Jak BMW rozbraja tykającą bombę demograficzną

Jak BMW rozbraja tykającą bombę demograficzną

Problem BMW polega na tym, że do 2017 roku średnia wieku robotników z fabryki ma wzrosnąć z 39 do 47 lat. Starsi praŹcownicy z reguły biorą dłuższe zwolnienia lekarskie, a wypracowanie normy kosztuje ich więcej wysiłku, więc gdyby fabryka w Dingolfing poniosła pełne konsekwencje powyższego trendu demograficznego, mogłaby stracić zdolność realizacji strategii firmy polegającej na zwiększaniu swojej konkurencyjności poprzez przywództwo technologiczne i wzrost produktywności. Ten problem dotyczy nie tylko firmy BMW.
Nikolaus Bauer, dyrektor należącej do firmy BMW i zatrudniającej 2,5 tysiąca osób fabryki układów napędowych w Dingolfing w Dolnej Bawarii, postanowił przeznaczyć jedną z linii produkcyjnych swojej fabryki na potrzeby projektu pilotażowego.
Brygadziści wespół z robotnikami obsługującymi linię, których średnia wieku wynosiła 47 lat, zaczęli - z pomocą menedżerów wyższego szczebla i ekspertów technicznych - projektować zmiany służące poprawie wydajności, takie jak: wzięcie pod kontrolę kosztów opieki zdrowotnej, podniesienie poziomu umiejętności zawodowych, poprawę jakości środowiska pracy oraz wprowadzenie procedur pozwalających na pracę w niepełnym wymiarze godzin i procesów zarządzania zmianami. Skala bezpośrednich inwestycji w projekt „linia 2017" była prawie niezauważalna; wyniosły one około 20 tysięcy euro. A jednak 70 wprowadzonych zmian spowodowało wzrost produktywności pilotażowej linii o 7% w skali roku, stawiając ją na równi z liniami obsługiwanymi przez pracowników, których średnia wieku była niższa. To dowodzi słuszności podjęcia świadomych wysiłków na rzecz zapobiegania potencjalnym problemom będącym efektem nieuniknionych zmian demograficznych.

ZAINTERESOWAŁ CIĘ TEN ARTYKUŁ? KUP DOSTĘP DO PEŁNEJ TREŚCI

Harvard Business Review Polska
Czytaj także
Polecane galerie