Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na

Tak mierzy cię szef. Nawet nie wiesz, jak daleko sięga ocena wydajności pracy

Urządzenia sprawdzające wydajność pracownika to nie wizja odległej przyszłości, ale coraz bardziej popularny trend wśród nowego pokolenia.

Podziel się
Dodaj komentarz
(PeskyMonkey/iStockphoto)

Opaska monitorująca fale mózgowe, podłączona do aplikacji w smartfonie. Do tego puls, poziom cukru a nawet hormonów pod stałą kontrolą. Wszystko po to, by wydajniej pracować. To nie wizja odległej przyszłości, ale coraz bardziej popularny trend wśród nowego pokolenia.

Takich narzędzi jest wiele. Ale czy są one skuteczne i miarodajne? Ich twórcy przekonują, że tak i obiecują sukcesy w karierze zawodowej.

- _ Technologia wykorzystuje wcale nie takie nowe teorie. U źródła tych wymyślnych aplikacji leżą właściwie teorie produktywności z początku XX wieku, jak choćby tayloryzm, który zakładał maksymalne zoptymalizowanie czasu pracownika przez właściwą jej organizację _ - przekonuje dr Jarosław Kulbat, psycholog ze Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej. - _ Nie ma w tym nic złego, każdy z nas w jakimś stopniu się nimi posiłkuje. Kto nie korzysta z organizera, kalendarza, zintegrowanego maila? Te nowinki to tylko kolejny krok w próbie ułatwienia sobie pracy. Czy skuteczne? Mam wątpliwości. _
Self-traking - nowa filozofia pracy?Ruch narodził się w 2007 roku w San Francisco, gdy Gary Wolf, dziennikarz i pasjonat rozwoju osobistego, założył bloga Quantified Self, w którym proponował, by zbierać i analizować rozmaite dane o swoim funkcjonowaniu. Do dziś Wolf spotyka się z fanami na dorocznych konferencja organizowanych w 50 krajach.

Jak zauważają eksperci, self-tracking ma ogromny potencjał rozwoju jako wysoce spersonalizowany rodzaj diagnostyki. Chodzi o monitorowanie poziomu aktywności, samopoczucia, nastroju, jakości snu i wysiłku fizycznego, a nawet ilości wypitego alkoholu, kofeiny, zażywanych leków i innych parametrów, takich jak puls, poziom cukru, poziom hormonów itp.Zdaniem badaczy te parametry mają istotny wpływ na twoje funkcjonowanie w życiu, a co za tym idzie, również w pracy zawodowej. Metoda ta, zwana self-trackingiem, wykorzystywana jest do optymalizacji funkcjonowania poprzez wykluczenie lub wzmocnienie tego czynnika, który okazuje się mieć najsilniejszy wpływ.

- _ Produktywność, multizadaniowość, wydajność, to terminy dziś bardzo popularne. Pęd do kariery, potrzeba sukcesu, jest nam silnie wtłaczana przez kulturę. Stąd tak wielka popularność wszelkich couchów, trenerów biznesu - również tych multimedialnych. Ludzie wierzą, że zanurzenie w technologii pomoże - przez monitorowanie siebie - podnieść wydajność pracy. Ten trend _ _ jest modny _ szczególnie _ wśród młodych pracowników _ - wyjaśnia ekspert z SWPS.
Mózg pod pełną kontroląThe Zeo Pro to jedna z najnowszych propozycji naukowców z USA, którzy rozbudowali przyrząd badający fazy snu o analizę działania mózgu podczas całego dnia. Umieszczone w opasce urządzenie zapisuje fale mózgowe, dzięki czemu wiemy, w jakich porach podczas doby nasz mózg jest najbardziej wydajny.

Jeśli dane te zostaną zestawione z informacjami o samopoczuciu w ciągu dnia, ilości wypitej kawy, zażywanych leków lub suplementów, uprawianym sporcie, czy ilości pracy itp. to za pomocą specjalnej aplikacji do smartfonów będziesz w stanie określić pory, w których twoja praca będzie najbardziej produktywna, a kiedy lepiej poświęcić czas na relaks.

- _ Znajomość własnego biorytmu zwiększa efektywność pracy. Jednak każdy ma indywidualny rytm i dobrze jest jeśli uwzględni go w planie dnia. To pozwoli ustawić kolejność wykonywanych zadań, priorytety i określić ile czasu na dane zadnie zwykle poświęcamy _ - twierdzi psycholog biznesu Izabela Kielczyk.

Jak dowodzą eksperci z Centrum Badań nad Zaburzeniami Snu i Czuwania z Nowego Jorku, około godziny 10 rano przeciętnemu pracownikowi najłatwiej jest się skoncentrować na wykonywanych obowiązkach. W tym czasie mózg jest odpowiednio odżywiony i dotleniony, a więc gotowy na rozwiązywanie trudnych problemów, zagadek logicznych i pracy na pełnych obrotach.

Z kolei między 13 a 14 odczuwa zmęczenie i spadek energii, więc jest to czas, który można poświęcić na przykład na przeglądanie poczty czy segregowanie papierów. Po godzinie 18 efektywność pracy z reguły dramatycznie spada.* - _ Jestem bardzo sceptyczny względem takich gadżetów jak choćby wspomniana opaska. Zawsze zadaję pytanie, czy przypadkiem, ktoś mnie tu nie wkręca. Wyjście jest ciekawe - badanie aktywności, fale mózgowe - brzmi to bardzo naukowo. Jednak mam poważne wątpliwości względem dokładności tych pomiarów. Profesjonale urządzenia do monitorowania faz pracy mózgu są znacznie bardziej skomplikowane, a ich analizą zajmują się superkomputery, a nie smartfony _- tłumaczy dr Kulbat.
*
Pomidor! Czyli pracuj wydajnie tylko 25 minutWśród amerykańskich managerów niezwykle popularna stała się aplikacja zwana Pomodoro. Oparta została na koncepcji Francesco Cirillo. On to na początku lat 90. opatentował technikę, która jego zdaniem zwiększa efektywność w pracy. W teorii polega na tym, by wyuczyć w sobie pewne nawyki, które pozwolą tak naprawdę być kreatywnym i produktywnym przez czas, jaki dla siebie rozplanujemy.


The pomodoro techniqueNowoczesna aplikacja Clever Work Cycle Pro - oparta na systemie pomodoro - to właściwie nic innego jak wgrany do telefonu, czy na komputer popularny zegar kuchenny, którym pierwotnie posługiwał się Cirillo. Wystarczy nastawić go na 25 minut i zająć się tylko i wyłącznie pracą. Zdaniem twórcy tej teorii, dokładnie tyle właśnie czasu człowiek jest w stanie skupić się na realizowanym zadaniu. Ważne, by nic nie przeszkadzało i nie przerwało działania, a każde wytrącenie z rytmu oznacza nie zaliczenie tej jednostki. Gdy czas upłynie zostawiany pracę w momencie na tym etapie, na którym zastał nas sygnał aplikacji.

Od tego momentu mamy 5 minut przerwy, a po czterech pomidorach czy 25 minutach, należy nam się kwadrans przerwy. W ten sposób zdaniem naukowca nauczymy się skupiać na jednym zadaniu i efektywniej pracować.

Narzędzie używane przez profesjonalistów w zespołach lub indywidualne jednostki na całym świecie, ponieważ metodę tą można stosować nie tylko dla pojedynczego pracownika, ale i dla całej grupy, więc można ją wykorzystać w pracy zespołowej, czyli np. pair programming.

- _ To marketingowe sprzedanie pewnych psychologicznych koncepcji. To trochę przypomina pracę na akord. Nie bardzo rozumiem dlaczego akurat 25 minut? Z badań wynika, że to już 10 minutach intensywnej pracy następuje radykalny spadek uwagi _ - tłumaczy dr Kulbat.

*Paymo timetracker, czyli chronometr kariery *Paymo to inna aplikacja, której zadaniem ma być analiza realizacji zadań, które zostały zrealizowane w danym odcinku czasu. To, co ją odróżnia od innych, to fakt, że połączona z internetem pozwala uzyskane wyniki porównać z innymi użytkownikami. Wprowadzenie zadania i średni czas jego wykonania po akceptacji upublicznienia zasila bazę aplikacji. Tym sposobem wszyscy zalogowani mogą podejrzeć ile kto średnio i nad czym pracuje przez dany dzień czy tydzień.

Aplikacja wyróżnia zarówno pracowników etatowych i freelancerów co dodatkowo ma doprecyzować badanie. Jak przekonują twórcy programu, wprowadza to dodatkowo efekt zdrowiej rywalizacji, co rozwija pracownika i zwiększa jego efektywność.

- _ Ilość pracy to jedno, ale jej jakość to drugie. Nie sztuką jest się chwalić, ile to ja dzisiaj pracowałem. _ _ Pracujemy długo i dużo, nie oszczędzając nawet weekendów, ale czy efektywniej nie koniecznie - _ alarmuje dr Paweł Pawłowski, psycholog i psychoterapeuta. - _ Takie ścisłe przywiązanie do wyników, rywalizacji może spowodować eskalacje stresu i szybszego wypalenia zawodowego. Czyli efekt przeciwny do zakładanego _.
Wykresy wydajności i zegarki z biorytmem - to nie nauka!SEIKO Nextime Biorhythm digital alarm clock to rozbudowany zegar, który bada biorytm jego właściciela. W myśl teorii biorytmów cykl intelektualny pracownika trwa 33 dni. Jest to miernik możliwości umysłowych. Określa on stan pamięci, logiczne myślenie, zdolność pojmowania, aktywność umysłową.

Biorytmy to wyliczone przez naukowców, Hermanna Swobodę, który był profesorem na Uniwersytecie Wiedeńskim, oraz Wilhelma Fliessa, berlińskiego lekarza zaprzyjaźnionego z Freudem, cykle największej aktywności fizycznej, intelektualnej i emocjonalnej człowieka, które powtarzają się co określoną liczbę dni. Prowadzili oni badania na grupie studentów przez rok. Następnie przeanalizowali dane, udowadniając uwarunkowania psycho-fizyczne poszczególnych osób w pewnych okresach czasu.

Twórcy aplikacji powołując się na tą teorię prześcigają się w co raz to nowych formach, pokazujących biorytmy pracownika, zapewniając jednocześnie o ich wpływie na realizację zleconych zadań.

- _ Wiara w biorytm zależy indywidualnie od każdego z nas – podobnie jest z numerologią i horoskopami. Z punktu widzenia współczesnej nauki teorię tą zaliczyłbym raczej do paranauki. Wiele zależy tu od tego jak bardzo w to wierzymy _ - powątpiewa dr Kulbat.
To oni korzystają z takich urządzeń

Aplikacje na smartfony, programy na tablety, czy zewnętrze urządzenia mobilne mierzące wydajność pracy używane są przede wszystkim przez pracowników tak zwanej generacji Y. To pokolenie wyżu demograficznego z lat 1980-1995, które w odróżnieniu od poprzedniego, określanego mianem generacji X, oswoiło nowinki technologiczne i nową, cyfrową rzeczywistość, którą wykorzystują do autorozwoju.

- _ Generacja Y, czy pokolenie milenijne zafascynowane jest technologią. Dziś to ona często wyznacza kierunki rozwoju i daje nowe możliwość. Jednak ma to dobre i złe strony. To zanurzenie w technologii i zachłyśnięcie się cyberrzeczyistością powoduje, że zapominają o zdrowym rozsądku _ - twierdzi psycholog dr Kulbat.

Badania nad tą grupą prowadzili również eksperci z grupy Fortinet. Ich zdaniem, ci pracownicy chociaż są bardziej zorientowani w cyberprzestrzeni i nowoczesnych mediach, to jednocześnie są silnie uzależnieni od nowych technologii.

57 procent współczesnych managerów nie wyobraża pracy bez komputera, smartfona i tabletu - badanie brytyjskiego Institute of Leadership & Management, przeprowadzone wśród 1300 pracowników wyższego szczebla. Ich zdaniem dzięki tym urządzeniom pracownik ma łatwiejszy dostęp aplikacji systematyzujących pracę, wykresów i dokumentów firmowych, przez co dużo trudniej odłożyć ważną sprawę na później.

Większość pracowników używa takich urządzeń by mieć stały dostęp do swoich aplikacji - wyjaśniają badania TimeCamp. Takiego zdania jest 33 proc. badanych zarówno na świecie, jak i w Polsce. Jednocześnie, dla 26 proc. respondentów na świecie i dla 14 proc. polaków powodem jest wzrost efektywności pracy. - _ Jednak wynikające z tego zalety, pracownicy Y równoważą wadami - uzależnieniem od technologii chaosem informacyjnym i brakiem umiejętności wybierania informacji ważnych i znaczących - _przekonuje Artur Ragan, ekspert firmy Work Express. Z drugiej jednak strony, w jednym z ostatnich pytań, managerowie zostali poproszeni o wskazanie wynalazku, który ich zdaniem w największym stopniu odbija się na poziomie stresu i zwiększonej ilości pracy. Badani niemalże jednogłośnie stwierdzili, że jest nim ten sam smartfon, którego wcześniej uważali za niezbędne urządzenie pomagającymi w pracy. W efekcie urządzenie zajmuje jedną z czołowych pozycji na liście przedmiotów, które lepiej, aby w ogóle nie powstały.* Nie trać
czasu! Rób swoje!
*

W sieci dostępna jest olbrzymia liczba narzędzi, mających badać produktywność. Wiele z nich ma za zadanie pomóc w wyeliminowaniu tych wszystkich rzeczy, które odrywają od zadania. Cóż jednak kiedy na _ czarnej liście przeszkadzajek _wielu specjalistów wymienia również te aplikacje.

Aż 58 proc. amerykańskich posiadaczy smartfonów sprawdza telefon co godzinę. Dwie trzecie z badanych używa mobilnych aplikacji podczas pracy i poświęca im co najmniej godzinę. Takie wyniki badań przedstawiła amerykańska firma, zajmująca się ochroną oprogramowań i aplikacji urządzeń mobilnych Lookout Mobile Security,
- _ To raczej gadżety niż miarodajne narzędzia samokontroli. Trudno zredukować do kilku aspektów, prostego modelu coś tak założonego jak efektywność pracownika. Nie ma jednej recepty by stać się lepszym pracownikiem. To bardzo indywidualna sprawa _ - przekonuje dr Jarosław Kulbat. - _ Najlepiej po prostu robić swoje i nie tracić czasu na głupoty _.

Czytaj więcej w Money.pl
Manager bawi się Lego i buduje most z papieru Budują most z papieru i port z klocków, a zamiast whisky w butelce jest piasek. Dlaczego biznesmeni bawią się jak dzieci?
Usiadły do maszyn i są w tym świetne Kupowanie w sieciówkach jest passe. Krawcowe to dziś artystki.
Tak internet niszczy karierę Jeden wpis może zniszczyć twoją przyszłość. Możesz jednak obronić się w sądzie i dostać odszkodowanie.
Tagi: kariera, akademia managera, wiadomości, gospodarka, najważniejsze, lifestyle
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz