Ostatnie dzieło dobrego przywódcy

Ostatnie dzieło dobrego przywódcy

Żaden człowiek nie może lepiej wprowadzić nowego prezesa w sprawy firmy niż poprzednik. Jego doświadczenie i wiedza mają nieocenioną wartość zarówno w okresie przekazywania władzy, jak i później. Uustępujący przywódca może podzielić się ze swoim następcą informacjami na temat oczekiwań pracowników wyższych szczebli; szans, które powinien szybko wykorzystać; wizerunku następcy w oczach zarządu i załogi; mocnych i słabych stron wewnętrznych sprzymierzeńców i zewnętrznych partnerów; potencjału „ławki rezerwowych" oraz mądrości płynącej z głęboko przemyślanych
doświadczeń odchodzącego szefa.
Firmy i ich udziałowcy nie mogą pozwolić, żeby taki kapitał intelektualny się zmarnował, dlatego rozwiązaniu umowy o pracę w prawie każdej międzynarodowej korporacji towarzyszy zobowiązanie odchodzącego prezesa do tego, że przez pewien okres będzie pełnił rolę konsultanta. Hojnie jest z resztą za to wynagradzany. A mimo to między ustępującym a nowo wybranym CEeO rzadko dochodzi do szczerej i wielowymiarowej rozmowy.
Na podstawie przeprowadzonych wywiadów autorzy przedstawiają rekomendacje dla firm, wyszczególniając poszczególne kroki, jakie należy podjąć, czyli: uzależnić wypłatę odprawy od przeprowadzenia konsultacji, powierzyć organizację spotkania dwóch liderów działowi ds. zasobów ludzkich, aby uniknąć niezręczności oraz sporządzić szczegółowy plan spotkania. Samym przywódcom radzą zaś, żeby spotkali się jak równy z równym, wspólnie omówili plan pierwszych 90 dni oraz jednym głosem mówili o przeszłości i przyszłości organizacji w obecności mediów oraz interesariuszy.

ZAINTERESOWAŁ CIĘ TEN ARTYKUŁ? KUP DOSTĘP DO PEŁNEJ TREŚCI

Harvard Business Review Polska
Czytaj także
Polecane galerie