brakuje jednak często pewnych podstawowych obserwacji.

Z mojej codziennej praktyki podczas szkoleń, coachingów, czy pracy doradczej na czoło wysuwają się 3 podstawowe wnioski:

  • 1.Szefowie mylnie postrzegają swoją rolę jako zarządczą bardziej niż służebną, usługową.
      1. Dominuje strategia gaszenia pożarów.
      1. Ego szefa karmi się stanowiskiem, doświadczeniami i własnymi nawykami w sposób niezauważalny dla szefa.

O AUTORZE

Absolwent Uniwersytetu Wrocławskiego z rekomendację trenerską I stopnia PTP. Od 11 lat prowadzi szkolenia i coaching dla biznesu, administracji publicznej oraz organizacji pozarządowych.

Prywatnie miłośnik sportu i podróży. Zdobył Koronę Maratonów Polski oraz ukończył zawody triathlonowe na dystansie Half Ironman.

Ponadto, jak zauważyłem, szefowie nadmiernie eksponują oczekiwane od nich cechy i zachowania, a swoim własnym doświadczeniom przypisują rangę niepodważalnej prawdy. Mają też skłonność do nawykowego działania, automatyzmów i przywiązania się do własnych schematów. Sprawia to, że pomimo całego doświadczenia, ukończonych studiów, zdobytej praktyki, zaliczonych szkoleń i treningu u największych guru zarządzania popełniają błędy.

I bardzo dobrze. Błędy są wpisane w działanie. Jedyny problem jest w tym, czy są ich świadomi i co z nimi robią.

W zależności od tego, dzielę wszystkich szefów na dwie kategorie: świadomych i nieświadomych. Menedżer świadomy to taki, który w obliczu konkretnej sytuacji ma w zanadrzu kilka opcji działania i potrafi ze świadomością skutków i konsekwencji na kilku płaszczyznach wybrać jedną, jego zdaniem najbardziej odpowiadającą. Na koniec jest gotów wziąć na siebie odpowiedzialność za decyzje i jej konsekwencje.

Taki szef nie jest szefem z przypadku, nie jest przerośniętym EGO, czy wielostronicowym CV. Takim szefem się nie zostaje, takim szefem się staje. I o tym będę tu pisał. O stawaniu się menedżerem świadomym.

Zobacz także: Zatory płatnicze najbardziej uciążliwe dla polskich mikroprzedsiębiorstw

Tagi: menadżer, akademia managera, najważniejsze
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz