Notowania

hr
01.04.2015 06:11

Jak zmotywować pracownika. Służbowy samochód, czy telefon to nie wszystko

Istnieje powszechne przekonanie, że więcej szczęścia dają rzeczy trwałe. W myśl tej teorii, nowy samochód da więcej szczęścia niż wyjazd integracyjny. Nowe badania pokazują jednak, że to założenie jest błędne.

Podziel się
Dodaj komentarz
(.shock/iStockphoto)

Można spierać się o to, na ile pieniądze same w sobie są dla menadżerów i przedsiębiorców motywatorem, a na ile motywacją jest chęć budowania nowych firm. Jednak, jak się wydaje pieniądze nigdy nie są obojętne. Wiadomo także, że „pieniądze szczęścia nie dają, dopiero zakupy”. Co jednak warto kupować, aby szczęście było jak największe?

Istnieje powszechne przekonanie, że więcej szczęścia dają trwałe rzeczy materialne, niż niematerialne przyjemności. W myśl tej teorii, nowy samochód da więcej szczęścia niż wspaniałe wakacje, z prostej przyczyny – można cieszyć się z nim dłużej. Nawet dzieci uczy się, aby „nie wydawały pieniędzy na głupoty”, gdzie przez głupoty najczęściej rozumie się doraźne przyjemności. Okazuje się jednak, że to założenie jest zupełnie błędne.

Jego błędność nauka wyjaśnia poprzez „przyzwyczajanie się” do nowych rzeczy. Badania pokazują, że nowe rzeczy (materialne przedmioty) owszem cieszą, lecz jedynie przez krótką chwilę, po której to człowiek po prostu przyzwyczaja się do nowego „przedmiotu”. Jeśli więc nawet za kryterium wybory przyjmować „czas trwania radości”, należy po prostu wziąć to pod uwagę. Jeśli ma się do wyboru kupno samochodu lub wspaniałej wycieczki, należy uwzględnić, że samochód będzie nas cieszył jedynie przez stosunkowo krótki okres czasu, być może krótszy, niż czas, w przeciągu którego po wycieczce będziemy szczęśliwi na samo o niej wspomnienie.

Co więcej, badania pokazują, że szczęście wynikające z doświadczenia trwa dłużej niż szczęście powodowane obcowaniem z dobrami materialnymi. Empirycznie dowodzą tego badania, w których zapytano osoby o ich zadowolenie z zakupów: dóbr materialnych lub niematerialnych. Niedługo po samym zakupie odpowiedzi wskazywały na podobny „poziom szczęścia”, jednak wraz z upływem czasu szczęście z dóbr materialnych spadało, podczas gdy szczęście z dóbr niematerialnych rosło.

Istnieje dosyć proste wytłumaczenie tego pozornego paradoksu. Otóż łatwiej przyzwyczaić się do czegoś, z czym obcuje się na co dzień niż do czegoś, co przeżyło się tylko raz. A jak wykazano wcześniej, to właśnie przyzwyczajenie najsilniej zabija poczucie radości. Ponadto, człowiek bardziej identyfikuje się z doświadczeniami, które zdobywa, niż z materialnymi rzeczami, które posiada. Bardziej definiują nas skoki ze spadochronu, niż posiadany telewizor, czy nawet samochód.

Co więcej, dobra niematerialne powodują mniej frustracji z porównywania się z innymi. Kiedy kupuje się nowy samochód nie jest przyjemnym, a wręcz potrafi być nieprzyjemnym fakt, że sąsiad właśnie kupił lepszy – w tym przypadku porównywanie jest jasne, wymierne i ciągłe. Jadąc na wakacje potrafimy zazdrościć osobom śpiącym w lepszym hotelu, jednak nie wpływa to aż tak bardzo negatywnie na nasze odczucia, zwłaszcza po powrocie z wakacji, gdy już „tylko” je wspominamy.

O AUTORZE


Paweł Szwarcbach jest członkiem Stowarzyszenia Mensa Polska (w latach 2012-2014 pełnił funkcję Członka Zarządu - Koordynatora ds. Rozwoju). Obecnie doktoryzuje się z zarządzania na SGH. Od 5 lat prowadzi działalność consultingową - zajmuje się głównie optymalizacją procesów i zasobów ludzkich w przedsiębiorstwach usługowych.
* W każdą środę w serwisie Manager.Money.pl publikuje felietony z poradami dla przedsiębiorców w zakresie zarządzania procesami, ludźmi i innowacją.*

Powyższe informacje dają menedżerom wnioski dwojakiego rodzaju. Po pierwsze, dotyczące sposoby wydawania pieniędzy przez nich. Po drugie jednak - dotyczące motywowania pracowników.

Robiąc użytek ze swoich własnych pieniędzy, warto mieć na uwadze powyższe informacje. Nie chodzi oczywiście o to, aby nie kupować sobie żadnych luksusowych dóbr materialnych lecz o to, aby nie wpędzić się w pułapkę „oszczędzam na super samochód, więc nie wydaje na doraźne przyjemności”, gdyż jak widać te doraźne przyjemności mogą dać nawet więcej szczęścia, niż sam samochód.

To samo dotyczy pracowników. Warto utrzymywać zdrowy balans „kupowanych im motywatorów”.

Służbowy samochód, nowy laptop, czy telefon owszem potrafią zmotywować. Nie powinno się jednak zapominać o imprezach integracyjnych, dofinansowaniu biletów do teatru, czy może nawet finansowaniu wakacji dla najlepszych pracowników.

Na to wszystko oczywiście należy nałożyć jeszcze jeden filtr – takie badanie nigdy nie są w 100 procentach uniwersalne. Każdy z nas w nieco inny sposób odczuwa szczęście. Warto po prostu spełniać swoje, lub cudze, marzenia, jakiekolwiek by one nie były mając jednak z tyłu głowy, że nasza ewentualna skłonność do bagatelizowania radości z rzeczy niematerialnych jest błędna.

Czytaj więcej w Money.pl

Tagi: hr, akademia managera, wiadomości, strategie firm, gospodarka, strategie, zarządzanie, marketing i sprzedaż, najważniejsze, z rynku, czołówki, marketing i zarządzanie
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz